\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.
reklama
Apelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.
Zbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.
reklama
Oskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.
Obrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.
Jeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.