\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.\n\n\n\nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Od naszej pracy zależy życie i zdrowie ludzi, wykonujemy pracę potrzebną dla miasta, a zarabiamy minimalne pensje\" - powiedział przedstawiciel związkowców z MOPS i Zespołu Żłobków Krzysztof Tomasik podkreślając przy tym, że w wielu okolicznych gminach płace pracowników tych szczebli są wyższe.\n\n\n\nWszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.\n\n\n\nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W naszym zakładzie pracy 90 proc. pracowników zarabia od stycznia minimalną krajową\" - powiedziała przewodnicząca związków zawodowych z \"Kombatanta\" Bożena Szczęsna. Powiedziała, że z tego powodu wiele wykwalifikowanej kadry, np. pielęgniarki, zmienia miejsce pracy.\n\n\n\n\"Od naszej pracy zależy życie i zdrowie ludzi, wykonujemy pracę potrzebną dla miasta, a zarabiamy minimalne pensje\" - powiedział przedstawiciel związkowców z MOPS i Zespołu Żłobków Krzysztof Tomasik podkreślając przy tym, że w wielu okolicznych gminach płace pracowników tych szczebli są wyższe.\n\n\n\nWszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.\n\n\n\nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZwiązkowcy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Zespołu Żłobków Miejskich w Olsztynie, a także związkowcy z Domu Pomocy Społecznej \"Kombatant\" domagają się podwyżki płac o 700 zł oraz jednorazowego zasilenia przez pracodawcę ich kont na funduszu świadczeń socjalnych o 1 tys. zł. Ponieważ po zgłoszeniu roszczeń nie uzyskali satysfakcjonującej odpowiedzi od pracodawcy weszli w spór zbiorowy. Przedstawiciele tych związków zawodowych poinformowali o tym w środę na konferencji prasowej.\n\n\n\n\"W naszym zakładzie pracy 90 proc. pracowników zarabia od stycznia minimalną krajową\" - powiedziała przewodnicząca związków zawodowych z \"Kombatanta\" Bożena Szczęsna. Powiedziała, że z tego powodu wiele wykwalifikowanej kadry, np. pielęgniarki, zmienia miejsce pracy.\n\n\n\n\"Od naszej pracy zależy życie i zdrowie ludzi, wykonujemy pracę potrzebną dla miasta, a zarabiamy minimalne pensje\" - powiedział przedstawiciel związkowców z MOPS i Zespołu Żłobków Krzysztof Tomasik podkreślając przy tym, że w wielu okolicznych gminach płace pracowników tych szczebli są wyższe.\n\n\n\nWszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.\n\n\n\nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKolejne związki zawodowe: pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Zespołu Żłobków Miejskich oraz związkowcy z Domu Pomocy Społecznej \"Kombatant\" weszli w spór zborowy z pracodawcą - prezydentem Olsztyna. W sporze zbiorowym są już związkowcy z ratusza. Powodem wszystkich sporów zbiorowych jest brak podwyżek płac.\n\n\n\nZwiązkowcy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Zespołu Żłobków Miejskich w Olsztynie, a także związkowcy z Domu Pomocy Społecznej \"Kombatant\" domagają się podwyżki płac o 700 zł oraz jednorazowego zasilenia przez pracodawcę ich kont na funduszu świadczeń socjalnych o 1 tys. zł. Ponieważ po zgłoszeniu roszczeń nie uzyskali satysfakcjonującej odpowiedzi od pracodawcy weszli w spór zbiorowy. Przedstawiciele tych związków zawodowych poinformowali o tym w środę na konferencji prasowej.\n\n\n\n\"W naszym zakładzie pracy 90 proc. pracowników zarabia od stycznia minimalną krajową\" - powiedziała przewodnicząca związków zawodowych z \"Kombatanta\" Bożena Szczęsna. Powiedziała, że z tego powodu wiele wykwalifikowanej kadry, np. pielęgniarki, zmienia miejsce pracy.\n\n\n\n\"Od naszej pracy zależy życie i zdrowie ludzi, wykonujemy pracę potrzebną dla miasta, a zarabiamy minimalne pensje\" - powiedział przedstawiciel związkowców z MOPS i Zespołu Żłobków Krzysztof Tomasik podkreślając przy tym, że w wielu okolicznych gminach płace pracowników tych szczebli są wyższe.\n\n\n\nWszystkie placówki, które weszły w spór zbiorowy są jednostkami olsztyńskiego urzędu miasta. Wcześniej w spór zbiorowy z ratuszem weszli pracownicy magistratu. Oni domagają się podwyżki w wysokości 1,5 tys. zł.\n\n\n\nPodczas konferencji prasowej przedstawiciele związkowców podkreślali, że są lekceważeni przez kierownictwo ratusza, że ich postulaty płacowe \"od wielu lat są na szarym końcu\".\n\n\n\n\"Z jednej strony słyszymy na sesji budżetowej, że radni przyjęli bezpieczny, zrównoważony budżet, a jak prosimy o podwyżki pensji to słyszymy, że budżet jest w ruinie i nie ma z czego nam zapłacić\" - powiedział Tomasik podkreślając, że pracownicy MOPS i żłobków prosili o podwyżki już w 2020 roku.\n\n\n\nZwiązkowcy przyznali, że prowadzą rozmowy z kierownictwem ratusza, kolejne spotkania są wyznaczone na przyszły tydzień, ale przyznali, że nie czują się traktowani poważnie, są zaskakiwani informacjami dotyczącymi choćby źródła, z jakiego mają zostać im wypłacone podwyżki.\n\n\n\nW planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają te kwoty za niewystarczające.\n\n\n\nOdnosząc się do postulatów związkowców prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł. brutto (nie wliczał w to pensji kadry kierowniczej). Podkreślił, że wielu pracowników ma dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prowadzonych przez nich projektów np. informatycznych, czy technicznych.\n\n\n\n\"Potwierdzam, że 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, to jest kilka tysięcy pracowników\" - podkreślił Grzymowicz. Dodał, że o ewentualnych kolejnych podwyżkach będzie można mówić, gdy w marcu będą znane dokładne dane budżetowe za ubiegły rok. Jeśli w budżecie miasta będzie nadwyżka, którą będzie można przeznaczyć na podwyżki płac to, jak przyznał, \"jest na to otwarty\".\n\n\n\nZwiązkowców bulwersuje fakt, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie podwyżki do wysokości 3 tys. 999 zł 99 gr oraz prezydentowi do 20 tys. 600 zł. \"Tylko dla pracowników nie ma pieniędzy, pracujemy za miskę ryżu\" - mówili rozgoryczeni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133784,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-8 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Olsztyn. Kolejne związki zawodowe weszły w spór zbiorowy. Powodem – niskie płace

