13 C
Olsztyn
wtorek, 27 września, 2022
reklama

Mieszkańcy mają dość podwyżek. Wyszli na ulicę

EłkMieszkańcy mają dość podwyżek. Wyszli na ulicę
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Sprawę opisuje Gazeta Wyborcza, zaalarmowana przez jedną z czytelniczek, w artykule nazywaną panią Anną, której rachunki za ogrzewanie od maja wzrosną prawie dwukrotnie. W podobnej sytuacji są pozostali mieszkańcy osiedla, głównie osoby po 60. roku życia, dla których takie podwyżki są „nie do ogarnięcia”.

reklama

Spółdzielcy i mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowej „Świt” w Ełku pod koniec kwietnia, w związku z planowanymi podwyżkami, stworzyli na Facebooku grupę „Zmierzch Świtu”. Za jej pośrednictwem zaprosili osoby niezadowolone z podwyżek czynszu i centralnego ogrzewania do zamanifestowania swojej dezaprobaty. Spotkanie rozpoczęło się 6 maja o godzinie 12:00 pod Urzędem Miasta Ełku, skąd protestujący przeszli pod spółdzielnię.

Duży problem dla emerytów

Pani Anna zajmuje 60-metrowe mieszkanie na Osiedlu Konieczki, zarządzanym przez spółdzielnię mieszkaniową „Świt”. Pod koniec kwietnia otrzymała rachunek z wyższą stawką za ogrzewanie od 1 maja. Ogrzewanie jest rozliczane na podstawie powierzchni użytkowej lokali. Dotychczas stawka wynosiła 3,50 złotych za metr, od maja będzie to już 6 złotych, a więc prawie dwa razy tyle. Teraz zamiast 180,56 złotych kobieta zapłaci miesięcznie 355,20 złotych za samo ogrzewanie.

reklama

Zaznacza, że wcześniej rozliczano faktyczne zużycie z podzielników ciepła.

– Jesteśmy jako mieszkańcy oburzeni tą sytuacją. Mój blok oddawano do użytku w 1989 roku, ludzie mieszkają tu ponad 30 lat. Są to głównie osoby 60 plus, emeryci. Takie podwyżki są dla nich nie do ogarnięcia. Za mieszkanie muszę w tej chwili zapłacić miesięcznie 700 złotych, a nie 500, jak do tej pory. Trudno pozostać w tej kwestii obojętnym – denerwuje się pani Anna. Dodaje też, że w ocenie mieszkańców winę za zaistniałą sytuację ponosi zarząd spółdzielni, który nie współpracuje z mieszkańcami ani nie bierze pod uwagę ich opinii.

ZGOK ze znaczącym dofinansowaniem
reklama

– Nie ma nici porozumienia – kwituje.

Zarząd ubolewa i rozumie

2 maja na stronie spółdzielni pojawił się komunikat, w którym zarząd ubolewa nad – jak zaznacza, niezależnymi od spółdzielni – podwyżkami i wynikającej ze zrozumienia dla „rozgoryczenia mieszkańców” decyzji o zaniechaniu naliczania odsetek „od nieuregulowanych należności za dopłatę, wynikającą z rozliczenia centralnego ogrzewania za rok 2021, do końca sierpnia 2022 roku, co umożliwi płatności w ratach”. „Świt” jako przyczynę podwyżek wskazuje wzrost opłat emisyjnych, cen energii i węgla. Dlatego też „zarząd spółdzielni podjął również rozmowy i próby ustalenia spotkań z członkami rządu w celu interwencji na poziomie krajowym na rynku paliw energetycznych oraz rynku handlu emisjami CO2”.

Efektów „rozmów z rządem” na razie nie widać, ale zarząd chce się spotkać z władzami Ełku, aby wyjaśnić podwyżki i poszukać możliwości przeciwdziałania tej sytuacji.

Ranking rzetelnych konsumentów. Mieszkańcy woj. warmińsko-mazurskiego z bardzo słabym wynikiem

Będzie poselska interwencja?

Ełcka radna z klubu Polska 2050 Ada Lewandowska w rozmowie z suwalskim Radiem 5 powiedziała, że w takim spotkaniu powinni też uczestniczyć spółdzielcy i powinno się ono odbyć na gruncie neutralnym, w ełckim ratuszu. Chciałaby, aby zarząd „Świtu” w zrozumiały dla wszystkich sposób wyjaśnił przyczynę podwyżek. Proponuje też, aby zrobił to podczas komisji budżetowej, ponieważ sesje są nagrywane i dzięki temu osoby, które nie będą mogły być obecne na takim spotkaniu, też będą miały możliwość poznać odpowiedzi na pytania o powód wzrostu kosztów.

Powiedziała też, że prezydent Ełku zgodził się na takie spotkanie, a ona sama poprosiła Annę Wojciechowską, posłankę Platformy Obywatelskiej, o interwencję poselską w biurze spółdzielni.

Protestujący zadają pytania

Piątkowy protest przebiegł zgodnie z zamierzeniami, przyszło wiele osób, które przedstawiły zarządowi swoje żądania. Lista jest długa. Mieszkańcy „Świtu” oczekują między innymi przedstawienia wszystkich faktur za 2019 rok za zakup węgla, wszystkich dokumentów związanych z przetargami na zakupy, modernizację budynków i sprzątanie, a także ujawnienia wynagrodzeń członków zarządu spółdzielni, w tym przyznanych premii i nagród. Pytają również, dlaczego pomimo tego, że zgodnie ze statutem rada nadzorcza może liczyć dziewięciu członków, aktualnie zasiada w niej dwanaście osób.

źródło: Gazeta Wyborcza

reklama
reklama
reklama
reklama

6 KOMENTARZY

6 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama