13 C
Olsztyn
wtorek, 27 września, 2022
reklama

Jest przełom? Nowe ustalenia ws. „agresji drogowej” na S7 pod Olsztynkiem

OlsztynJest przełom? Nowe ustalenia ws. "agresji drogowej" na S7 pod Olsztynkiem
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Policja ustaliła, kto mógł być użytkownikiem auta, które – według relacji uczestników – mogło przyczynić się do zdarzenia na trasie S7 koło Olsztynka, gdzie seat z trzyosobową rodziną uderzył w barierki. Funkcjonariusze wyjaśniają, czy doszło do „agresji drogowej”.

reklama

O groźnie wyglądającej kolizji, do której doszło 6 sierpnia na S7 między Ostródą a Olsztynkiem (woj. warmińsko-mazurskie), stało się głośno po wpisie umieszczonym w mediach społecznościowych przez kierowcę rozbitego seata. Relacjonował on, że wpadł w poślizg, bo kierowca volkswagena zajechał mu złośliwie drogę i przyhamował.

Seat zjechał na pobocze i uderzył w barierki ochronne. Auto zostało mocno uszkodzone, na szczęście nikomu z pasażerów nic poważnego się nie stało. Razem z kierowcą jechała żona i 4-letni synek.

reklama

Z relacji świadków wynikało, że osoba kierująca volkswagenem odjechała z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb. Dlatego właściciel seata prosił internautów o pomoc w namierzeniu kierowcy tego auta. Jeden z przejeżdżających „siódemką” nagrał zdarzenie na samochodową kamerkę. Filmik pojawił się potem w sieci.

reklama

Nagranie z wideorejestratora zabezpieczyła policja, która prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i niezachowania bezpiecznej odległości między pojazdami.

19-latek swoim Subaru zjechał z jezdni do przydrożnego rowu znajdującego się po lewej stronie drogi

Jak wcześniej podawała policja, ustalono numer rejestracyjny volkswagena, który mógł przyczynić się do tego zdarzenia drogowego. A ponieważ właścicielem auta jest firma leasingowa, zwrócono się do niej o wskazanie użytkownika pojazdu.

Jest przełom? Nowe ustalenia ws. "agresji drogowej" na S7 pod Olsztynkiem

Jednocześnie policja deklarowała, że nie będzie „przyzwolenia na agresję drogową”, a jeżeli okaże się, że do zdarzenia doszło w wyniku agresywnego zachowania kierowcy volkswagena, to będzie on musiał liczyć się z surowymi konsekwencjami.

Informacje o postępach w wyjaśnieniu tej sprawy przekazał w środę mł. asp. Andrzej Jurkun z policji w Olsztynie.

„Olsztyńscy policjanci otrzymali niezbędną informację zwrotną od leasingodawcy i ustalili miejsce gdzie zaparkowany został osobowy volkswagen oraz adres osób mogących być jego użytkownikami. Auto zostało poddane oględzinom, a ustalone osoby, 37-latka i 33-latek, w najbliższym czasie zostaną przesłuchane w sprawie okoliczności tego zdarzenia” – poinformował policjant.

Kierującemu volkswagenem zabrakło wyobraźni i trzeźwego myślenia?

Jak zaznaczył, od wyników zebranego materiału dowodowego zależą dalsze czynności w tej sprawie. „Na tym etapie funkcjonariusze dotarli do kolejnych świadków, którzy są kolejno przesłuchiwani. Z uwagi na fakt, że są to osoby z różnych części kraju, potrzebny jest czas i pomoc policjantów z tamtejszych jednostek policji” – wskazał Jurkun.

Policja przypomina, że w przypadku skierowania sprawy do sądu, za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, grozi grzywna w wysokości do 30 tys. zł. Ponadto sąd może podjąć decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. „Należy także pamiętać, że na każdym etapie prowadzonego postępowania kwalifikacja czynu może ulec zmianie” – przekazał mł. asp. Jurkun z olsztyńskiej policji.

źródło: PAP

źródło: Gdzie kupić sprzęt poleasingowy online?

reklama
reklama
reklama
reklama

10 KOMENTARZY

10 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama