\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo ataku doszło w październiku 2019 r, w jednej ze wsi w warmińskiej gminie Dobre Miasto. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, z którą był w przeszłości w związku (zakaz zbliżania się na mniej, niż sto metrów związany był ze sprawą znęcania się i nękania), ale mimo to przyjechał do jej miejsca zamieszkania; niedługo wcześniej opuścił areszt.\n\n\n\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w środę karę 15 lat więzienia dla 55-latka za usiłowanie zabójstwa kobiety, o którą był zazdrosny. Zadał on byłej partnerce jedenaście ciosów nożem; przeżyła, bo się broniła, interweniowały też inne osoby i w porę nadeszła pomoc medyczna.\n\n\n\nDo ataku doszło w październiku 2019 r, w jednej ze wsi w warmińskiej gminie Dobre Miasto. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, z którą był w przeszłości w związku (zakaz zbliżania się na mniej, niż sto metrów związany był ze sprawą znęcania się i nękania), ale mimo to przyjechał do jej miejsca zamieszkania; niedługo wcześniej opuścił areszt.\n\n\n\nW trakcie kłótni zadał kobiecie 11 ciosów nożem; dwa przebiły klatkę piersiową, były też uderzenia w bark, ramię, uda, napadnięta miała też rany cięte przedramion. Przeżyła tylko dlatego, że broniła się przed atakiem, a także dzięki interwencji osób trzecich i udzielonej pomocy medycznej.\n\n\n\n55-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Sąd Okręgowy w Olsztynie nieprawomocnie skazał go w styczniu na 15 lat więzienia, musi też zapłacić byłej partnerce 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawca - choć pod wpływem alkoholu - był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.\n\n\n\nApelację złożył obrońca, alternatywnie wnioskując o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności oskarżonego, bądź karę z nadzwyczajnym złagodzeniem przy przyjęciu ograniczenia poczytalności, ewentualnie zmianę kwalifikacji z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkich obrażeń ciała. Obrońca wskazywał też na możliwość działania oskarżonego w afekcie lub że był to zamiar nie bezpośredni, a ewentualny zabójstwa. Do tego obrońca złożył też wniosek o powołanie kolejnych biegłych psychologów i psychiatrów argumentując, że dotychczasowe opinie były sprzeczne, a wyciągnięte przez sąd okręgowy wnioski - niewłaściwe.\n\n\n\nPrzed mowami końcowymi stron sąd apelacyjny oddalił ten wniosek. Uznał, że zmierza on do przedłużenia postępowania, a sąd pierwszej instancji kwestię poczytalności (i motywu działania) zbadał bardzo dokładnie.\n\n\n\nSam oskarżony zapewniał w ostatnim słowie, że nie chciał zabić byłej partnerki. Mówił, że nie pamięta tego, co się wtedy stało, przepraszał i zapewniał, że chce kobiecie zadośćuczynić finansowo, mimo - jak powiedział - bardzo trudnej swojej sytuacji finansowej; prosił o możliwie łagodny wyrok.\n\n\n\nSąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary i utrzymał 15 lat więzienia i obowiązek zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski mówił, że nie było sprzeczności w opiniach dwóch zespołów biegłych, którzy ocenili, że sprawca nie miał wyłączonej poczytalności i nie ma też mowy o jego działaniu w afekcie, czyli w sytuacji silnego emocjonalnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami. Podobnie sąd ocenił tezę obrony o stanie alkoholowego upojenia patologicznego.\n\n\n\n\"Żaden z zarzutów apelacyjnych ewidentnie nakierowanych na to, żeby działanie oskarżonego niejako +usprawiedliwić+, aby przyjąć bardziej uprzywilejowaną kwalifikację prawną czynu nie może się ostać\" - mówił sędzia Szczurewski. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114994,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
55-latek został skazany na 15 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa byłej partnerki, która otrzymała od niego jedenastokrotne uderzenia nożem. Do ataku doszło w październiku 2019 roku, w miejscowości należącej do gminy Dobre Miasto. Mężczyzna, który posiadał sądowy zakaz zbliżania się do kobiety, naruszył ten zakaz i zaatakował ją w jej miejscu zamieszkania. Pomimo że był pod wpływem alkoholu, oskarżony był w pełni poczytalny i działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie uznał jego argumentów dotyczących umorzenia postępowania z powodu niepoczytalności lub złagodzenia kary. Skazany zostanie też zobowiązany do wypłaty byłej partnerki 50 tys. zł zadośćuczynienia. Źródło: PAP.
To propozycja dla rodziców, którzy poszukują miejsca łączącego wysoką jakość edukacji, bezpieczeństwo, wsparcie specjalistów oraz przyjazną, rodzinną atmosferę.
Obecnie działalność przemysłowa opiera się na wykorzystaniu nowoczesnych technologii, które umożliwiają podniesienie efektywności procesów produkcyjnych.