\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Tak jest, jeżeli ktoś produkuje fake newsy, to później coś takiego się pojawia. Bartek Sienkiewicz podszedł do mnie, by poprosić o rozmowę w sprawie tego, co dzieje się przeciwko rodzinie Brejzów: Krzysztofa i Doroty. Te fake smsy, które wypływają, czy telefony powołujące się na Dorotę. I byliśmy porozmawiać\" — powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nBudka w czwartkowej rozmowie w Radiu Zet został zapytany, co się stało, że \"wyprowadził\" z sali posła Sienkiewicza.\n\n\n\n\"Tak jest, jeżeli ktoś produkuje fake newsy, to później coś takiego się pojawia. Bartek Sienkiewicz podszedł do mnie, by poprosić o rozmowę w sprawie tego, co dzieje się przeciwko rodzinie Brejzów: Krzysztofa i Doroty. Te fake smsy, które wypływają, czy telefony powołujące się na Dorotę. I byliśmy porozmawiać\" — powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\nhttps:\/\/twitter.com\/Tulajew\/status\/1481390260206686208\n\n\n\n\nBudka w czwartkowej rozmowie w Radiu Zet został zapytany, co się stało, że \"wyprowadził\" z sali posła Sienkiewicza.\n\n\n\n\"Tak jest, jeżeli ktoś produkuje fake newsy, to później coś takiego się pojawia. Bartek Sienkiewicz podszedł do mnie, by poprosić o rozmowę w sprawie tego, co dzieje się przeciwko rodzinie Brejzów: Krzysztofa i Doroty. Te fake smsy, które wypływają, czy telefony powołujące się na Dorotę. I byliśmy porozmawiać\" — powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW środę w nocy, Sejm debatował nad wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka. Wystąpienie posła sprawozdawcy Dariusza Olszewskiego (PiS) zostało w pewnym momencie zakłócone przez dochodzące z sali krzyki. \"Panie marszałku, chyba trzeba alkomat na salę, alkomat na salę bym poprosił\" - powiedział Olszewski do prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS). \"Nie wyprowadzaj Sienkiewicza. Wolność Sienkiewicza\" - krzyczał minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Na nagraniach, które pojawiły się w internecie można zobaczyć, jak Sienkiewicz przechodził między sejmowymi ławami; zatrzymał się przy Budce i następnie razem opuścili salę obrad.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/Tulajew\/status\/1481390260206686208\n\n\n\n\nBudka w czwartkowej rozmowie w Radiu Zet został zapytany, co się stało, że \"wyprowadził\" z sali posła Sienkiewicza.\n\n\n\n\"Tak jest, jeżeli ktoś produkuje fake newsy, to później coś takiego się pojawia. Bartek Sienkiewicz podszedł do mnie, by poprosić o rozmowę w sprawie tego, co dzieje się przeciwko rodzinie Brejzów: Krzysztofa i Doroty. Te fake smsy, które wypływają, czy telefony powołujące się na Dorotę. I byliśmy porozmawiać\" — powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProdukowane są fake newsy, pisowskie trolle i posłowie produkują jakieś filmiki, to są jakieś bzdury, Bartłomiej Sienkiewicz był trzeźwy, wyszliśmy porozmawiać o tym co się dzieje w sprawie rodziny Brejzów - mówił szef klubu KO Borys Budka o wydarzeniach z sali sejmowej w środę w nocy.\n\n\n\nW środę w nocy, Sejm debatował nad wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka. Wystąpienie posła sprawozdawcy Dariusza Olszewskiego (PiS) zostało w pewnym momencie zakłócone przez dochodzące z sali krzyki. \"Panie marszałku, chyba trzeba alkomat na salę, alkomat na salę bym poprosił\" - powiedział Olszewski do prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS). \"Nie wyprowadzaj Sienkiewicza. Wolność Sienkiewicza\" - krzyczał minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Na nagraniach, które pojawiły się w internecie można zobaczyć, jak Sienkiewicz przechodził między sejmowymi ławami; zatrzymał się przy Budce i następnie razem opuścili salę obrad.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/Tulajew\/status\/1481390260206686208\n\n\n\n\nBudka w czwartkowej rozmowie w Radiu Zet został zapytany, co się stało, że \"wyprowadził\" z sali posła Sienkiewicza.