OlsztynOlsztyn. Kolejne związki zawodowe weszły w spór zbiorowy. Powodem - niskie płace

Kolejne związki zawodowe pracowników olsztyńskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Zespołu Żłobków Miejskich oraz związkowcy z Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” weszli w spór zbiorowy z prezydentem Olsztyna z powodu braku podwyżek płac. Wcześniej w sporze zbiorowym z ratuszem są związkowcy z magistratu.

reklama

Związkowcy domagają się podwyżki płac o 700 zł oraz jednorazowego zasilenia przez pracodawcę ich kont na funduszu świadczeń socjalnych o 1 tys. zł. Po zgłoszeniu roszczeń i braku ich uwzględnienia weszli w spór zbiorowy. Według związkowców w ich jednostkach pracy 90% pracowników zarabia minimalną krajową. Wiele wykwalifikowanej kadry, np. pielęgniarki, zmienia miejsce pracy z powodu niskich zarobków.

Związkowcy twierdzą, że są lekceważeni przez władze miasta, a ich postulaty płacowe „od wielu lat są na szarym końcu”. W planie budżetu na 2022 rok radni Olsztyna zdecydowali o przyznaniu pracownikom 300 zł podwyżki. Związkowcy uważają, że ta kwota jest zbyt niska.

reklama

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz podkreśla, że średnia pensja w ratuszu na koniec 2021 roku wynosiła 4,3 tys. zł brutto, a 15 mln zł w budżecie na 2022 rok zapisanych jest na regulacje wynagrodzeń dla pracowników urzędu miasta i podległych jednostek, co oznacza, że ewentualne kolejne podwyżki będą możliwe. Jednak związkowcy zwracają uwagę, że na ostatniej sesji radni przyznali sobie znaczne podwyżki, a pracownicy otrzymują zbyt niskie wynagrodzenia.

źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
23 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama