\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDecyzję taką podjęto w związku z wnioskiem pokrzywdzonych - rodziny Krzysztofa Olewnika o dokonanie ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uznano przy tym, jak informowała wówczas Prokuratura Krajowa, że dokonanie takiej czynności \"w niezwykle złożonym podmiotowo i przedmiotowo postępowaniu, aby miało realną wartość poznawczą, wymaga zaangażowania podmiotu dotychczas niezwiązanego z przedmiotem postępowania\".\n\n\n\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW 2018 r. zapadła decyzja, aby śledztwo, w którym weryfikowano okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, przenieść z Pomorskiego do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.\n\n\n\nDecyzję taką podjęto w związku z wnioskiem pokrzywdzonych - rodziny Krzysztofa Olewnika o dokonanie ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uznano przy tym, jak informowała wówczas Prokuratura Krajowa, że dokonanie takiej czynności \"w niezwykle złożonym podmiotowo i przedmiotowo postępowaniu, aby miało realną wartość poznawczą, wymaga zaangażowania podmiotu dotychczas niezwiązanego z przedmiotem postępowania\".\n\n\n\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wyznaczono 40 terminów rozprawy głównej\" - poinformował w czwartek prezes płockiego Sądu Okręgowego sędzia Jarosław Pejta. Jak wynika z przekazanych przez niego informacji, początek procesu zaplanowano na 25 marca, a kolejne rozprawy w ciągu następnych miesięcy, od kwietnia do czerwca, po czym od września aż do 7 grudnia.\n\n\n\nW 2018 r. zapadła decyzja, aby śledztwo, w którym weryfikowano okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, przenieść z Pomorskiego do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.\n\n\n\nDecyzję taką podjęto w związku z wnioskiem pokrzywdzonych - rodziny Krzysztofa Olewnika o dokonanie ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uznano przy tym, jak informowała wówczas Prokuratura Krajowa, że dokonanie takiej czynności \"w niezwykle złożonym podmiotowo i przedmiotowo postępowaniu, aby miało realną wartość poznawczą, wymaga zaangażowania podmiotu dotychczas niezwiązanego z przedmiotem postępowania\".\n\n\n\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkt oskarżenia w tej sprawie trafił z krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej do płockiego Sądu Okręgowego pod koniec czerwca 2021 r. Posiedzenie organizacyjne odbyło się tam z końcem stycznia tego roku.\n\n\n\n\"Wyznaczono 40 terminów rozprawy głównej\" - poinformował w czwartek prezes płockiego Sądu Okręgowego sędzia Jarosław Pejta. Jak wynika z przekazanych przez niego informacji, początek procesu zaplanowano na 25 marca, a kolejne rozprawy w ciągu następnych miesięcy, od kwietnia do czerwca, po czym od września aż do 7 grudnia.\n\n\n\nW 2018 r. zapadła decyzja, aby śledztwo, w którym weryfikowano okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, przenieść z Pomorskiego do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.\n\n\n\nDecyzję taką podjęto w związku z wnioskiem pokrzywdzonych - rodziny Krzysztofa Olewnika o dokonanie ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uznano przy tym, jak informowała wówczas Prokuratura Krajowa, że dokonanie takiej czynności \"w niezwykle złożonym podmiotowo i przedmiotowo postępowaniu, aby miało realną wartość poznawczą, wymaga zaangażowania podmiotu dotychczas niezwiązanego z przedmiotem postępowania\".\n\n\n\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAż 40 terminów rozpraw wyznaczył Sąd Okręgowy w Płocku (Mazowieckie) w procesie dotyczącym wydarzeń z lat 2001-2003 związanych z uprowadzeniem i zabójstwem Krzysztofa Olewnika. Na ławie oskarżonych zasiądzie pięciu oskarżonych, w tym Jacek K., bliski znajomy porwanego. Proces ruszy w marcu.\n\n\n\nAkt oskarżenia w tej sprawie trafił z krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej do płockiego Sądu Okręgowego pod koniec czerwca 2021 r. Posiedzenie organizacyjne odbyło się tam z końcem stycznia tego roku.\n\n\n\n\"Wyznaczono 40 terminów rozprawy głównej\" - poinformował w czwartek prezes płockiego Sądu Okręgowego sędzia Jarosław Pejta. Jak wynika z przekazanych przez niego informacji, początek procesu zaplanowano na 25 marca, a kolejne rozprawy w ciągu następnych miesięcy, od kwietnia do czerwca, po czym od września aż do 7 grudnia.\n\n\n\nW 2018 r. zapadła decyzja, aby śledztwo, w którym weryfikowano okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, przenieść z Pomorskiego do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.\n\n\n\nDecyzję taką podjęto w związku z wnioskiem pokrzywdzonych - rodziny Krzysztofa Olewnika o dokonanie ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Uznano przy tym, jak informowała wówczas Prokuratura Krajowa, że dokonanie takiej czynności \"w niezwykle złożonym podmiotowo i przedmiotowo postępowaniu, aby miało realną wartość poznawczą, wymaga zaangażowania podmiotu dotychczas niezwiązanego z przedmiotem postępowania\".\n\n\n\nOstatecznie w ramach śledztwa krakowski oddział Prokuratury Krajowej sporządził akt oskarżenia wobec pięciu osób, obejmując nim m.in. bliskiego znajomego i wspólnika Krzysztofa Olewnika - Jacka K., któremu zarzucono udział w zorganizowanie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział we wzięciu zakładnika przy użyciu przemocy, przetrzymywanie pokrzywdzonego do zapłaty okupu w kwocie 300 tys. euro, przy czym okres i sposób przetrzymywania uprowadzonego łączył się z jego szczególnym udręczeniem, a ostatecznie we wrześniu 2003 r. został on pozbawiony życia.