\n\n\n\n\"Tak jest, jeżeli ktoś produkuje fake newsy, to później coś takiego się pojawia. Bartek Sienkiewicz podszedł do mnie, by poprosić o rozmowę w sprawie tego, co dzieje się przeciwko rodzinie Brejzów: Krzysztofa i Doroty. Te fake smsy, które wypływają, czy telefony powołujące się na Dorotę. I byliśmy porozmawiać\" — powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy akurat w trakcie debaty o odwołaniu Bortniczuka musieli wyjść, odparł: \"Ja mam taką zasadę: jeśli ktoś skłamie z mównicy, a to robią przedstawiciele PiS, to ja ich po prostu nie słucham. To była skandaliczna debata - bo nikt nie powiedział słów +przepraszam za Łukasza Mejzę+\".\n\n\n\nNa pytanie, czy Sienkiewicz był nietrzeźwy Budka odpowiedział: \"To są jakieś bzdury. Rozmawiałem z Bartkiem Sienkiewiczem i przed debatą i w trakcie wyszliśmy tę sprawę omówić. (...) To jest poziom debaty sejmowej. Rozmawiamy o facecie (Mejzie), który próbował wyłudzać pieniądze od rodziców ciężko chorych dzieciaków, a zamiast tego mamy jakieś filmiki produkowane przez pisowskich trolli i posłów, sugerujących tego typu rzeczy\" - powiedział Budka.\n\n\n\nDopytywany, czy zatem należy rozumieć, że Sienkiewicz był trzeźwy, odparł: \"Oczywiście\". Jak dodał, debata nad wnioskiem KO o odwołanie Kamila Bortniczuka z funkcji ministra sportu opóźniła się o dwie godziny, a oni rozmawialiśmy na temat złożonego wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ws. systemu Pegasus.\n\n\n\nKoalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Bortniczuka na początku grudnia ub.r.. Informując na początku grudnia ub.r. o złożeniu wniosku, Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące ówczesnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Premier Mateusz Morawiecki pod koniec grudnia ub.r. odwołał Łukasza Mejzę z funkcji wiceministra sportu. Mejza nadal pozostaje posłem niezrzeszonym.\n\n\n\nWirtualna Polska opublikowała pod koniec listopada ub.r. szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny. W grudniu 2021 r. Mejza poinformował, że podał się do dymisji z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Zapowiedział, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. Mejza został odwołany z resortu pod koniec grudnia ub.r.\n\n\n\nW środę klub KO złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20.\n\n\n\nWedług amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był syn Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.\n\n\n\nPrezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem \"Sieci\" mówił m.in., że \"Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia\". Podkreślił też, że w Polsce system nadzoru nad działaniami inwigilacyjnymi \"należy do najbardziej rygorystycznych w Europie\". Kaczyński stwierdził ponadto, że \"żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli\" i że \"te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134317,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-0.4 C
Olsztyn
piątek, 6 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Incydent podczas obrad Sejmu. Poseł KO był pijany? Nagranie wideo jest bardzo wymowne

KrajIncydent podczas obrad Sejmu. Poseł KO był pijany? Nagranie wideo jest...

W środę wieczorem podczas debaty w Sejmie nad wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka, posłowie zaczęli krzyczeć. W jednej z interwencji odniósł się do tego fakt, że poseł Bartłomiej Sienkiewicz był pijany. Jednak Borys Budka, szef klubu KO, zaprzeczył temu i oświadczył, że Sienkiewicz po prostu poprosił o rozmowę i porozmawiali w sprawie rodziny Brejzów. W nagraniach wideo można zobaczyć, jak Sienkiewicz przemieszczał się między ławami sejmowymi i wraz z Budką opuścił salę obrad. Koalicja Obywatelska złożyła także wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20. Źródło: PAP.

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
8 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach

Kreatywny luty w Olsztynie. Seria niezwykłych bezpłatnych szkoleń

Sprawdź, jak bezpłatnie zdobyć nowe umiejętności w Szkole Pascal!

Dodatkowa praca w Olsztynie przy rozładunkach w największej sieci restauracji w Polsce

Szukasz dodatkowej pracy w Olsztynie? Trwa rekrutacja do rozładunków dostaw. Praca z elastycznym grafikiem.
reklama
reklama