fbpx
3 C
Olsztyn
poniedziałek, 17 stycznia, 2022
reklama

Tajemnicza zbrodnia rozwiązana? Aresztowano żonę ofiary

reklama
reklama

Sąd Rejonowy aresztował 54-letnią kobietę podejrzaną o pomoc w dokonaniu przed 14 laty zabójstwa mieszkańca wsi Kadzidło i zacieranie śladów tej zbrodni. To żona ofiary – podała w piątek prokuratura.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w maju 2008 roku, po tym, jak wędkarze przypadkowo natknęli się podczas połowu ryb na zwłoki mężczyzny leżące na dnie jeziora Świętajno. Ustalono wtedy, że zginął od uderzenia w głowę i dwóch silnych ciosów nożem w kark. Ciało leżało w wodzie na tyle długo, że nie powiodła się identyfikacja ofiary.

Śledczy podejrzewali, że zabitym może być 42-letni mieszkaniec Kadzidła w powiecie ostrołęckim, którego zaginięcie zgłoszono w 2007 r. Wykonane wówczas badania genetyczne nie pozwoliły jednak tego potwierdzić. Przełom przyniosły dopiero przeprowadzone w tym roku nowoczesne badania biologiczne. Pobrano próbki DNA od innego z członków rodziny, co pomogło potwierdzić tożsamość osoby odnalezionej w jeziorze.

reklama

Działania operacyjne policji doprowadziły do wytypowana podejrzanego, który w chwili dokonania tej zbrodni miał 27 lat. Andrzeja Sz. zatrzymano pod koniec października. Przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany.

Czytaj też:  Sprzeczka klientów na stacji benzynowej przerodziła się w próbę zabójstwa

W ostatnich dniach zatrzymano kolejną osobę podejrzaną w tej sprawie; 54-letnią Marię G.

„Jest to żona ofiary. Przedstawiliśmy jej trzy zarzuty: pomocnictwa Andrzejowi Sz. w zabójstwie, poplecznictwa, czyli zacierania śladów zbrodni oraz składania fałszywych zeznań w toku śledztwa, gdy była uprzednio przesłuchiwana jako świadek” – poinformował w piątek prokurator rejonowy w Szczytnie Artur Bekulard.

Jak wyjaśnił, nie było to fizyczna pomoc, ale udzielanie informacji kluczowej dla głównego sprawcy w dokonaniu tego zabójstwa. Kobieta nie przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia, które będą weryfikowane. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec niej tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Według prokuratury zbrodnia miała motyw czysto osobisty. „Andrzej Sz. był w bliskiej relacji z żoną ofiary” – wyjaśnił prokurator.

Andrzeja Sz. zatrzymano pod koniec października

W ocenie śledczych, zbrodnia była dokładnie zaplanowana, sprawca przygotował się również do ukrycia ciała, które przed wrzuceniem do jeziora obciążył metalowymi rurami wypełnionymi betonem.

Za zabójstwo grozi kara od ośmiu lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

źródło: PAP