\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług jednego ze świadków, który potwierdził zeznania Szyszymarina, rozkaz zabicia cywila wydał żołnierzowi jeden z wojskowych. Oskarżony miał się początkowo opierać, ale pod presją wykonał rozkaz i zastrzelił mężczyznę.\n\n\n\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzyszymarin przyznał się do zastrzelenia 28 lutego 62-letniego Ołeksandra Szelipowa, mieszkańca wsi Czupachiwka w obwodzie sumskim. Według ukraińskiej prokuratury zabity mężczyzna był bezbronnym cywilem, który szedł poboczem drogi, prowadząc rower.\n\n\n\nWedług jednego ze świadków, który potwierdził zeznania Szyszymarina, rozkaz zabicia cywila wydał żołnierzowi jeden z wojskowych. Oskarżony miał się początkowo opierać, ale pod presją wykonał rozkaz i zastrzelił mężczyznę.\n\n\n\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdaniem sądu skrucha, którą żołnierz wyraził na procesie nie była szczera.\n\n\n\nSzyszymarin przyznał się do zastrzelenia 28 lutego 62-letniego Ołeksandra Szelipowa, mieszkańca wsi Czupachiwka w obwodzie sumskim. Według ukraińskiej prokuratury zabity mężczyzna był bezbronnym cywilem, który szedł poboczem drogi, prowadząc rower.\n\n\n\nWedług jednego ze świadków, który potwierdził zeznania Szyszymarina, rozkaz zabicia cywila wydał żołnierzowi jeden z wojskowych. Oskarżony miał się początkowo opierać, ale pod presją wykonał rozkaz i zastrzelił mężczyznę.\n\n\n\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd uznał bowiem, że rozkazu nie wydał bezpośredni dowódca Szyszymarina i że sam ten rozkaz był przestępczy.\n\n\n\nZdaniem sądu skrucha, którą żołnierz wyraził na procesie nie była szczera.\n\n\n\nSzyszymarin przyznał się do zastrzelenia 28 lutego 62-letniego Ołeksandra Szelipowa, mieszkańca wsi Czupachiwka w obwodzie sumskim. Według ukraińskiej prokuratury zabity mężczyzna był bezbronnym cywilem, który szedł poboczem drogi, prowadząc rower.\n\n\n\nWedług jednego ze świadków, który potwierdził zeznania Szyszymarina, rozkaz zabicia cywila wydał żołnierzowi jeden z wojskowych. Oskarżony miał się początkowo opierać, ale pod presją wykonał rozkaz i zastrzelił mężczyznę.\n\n\n\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd w Kijowie skazał w poniedziałek rosyjskiego żołnierza Wadima Szyszymarina na dożywotnie więzienie za zabicie ukraińskiego cywila. Sąd uznał, że 21-letni żołnierz dopuścił się umyślnego zabójstwa. Odrzucił argument obrony, że Szyszymarin wykonywał rozkaz.\n\n\n\nSąd uznał bowiem, że rozkazu nie wydał bezpośredni dowódca Szyszymarina i że sam ten rozkaz był przestępczy.\n\n\n\nZdaniem sądu skrucha, którą żołnierz wyraził na procesie nie była szczera.\n\n\n\nSzyszymarin przyznał się do zastrzelenia 28 lutego 62-letniego Ołeksandra Szelipowa, mieszkańca wsi Czupachiwka w obwodzie sumskim. Według ukraińskiej prokuratury zabity mężczyzna był bezbronnym cywilem, który szedł poboczem drogi, prowadząc rower.\n\n\n\nWedług jednego ze świadków, który potwierdził zeznania Szyszymarina, rozkaz zabicia cywila wydał żołnierzowi jeden z wojskowych. Oskarżony miał się początkowo opierać, ale pod presją wykonał rozkaz i zastrzelił mężczyznę.\n\n\n\nWcześniej podczas procesu wdowa po zabitym uznała dożywocie za odpowiednią karę za zabicie jej męża, ale dopuściła też wymianę Szyszymarina na kogoś z ukraińskich żołnierzy będących w niewoli rosyjskiej.\n\n\n\nSzyszymarina bronił przydzielony mu z urzędu ukraiński adwokat, który mówił BBC, że w jego sprawie nie kontaktował się z nim żaden przedstawiciel władz rosyjskich. Proces żołnierza był pierwszą taką sprawą dotyczącą rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144329,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Wadim Szyszymarin, rosyjski żołnierz, został skazany na dożywocie przez sąd w Kijowie za zabójstwo ukraińskiego cywila. Sąd uznał, że 21-letni żołnierz popełnił umyślne zabójstwo. Odrzucono argument obrony, że Szyszymarin działał na rozkaz.
reklama
Sąd uznał, że żadna bezpośrednia komenda nie była wydana przez dowódcę Szyszymarina, a sam rozkaz był przestępczy.
Według ukraińskiej prokuratury zabitym mężczyzną był Ołeksander Szelipow, mieszkający w Czupachiwka w obwodzie sumskim. Żołnierz przyznał się do zabójstwa mężczyzny, który szedł poboczem drogi prowadząc rower.
reklama
Świadek potwierdził, że żołnierz dostał rozkaz zabicia cywila od innej osoby z wojska. Oskarżony pierwotnie nie zgadzał się na wykonywanie rozkazu, ale pod presją go wykonał.
Podczas procesu, wdowa po zabitym mężczyźnie uznała życiowy wyrok za odpowiednią karę, ale wyraziła też pragnienie wymiany Szyszymarina na któryś z ukraińskich żołnierzy, którzy są w niewoli rosyjskiej.
Na sali sądowej obecny był wymieniony z urzędu adwokat Szyszymarina, który zeznał, że w jego sprawie nie kontaktował z nim żaden przedstawiciel rosyjskich władz.