fbpx
-1 C
Olsztyn
środa, 19 stycznia, 2022
reklama

Olsztyn. Kolejne związki zawodowe weszły w spór zbiorowy. Powodem – niskie płace

reklama

Kolejne związki zawodowe: pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Zespołu Żłobków Miejskich oraz związkowcy z Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” weszli w spór zborowy z pracodawcą – prezydentem Olsztyna. W sporze zbiorowym są już związkowcy z ratusza. Powodem wszystkich sporów zbiorowych jest brak podwyżek płac.

Związkowcy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Zespołu Żłobków Miejskich w Olsztynie, a także związkowcy z Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” domagają się podwyżki płac o 700 zł oraz jednorazowego zasilenia przez pracodawcę ich kont na funduszu świadczeń socjalnych o 1 tys. zł. Ponieważ po zgłoszeniu roszczeń nie uzyskali satysfakcjonującej odpowiedzi od pracodawcy weszli w spór zbiorowy. Przedstawiciele tych związków zawodowych poinformowali o tym w środę na konferencji prasowej.

„W naszym zakładzie pracy 90 proc. pracowników zarabia od stycznia minimalną krajową” – powiedziała przewodnicząca związków zawodowych z „Kombatanta” Bożena Szczęsna. Powiedziała, że z tego powodu wiele wykwalifikowanej kadry, np. pielęgniarki, zmienia miejsce pracy.

reklama

„Od naszej pracy zależy życie i zdrowie ludzi, wykonujemy pracę potrzebną dla miasta, a zarabiamy minimalne pensje” – powiedział przedstawiciel związkowców z MOPS i Zespołu Żłobków Krzysztof Tomasik podkreślając przy tym, że w wielu okolicznych gminach płace pracowników tych szczebli są wyższe.

Wszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe „od wielu lat są na szarym końcu”.

„Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić” – powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.

Czytaj też:  "Pazerność wygrała". Podwyżka wynagrodzenia dla prezydenta i radnych prawie o 100 procent!

Związkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.

W planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.

Odnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.

„Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników” – podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, „jest na to otwarty”.

Związkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. „Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu” – mówili rozgoryczeni. 

źródło: PAP