\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"14 lat więzienia w pierwszej instancji za zabójstwo znajomego ","spintaxed_cnt":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nDwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nZbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.\n\n\n\nOskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.\n\n\n\nJeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia","original_cnt":"\nPrzed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się we wtorek proces dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo znajomego. Do brutalnego pobicia doszło jesienią 2021 roku niedaleko Olecka (Warmińsko-Mazurskie). Motywem były prawdopodobnie zadawnione zatargi z przeszłości. Nieprawomocny wyrok pierwszej instancji to po 14 lat więzienia.\n\n\n\nApelacje złożyli obrońcy; chcą zmiany kwalifikacji prawnej - z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W ich ocenie, co podkreślali to też w swoich wystąpieniach sami oskarżeni, nie było zamiaru zabójstwa. Prokuratura chce utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nDo zbrodni doszło wieczorem 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na drodze. Pierwszej pomocy - ciężko pobitemu 38-latkowi - udzielali funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu, potem trafił on do szpitala w Ełku, gdzie zmarł trzy dni później.\n\n\n\nNa miejscu zbrodni policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, obecnie w wieku 37 i 30 lat, podejrzewanych o to pobicie. Okazało się, że pojechali oni do innego znajomego i razem z nim wrócili na drogę.\n\n\n\nPoczątkowo śledczy postawili im zarzut pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdy pobity zmarł, zarzuty zmieniono na zabójstwo.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Suwałkach przyjął, iż sprawcy działali z zamiarem ewentualnym, skazał obu nieprawomocnie na kary po 14 lat więzienia, mają też oni zapłacić solidarnie bliskim zmarłego 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia. W ocenie tego sądu, obiektywnie trudno mówić o jakimś sensownym motywie tej zbrodni. Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że doszło do kłótni w samochodzie, a poszło o jakieś zatargi, nieporozumienia z przeszłości.\n\n\n\nObrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. W ich ocenie, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Chcą też, by sąd odwoławczy zmienił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, bo kwota 80 tys. zł - jak argumentują adwokaci - przekracza znacznie możliwości finansowe oskarżonych.\n\n\n\nProkuratura apelacji nie składała; karę uważa nawet za zbyt łagodną. Nie widzi też podstaw do zmiany wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.\n\n\n\nNie chcieliśmy znajomego skrzywdzić, nie było zaplanowane ani jego pobicie, ani zabójstwo - przekonywał jeden z oskarżonych. Twierdził, że gdyby planem było zabójstwo, to nie stałoby się to \"na środku głównej drogi\"; powiedział, że znajomego - po wspólnym spożyciu alkoholu - wraz ze współoskarżonym odwozili do domu. \"To wszystko stało się nagle, naprawdę spontanicznie\" - mówił przed sądem apelacyjnym.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":184385,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-0.9 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia

OleckoProces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia

Dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo przyjaciela w pobliżu Olecka jesienią 2021 roku, zostało skazanych na 14 lat więzienia w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Według oskarżenia, przyczyną zbrodni były zadawnione zatargi z przeszłości. Motyw zabójstwa pozostaje niejasny, a obu mężczyzn oskarżono o działanie z zamiarem ewentualnym.

reklama

Apelacje złożyli obrońcy oskarżonych, którzy chcą zmiany kwalifikacji prawnej z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na pobicie ze skutkiem śmiertelnym, podkreślając brak zamiaru zabójstwa. Jednakże, prokuratura domaga się utrzymania kar. Wyrok sądu odwoławczego ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.

Zbrodnia miała miejsce 11 września 2021 roku, na drodze między dwoma wsiami w gminie Wieliczki (powiat olecki). Mężczyzna został znaleziony leżący na drodze, a pierwszej pomocy udzielili mu funkcjonariusze z patrolu. Następnie ofiara trafiła do szpitala w Ełku, gdzie zmarła trzy dni później. Policja zatrzymała do kontroli drogowej samochód, którym jechali podejrzani o pobicie, obecnie w wieku 37 i 30 lat, z których jeden był znajomym ofiary.

reklama

Oskarżeni zostali początkowo postawieni zarzuty pobicia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednakże, gdy ofiara zmarła, zarzuty zostały zmienione na zabójstwo. Obaj oskarżeni zostali skazani na 14 lat więzienia, a także zobowiązani do zapłacenia solidarnie bliskim ofiary 80 tys. zł w formie częściowego zadośćuczynienia.

Obrońcy kwestionują przede wszystkim kwalifikację prawną czynu i zamiar. Ich zdaniem, można mówić o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a nie o zabójstwie. Obrońcy wnieśli również o zmniejszenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, uważając, że kwota ta przekracza możliwości finansowe oskarżonych. Prokuratura uważa jednak, że kara jest za mała, a kwota zadośćuczynienia jest adekwatna.

Jeden z oskarżonych twierdził natomiast, że nie było zaplanowanego zabójstwa ani pobicia pod wpływem alkoholu. Według niego, zdarzenie stało się spontanicznie, a gdyby faktycznie było planowane, to nie miałoby to miejsca na środku drogi. Wyrok sądu odwoławczego zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.

Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.
reklama
reklama