\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Warto o tę sprawiedliwość walczyć. To był dla mnie bardzo trudny proces — przede wszystkim psychicznie. Nadal przeżywam koszmar i sądzę, że to zostanie ze mną do końca. Tych czynów, których dokonywał ks. Jarosław, nie da się wymazać\" - podkreślił.\n\n\n\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPokrzywdzony mówił, że \"jest to sygnał, iż ofiary mają głos\".\n\n\n\n\"Warto o tę sprawiedliwość walczyć. To był dla mnie bardzo trudny proces — przede wszystkim psychicznie. Nadal przeżywam koszmar i sądzę, że to zostanie ze mną do końca. Tych czynów, których dokonywał ks. Jarosław, nie da się wymazać\" - podkreślił.\n\n\n\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMężczyzna domagał się od kurii miliona złotych. \"Przyjąłem ten wyrok z dużą ulgą, gdyż ten prawie 11-letni etap mojego życia się już zakończył. Ciężar spadł z serca, jest dużo lżej. Kuria toruńska uniewinniła księdza Jarosława, później sąd państwowy go skazał, a dziś potwierdza winę i nakazuje kurii wypłacić zadośćuczynienie. To też sygnał dla innych ofiar, aby walczyć o sprawiedliwość, chociaż trwa to bardzo długo, bo w moim przypadku 11 lat\" - powiedział po wyjściu z sali rozpraw Milewski.\n\n\n\nPokrzywdzony mówił, że \"jest to sygnał, iż ofiary mają głos\".\n\n\n\n\"Warto o tę sprawiedliwość walczyć. To był dla mnie bardzo trudny proces — przede wszystkim psychicznie. Nadal przeżywam koszmar i sądzę, że to zostanie ze mną do końca. Tych czynów, których dokonywał ks. Jarosław, nie da się wymazać\" - podkreślił.\n\n\n\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCywilny proces w tej sprawie prowadzony był z wyłączeniem jawności. Mariusz Milewski (zgadza się na podawania pełnych danych osobowych) ma dziś 31 lat. Do wykorzystywania seksualnego przez księdza dochodziło, gdy był ministrantem.\n\n\n\nMężczyzna domagał się od kurii miliona złotych. \"Przyjąłem ten wyrok z dużą ulgą, gdyż ten prawie 11-letni etap mojego życia się już zakończył. Ciężar spadł z serca, jest dużo lżej. Kuria toruńska uniewinniła księdza Jarosława, później sąd państwowy go skazał, a dziś potwierdza winę i nakazuje kurii wypłacić zadośćuczynienie. To też sygnał dla innych ofiar, aby walczyć o sprawiedliwość, chociaż trwa to bardzo długo, bo w moim przypadku 11 lat\" - powiedział po wyjściu z sali rozpraw Milewski.\n\n\n\nPokrzywdzony mówił, że \"jest to sygnał, iż ofiary mają głos\".\n\n\n\n\"Warto o tę sprawiedliwość walczyć. To był dla mnie bardzo trudny proces — przede wszystkim psychicznie. Nadal przeżywam koszmar i sądzę, że to zostanie ze mną do końca. Tych czynów, których dokonywał ks. Jarosław, nie da się wymazać\" - podkreślił.\n\n\n\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nToruńska kuria ma zapłacić 600 tys. zł ofierze księdza pedofila — orzekł w czwartek Sąd Okręgowy w Toruniu. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Były ksiądz Jarosław P. został prawomocnie skazany na 3 lata więzienia za wykorzystywanie seksualnie Mariusza Milewskiego.\n\n\n\nCywilny proces w tej sprawie prowadzony był z wyłączeniem jawności. Mariusz Milewski (zgadza się na podawania pełnych danych osobowych) ma dziś 31 lat. Do wykorzystywania seksualnego przez księdza dochodziło, gdy był ministrantem.\n\n\n\nMężczyzna domagał się od kurii miliona złotych. \"Przyjąłem ten wyrok z dużą ulgą, gdyż ten prawie 11-letni etap mojego życia się już zakończył. Ciężar spadł z serca, jest dużo lżej. Kuria toruńska uniewinniła księdza Jarosława, później sąd państwowy go skazał, a dziś potwierdza winę i nakazuje kurii wypłacić zadośćuczynienie. To też sygnał dla innych ofiar, aby walczyć o sprawiedliwość, chociaż trwa to bardzo długo, bo w moim przypadku 11 lat\" - powiedział po wyjściu z sali rozpraw Milewski.\n\n\n\nPokrzywdzony mówił, że \"jest to sygnał, iż ofiary mają głos\".\n\n\n\n\"Warto o tę sprawiedliwość walczyć. To był dla mnie bardzo trudny proces — przede wszystkim psychicznie. Nadal przeżywam koszmar i sądzę, że to zostanie ze mną do końca. Tych czynów, których dokonywał ks. Jarosław, nie da się wymazać\" - podkreślił.\n\n\n\nJego pełnomocnik mecenas Laszlo Schlesinger powiedział, że \"satysfakcja jest zdecydowanie gorzka, bo jest to odpowiedzialność zbudowana na fundamencie pokrzywdzenia mojego klienta od dziewiątego do osiemnastego roku życia\".\n\n\n\n\"Ciężko opisać słowami, na czym to pokrzywdzenie polegało, ale było pozbawieniem mojego klienta całkowicie dzieciństwa. To dzieciństwo było jednym wielkim koszmarem. Spotkało się to z jedną reakcją Kościoła katolickiego, który w sposób prawomocny uniewinnił swojego kapłana od wszystkich zarzutów. Do tej pory Kościół nie powiedział słowa: przepraszam\" - mówił dziennikarzom mecenas Schlesinger.\n\n\n\nByły ksiądz Jarosław P. - wówczas proboszcz parafii w Ostrowitem gm. Biskupiec, woj. warmińsko-mazurskie, diecezja toruńska — przez wiele lat wykorzystywał seksualnie nieletniego ministranta.\n\n\n\nNa stronie kurii pojawił się w czwartek po południu komunikat w tej sprawie. \"W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie o zadośćuczynienie p. Mariuszowi Milewskiemu za krzywdę wykorzystywania seksualnego przez duchownego diecezji toruńskiej, (...) biskup toruński szanuje wyrok sądu w tej sprawie\" - napisano w oświadczeniu.\n\n\n\n\"Oświadczam, że działania pełnomocnika diecezji toruńskiej podejmowane w ramach rozprawy sądowej miały na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy\" - napisał rzecznik kurii diecezjalnej toruńskiej ks. Paweł Borowski.\n\n\n\nObie strony postępowania nie przesądziły, czy będą składały w tej sprawie apelację.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":174872,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Toruńska kuria została zobowiązana do zapłacenia 600 tys. zł ofierze księdza pedofila z Biskupca — orzekł Sąd Okręgowy w Toruniu. Mariusz Milewski, który miał 31 lat, gdy był wykorzystywany seksualnie przez księdza, domagał się od kurii miliona złotych. Były ksiądz Jarosław P. został oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletniego ministranta i został prawomocnie skazany na 3 lata więzienia. Proces cywilny nie był jawny, a wyrok jest nieprawomocny. „Ten prawie 11-letni etap mojego życia się już zakończył. Ciężar spadł z serca, jest dużo lżej” — powiedział Milewski. Źródło: PAP
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.