\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo ataku doszło w październiku 2019 r, w jednej ze wsi w warmińskiej gminie Dobre Miasto. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, z którą był w przeszłości w związku (zakaz zbliżania się na mniej, niż sto metrów związany był ze sprawą znęcania się i nękania), ale mimo to przyjechał do jej miejsca zamieszkania; niedługo wcześniej opuścił areszt.\n\n\n\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w środę karę 15 lat więzienia dla 55-latka za usiłowanie zabójstwa kobiety, o którą był zazdrosny. Zadał on byłej partnerce jedenaście ciosów nożem; przeżyła, bo się broniła, interweniowały też inne osoby i w porę nadeszła pomoc medyczna.\n\n\n\nDo ataku doszło w październiku 2019 r, w jednej ze wsi w warmińskiej gminie Dobre Miasto. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, z którą był w przeszłości w związku (zakaz zbliżania się na mniej, niż sto metrów związany był ze sprawą znęcania się i nękania), ale mimo to przyjechał do jej miejsca zamieszkania; niedługo wcześniej opuścił areszt.\n\n\n\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
55-latek został skazany na 15 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa byłej partnerki, która otrzymała od niego jedenastokrotne uderzenia nożem. Do ataku doszło w październiku 2019 roku, w miejscowości należącej do gminy Dobre Miasto. Mężczyzna, który posiadał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, naruszył ten zakaz i zaatakował ją w jej miejscu zamieszkania. Pomimo że był pod wpływem alkoholu, oskarżony był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie uznał jego argumentów dotyczących umorzenia postępowania z powodu niepoczytalności lub złagodzenia kary. Skazany zostanie też zobowiązany do wypłaty byłej partnerki 50 tys. zł zadośćuczynienia. Źródło: PAP.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.