Ciepła woda i ogrzewanie mogą stać się niedostępne dla wspólnot mieszkaniowych, które zalegają z opłatami. Olsztyński MPEC zapowiada bardziej stanowcze działania wobec dłużników, wysyłając ostrzeżenia o możliwości ograniczenia dostaw. Decyzja ta wynika z narastającego problemu zaległości finansowych, które sięgają już kilku milionów złotych.
Ostrzeżenia zamiast ponagleń
Dotychczas MPEC ograniczał się do wysyłania ponagleń i wezwań do zapłaty, jednak coraz częstsze opóźnienia skłoniły spółkę do bardziej zdecydowanych kroków. Jak informuje Radio Olsztyn wezwania do szybkiej zapłaty mają trafić do kilkunastu wspólnot mieszkaniowych, które mają co najmniej jednomiesięczne zaległości.
Niektóre z nich zwlekają z płatnościami nawet pół roku, co zdaniem prezesa spółki Konrada Nowaka wymaga stanowczej reakcji. Jak podkreślił, dotychczasowa polityka MPEC-u była bardziej elastyczna, ale brak reakcji dłużników wymusza zmianę podejścia.
Koniec zimy to czas na działania
MPEC przyznaje, że celowo czekał z podjęciem radykalnych kroków do zakończenia sezonu grzewczego. Ograniczenie dostaw ciepła ma być odczuwalne dla mieszkańców, ale nie powinno stanowić zagrożenia dla ich zdrowia ani infrastruktury technicznej.
Zdaniem prezesa MPEC-u, ciepło to towar jak każdy inny, za który należy regularnie płacić. Spółka podkreśla, że aktualne zadłużenie wynosi kilka milionów złotych, z czego około milion złotych stanowią należności przeterminowane o ponad 30 dni. Decyzja o ewentualnym odcięciu ciepła ma być podejmowana indywidualnie dla każdej wspólnoty.
źródło: Radio Olsztyn