Olsztyński pisarz: – Małkowski to Joker. Tylko Batmana brak…

Strona głównaOlsztynOlsztyński pisarz: - Małkowski to...

Mariusz Sieniewicz porównuje Czesława Małkowskiego do Jokera, wskazując na jego wpływ na Olsztyn. Władza kryje w sobie pustkę, a mieszkańcy hołubią "dobrego Jokera".

Mariusz Sieniewicz, znany olsztyński pisarz, nominowany m.in. do Paszportów Polityki, czy Literackiej Nagrody Nike, zabrał głos w sprawie wyborów prezydenckich, pisząc na swoim blogu, m.in.: – Zmieniały się ustroje, upadały rządy, przewracały się światy, a Joker zawsze rozdawał karty. Myślę, że dla takich jak on wszystko poza rządzeniem jest klęską. Smutne, chore, nieuleczalne. Bo za fasadą władzy, za frazesem obietnic, za opuchlizną idei kryje się pustka.

Gotham City i Joker z Wielbarka

Proszę sobie tylko wyobrazić: Olsztyn jako Gotham City.

Gotham City opanowywane jest przez Jokera i jego świtę. Joker to oczywiście Czesław Jerzy Małkowski. Wszystko się zgadza: i uśmiech spod filuternie zastygłych rzęs, który spływa do lekko zaciśniętych ust, i uniżona uprzejmość, i serdeczność cięta z jednego kawałka drewna… aż ciarki przechodzą po plecach. Olsztyńską wersję Jokera można łyżkami jeść.

Joker jest wszędzie. Można go spotkać na meczu Stomilu Gotham, na Starym Mieście, w autobusie, przed drzwiami gothamowskiej biblioteki publicznej. Dobroć Jokera, jego gołym okiem widoczna niewinność gęstnieją w listopadowym powietrzu, ścinają jeziorne brzegi pierwszą tafelką lodu, a błyski fleszów tworzą zimnogniste aureole nad ufryzowanym starannie delfinem ludu. Chyba tylko przez wrodzoną skromność Joker nie porusza się po Olsztynie na osiołku.

Większość mieszkańców cierpi na radosną amnezję, hołubiąc w sobie myśl o dobrym Jokerze, który – jak nikt inny – ukochał Gotham, i dzięki któremu Łyna była rzeką mlekiem i miodem płynącą. (Wiele lat później socjologowie nazwą tę amnezję Ketmanem prowincji.) Pozostali udają, że nic się nie dzieje, nieliczni protestują, układając listy otwarte. Listy mają moc testamentów, a już na pewno: biletów podróżnych w jedną stronę. Bo Gotham jest tak naprawdę miastem prywatnym – Jokera i jemu podobnych: bonzów, macherów, partyjnych geniuszy, powiatowych cwaniaczków od władzy symbolicznej i realnej. Oni nigdy się nie zmieniają, zmieniają się tylko ich garnitury. Suki, te suki, które kiedyś dawały, wpadają teraz w pusty lament, który niesie się po ratuszowych korytarzach i płoszy gołębie gruchające na wieży. Zamiast lamentować, suki powinny głowy posypać popiołem. Był czas, kiedy Joker ofiarowywał im swoją wspaniałomyślną „clintonową” słabość, lecz one nie umiały w niej dostrzec łaski, jaką tylko prawdziwy facet z krwi i lędźwi może obdarzyć kobietę. Powinny czuć się wyróżnione, a nie – na miłość Boską! – upokorzone.

Gotham wybudowane jest z nędzy, podrzędności i kompleksów. Karmi się snami, które nie są nawet snami jego mieszkańców. Joker i jemu podobni kreatorzy stadnej wyobraźni pragną, aby ten stan trwał jak najdłużej – on gwarantuje im całkowitą bezkarność.

I tak jak trzech poetów Marcinów, w słynnym onegdaj brulionowym wierszu, wyznawało: „a za oknem ni chuja idei”, tak mnie nie pozostaje nic innego, tylko napisać: „a za oknem ni chuja Batmana”. Panuje grobowa cisza, w której ostatni liść opada z chrzęstem owadziego odwłoku. Znikąd świstu batmańskich skrzydeł, próżno szukać postaci w czarnym trykocie nietoperzowego zbawcy.
Gotham jest dla mnie kategorią mentalną. Pojawia się w chwili, gdy chcąc nazwać przyzwoitość, etos, moralność, wzruszamy ramionami i odwołujemy się do litery prawa, paragrafów, wyroków sądu. Słabiutki, tchórzliwy, ale też cyniczny wybieg. Tym samym zło nie istnieje poza salą sądową, poza nią jest nie nazwane. Przyjmuje postać wyłącznie prawnego casusu, wydanego na pastwę kapryśnej, nieobliczalnej gry między prokuratorami i adwokatami.

Można to uznać za przejaw niekonsekwencji z mojej strony, ale nie odmawiam Jokerowi niewinności, nie chcę skazywać go na infamię, daleki też jestem od jakobińskich myśli. Skoro chce Joker żyć i pracować dla dobra miasta, niech żyje i pracuje, choćby w wolontariacie, w jakieś organizacji społecznej. Obawiam się jednak, że Joker daleki jest od takich poświęceń. Pod jego deklarowaną miłością do Gotham kryje się najprostszy atawizm aparatczyka – ordynarny pęd do władzy. Od lat osiemdziesiątych Joker miał władzę, z roku na rok coraz większą. Jako lokalny działacz PZPR, nadrabiający inteligencję sumiennością, jako uważny olsztyński cenzor, jako radny nowej lewicy, jako nagle rozkochany w katolicyzmie prezydent – oto Heath Ledger, jedyny na jakiego nas stać. Okazuje się, że rację miała Hannah Arendt ze swoją „banalnością zła”, i okazuje się również, że nie istnieje coś takiego jak granica etycznego obciachu.