\n\n\n\nIdentyczne zarzuty, w tym udziału w grupie zbrojnej, która porwała Krzysztofa Olewnika, przedstawiono także Eugeniuszowi D., ps. \"Gienek\".\n\n\n\nAktem oskarżenia objęto też Grzegorza K., byłego samorządowca z Sierpca, któremu zarzucono m.in. wykorzystanie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stanu emocjonalnego i położenia Włodzimierza Olewnika, czyli ojca uprowadzonego, i przekazywanie mu nieprawdziwych informacji oraz wyłudzenie 160 tys. zł.\n\n\n\nZarzuty doprowadzenia Włodzimierza Olewnika do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przedstawiono również dwóm innym oskarżonym, w tym Mikołajowi B. - chodzi m.in. o przekazanie 13 tys. zł i wprowadzenie w błąd co do możliwości zidentyfikowania miejsc logowań telefonu używanego przez sprawców uprowadzenia oraz Andrzejowi Ł. - chodzi m.in. o ponad 120 tys. zł i nieprawdziwe zapewnienie o możliwości doprowadzenia do uwolnienia porwanego.\n\n\n\nDo porwania Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina pod Płockiem, doszło w nocy z 26 na 27 październiku 2001 r. Po tym jak został on uprowadzony z własnego domu, sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się później okazało, został zamordowany miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie) - zwłoki odnaleziono dopiero w 2006 r.\n\n\n\nPierwszy proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, oparty na akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej z Olsztyna, toczył się od października 2007 do marca 2008 r. przed Sądem Okręgowym w Płocku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 11 osób. Sąd skazał wtedy dwóch zabójców Krzysztofa Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia, ośmiu innych oskarżonych na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności, a jednego z oskarżonych uniewinnił.\n\n\n\nTrzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych w Olsztynie i Płocku: szef grupy Wojciech Franiewski jeszcze przed procesem - w 2007 r., a po ogłoszeniu wyroku - Kościuk w 2008 r. i Pazik w 2009 r.\n\n\n\nW międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal badała okoliczności sprawy, uwzględniając m.in., iż we wcześniejszym postępowaniu nie wykryto wszystkich osób odpowiedzialnych za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W maju 2008 r. śledztwo zostało przeniesione do Gdańska, a tamtejsza prokuratura zdecydowała wtedy na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia i przeprowadzić powtórną analizę akt i dowodów.\n\n\n\nPowtórzono też niektóre ekspertyzy i zlecono nowe, jak również przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca. Efektem tych działań było m.in. znalezienie w domu Krzysztofa Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi.\n\n\n\nW trakcie śledztwa, powołując się na dobro postępowania, prokuratorzy z Gdańska nie ujawniali szczegółowych wyników postępowania. Jedynie w listopadzie 2011 r. po przeszukaniach w domach i siedzibach firm rodziny Olewników, wyjaśnili, że zdecydowali się na to podejrzewając, iż rodzina nie przekazała wszystkich dowodów. Rodzina Olewników kategorycznie zaprzeczyła wówczas, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody.\n\n\n\nW 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ocenił, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika władze Polski są odpowiedzialne za serię poważnych błędów policji, które doprowadziły do jego śmierci. Trybunał uznał, że Polska powinna wypłacić 100 tys. euro rodzinie w związku z zabójstwem i porwaniem.\n\n\n\nSkargę do Strasburga złożyli jeszcze w 2015 r. siostra zamordowanego Danuta Olewnik-Cieplińska i jego ojciec Włodzimierz Olewnik, uznając, iż za śmierć Krzysztofa Olewnika odpowiedzialne są polskie władze, gdyż nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego porwania i ostatecznie nie ochroniły jego życia, a także nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie jego zabójstwa.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":136122,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Sąd Okręgowy w Płocku wyznaczył aż 40 terminów rozpraw w procesie dotyczącym uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika z lat 2001-2003. Na ławie oskarżonych zasiądzie pięciu mężczyzn, w tym bliski znajomy porwanego – Jacek K. Proces rozpocznie się w marcu. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu pod koniec czerwca 2021 roku. Ostatecznie oskarżono pięć osób z zarzutami włącznie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, porwania i przetrzymywania Krzysztofa Olewnika w celu uzyskania okupu, a także jego zabójstwa. Śledztwo, w którym weryfikowano okoliczności przebiegu porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, trwało wiele lat i budziło wiele kontrowersji. Pierwszy proces w tej sprawie odbył się w latach 2007-2008, jednakże wbrew oczekiwaniom pomimo skazania dwóch sprawców, wiele osób odpowiedzialnych za to przestępstwo pozostawało na wolności. W 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok, w którym uznał, że władze Polski ponoszą odpowiedzialność za błędy policji, które doprowadziły do śmierci Krzysztofa Olewnika. źródło: PAP
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.