Całe dotychczasowe życie przeżyłem w mieście, którym on – Joker – rządził. Zmieniały się ustroje, upadały rządy, przewracały się światy, a Joker zawsze rozdawał karty. Myślę, że dla takich jak on wszystko poza rządzeniem jest klęską. Smutne, chore, nieuleczalne. Bo za fasadą władzy, za frazesem obietnic, za opuchlizną idei kryje się pustka. Totalne, kompletne nic, poszukujące straceńczo uzasadnienia dla swego istnienia.

Mariusz Sieniewicz

Mariusz Sieniewicz (ur. 1972) – polski prozaik i felietonista, pochodzący z Olsztyna.

Opublikował sześć książek: powieści Prababka, Miasto Szklanych Słoni, Czwarte niebo, Rebelia (te dwie były nominowane do Paszportu Polityki i Nagrody Literackiej Nike), Spowiedź Śpiącej Królewny oraz zbiór opowiadań Żydówek nie obsługujemy (nominowany do Paszportu Polityki i uhonorowany tytułem „Książki Wiosny 2005” Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych). Jeden z pomysłodawców Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Demoludy”. Wspólnie z Joanną Wilengowską założył pismo literackie Portret. Pracuje w Teatrze im. Stefana Jaracza.

Blog autora TUTAJ.

TKO | NEWSLETTER

Najważniejsze wiadomości z Olsztyna na Twój e-mail

Bez spamu. Tylko najważniejsze informacje.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TKO. Potwierdzenie wyślemy e-mailem. Szczegóły: polityka prywatności.

Tym żyje Olsztyn

23 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Spotkaj się z nowymi zawodnikami AZS Olsztyn. Castorama szykuje prezentację drużyny

Castorama Olsztyn znów zaprasza kibiców AZS. Będą gwiazdy, autografy i siatkarskie wyzwania.

Olsztyn zza kierownicy: jak nie tracić czasu między kursem a kolejnym pasażerem

Adres w aplikacji wydaje się konkretny, dopóki nie trzeba znaleźć właściwego wejścia, zatrzymać się po odpowiedniej stronie ulicy i wypatrzyć pasażera.

8 pomysłów na kubki z własnym nadrukiem na prezent

Każdego ranka sięgasz po kubek i przez kilkanaście minut ogrzewasz dłonie, delektując się ulubionym napojem.

Dlaczego warto kupić maszynkę do makaronu w Gastromix?

Maszynka do makaronu to niezbędny sprzęt w nowoczesnej gastronomii – pozwala wałkować ciasto na powtarzalną grubość i przygotowywać płaty do lasagne, tagliatelle oraz innych formatów.

Jak przygotować się do pracy w handlu? Zapisz się na kurs kasy fiskalnej!

W sektorze handlowym zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników nie maleje.

Jak zamienić pomysł w eleganckie pinsy na zamówienie?

Niektóre projekty potrzebują czegoś więcej niż nadruku na papierze, naklejki czy kolejnego gadżetu reklamowego.

Jak wybrać najlepszy Kurs Python AI Engineer?

Sztuczna inteligencja przestała być wyłączną domeną zespołów badawczych i stała się kluczowym elementem nowoczesnych systemów informatycznych.

Jak kontrolować koszty podczas budowy i remontu domu?

Budowa albo większy remont domu rzadko kończą się dokładnie na kwocie zapisanej w pierwszym kosztorysie.

Ile kosztują korepetycje online? Porównujemy ceny na 6 popularnych platformach

Ceny korepetycji w 2026 roku wzrosły nieco w porównaniu do roku poprzedniego.

Jak wspierać męską witalność i sprawność wraz z wiekiem?

Spadek energii po czterdziestce czy pięćdziesiątce nie musi oznaczać, że organizm nagle przestaje sobie radzić.

Ciśnienie, cukier i dieta pod lupą. Miejski Szpital Zespolony zadbał o olsztyńskich seniorów

Miejski Szpital Zespolony wychodzi do seniorów. Badania i porady podczas spotkań w Olsztynie.

Od książki do bazy danych – jak encyklopedie miast przechodzą do sieci?

Encyclopaedia Britannica była drukowana nieprzerwanie przez 244 lata - od pierwszego wydania w Edynburgu w 1768 roku aż do 2012 roku, gdy wydawca ogłosił zakończenie produkcji papierowych tomów.

Namiot 3×3 na targ i jarmark: ile kosztuje i co daje w praktyce

Trzy na trzy metry to rozmiar, który przyjął się jako standard stoiska u większości organizatorów jarmarków w Polsce.

Kurs trenera personalnego online: co sprawdzić przed zapisem?

Lubisz trening siłowy i zastanawiasz się, jak zacząć pracować z podopiecznymi?

Efektywne zmywanie przy zużyciu 8,4 l wody i hałasie na poziomie 37 dB

W kuchni otwartej na salon zmywarka często pracuje w tym samym czasie, gdy domownicy odpoczywają, rozmawiają lub oglądają telewizję.