\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług Karola Dylewskiego z MOPR w Giżycku, turystów przyciągnęła słoneczna pogoda. Słaby wiatr i dobre warunki żeglarskie spowodowały, że wiele osób poczuło się na tyle bezpiecznie, by spędzać czas na wodzie. Widać również, że żeglarze szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend.\n\n\n\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak zaznaczył, sporo turystów przebywa nie tylko w tym mazurskim kurorcie, ale też w mniejszych miejscowościach regionu.\n\n\n\nWedług Karola Dylewskiego z MOPR w Giżycku, turystów przyciągnęła słoneczna pogoda. Słaby wiatr i dobre warunki żeglarskie spowodowały, że wiele osób poczuło się na tyle bezpiecznie, by spędzać czas na wodzie. Widać również, że żeglarze szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend.\n\n\n\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Przyjechało bardzo dużo turystów. Mamy chyba komplet w pensjonatach, hotelach i na prywatnych kwaterach. Widać to również na jeziorach. Ludzie pewnie chcą odreagować okres, gdy nie mogli wyjeżdżać\" - powiedział PAP w sobotę burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski.\n\n\n\nJak zaznaczył, sporo turystów przebywa nie tylko w tym mazurskim kurorcie, ale też w mniejszych miejscowościach regionu.\n\n\n\nWedług Karola Dylewskiego z MOPR w Giżycku, turystów przyciągnęła słoneczna pogoda. Słaby wiatr i dobre warunki żeglarskie spowodowały, że wiele osób poczuło się na tyle bezpiecznie, by spędzać czas na wodzie. Widać również, że żeglarze szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend.\n\n\n\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTurystów jest zdecydowanie więcej niż było podczas ostatniej majówki. Na ulicach mazurskich miejscowości jest pełno samochodów, wszędzie widać obce rejestracje. Natężenie ruchu turystycznego przypomina szczyt wakacji.\n\n\n\n\"Przyjechało bardzo dużo turystów. Mamy chyba komplet w pensjonatach, hotelach i na prywatnych kwaterach. Widać to również na jeziorach. Ludzie pewnie chcą odreagować okres, gdy nie mogli wyjeżdżać\" - powiedział PAP w sobotę burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski.\n\n\n\nJak zaznaczył, sporo turystów przebywa nie tylko w tym mazurskim kurorcie, ale też w mniejszych miejscowościach regionu.\n\n\n\nWedług Karola Dylewskiego z MOPR w Giżycku, turystów przyciągnęła słoneczna pogoda. Słaby wiatr i dobre warunki żeglarskie spowodowały, że wiele osób poczuło się na tyle bezpiecznie, by spędzać czas na wodzie. Widać również, że żeglarze szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend.\n\n\n\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCzerwcowy długi weekend przyciągnął na Mazury mnóstwo turystów. Na wodzie jest tłoczno jak w szczycie sezonu wakacyjnego - oceniają przedstawiciele branży turystycznej.\n\n\n\nTurystów jest zdecydowanie więcej niż było podczas ostatniej majówki. Na ulicach mazurskich miejscowości jest pełno samochodów, wszędzie widać obce rejestracje. Natężenie ruchu turystycznego przypomina szczyt wakacji.\n\n\n\n\"Przyjechało bardzo dużo turystów. Mamy chyba komplet w pensjonatach, hotelach i na prywatnych kwaterach. Widać to również na jeziorach. Ludzie pewnie chcą odreagować okres, gdy nie mogli wyjeżdżać\" - powiedział PAP w sobotę burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski.\n\n\n\nJak zaznaczył, sporo turystów przebywa nie tylko w tym mazurskim kurorcie, ale też w mniejszych miejscowościach regionu.\n\n\n\nWedług Karola Dylewskiego z MOPR w Giżycku, turystów przyciągnęła słoneczna pogoda. Słaby wiatr i dobre warunki żeglarskie spowodowały, że wiele osób poczuło się na tyle bezpiecznie, by spędzać czas na wodzie. Widać również, że żeglarze szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend.\n\n\n\n\"Porty, z których jachty wypływają do czarterów, zostały praktycznie puste. Natomiast porty, które przyciągają żeglarzy koncertami i innymi imprezami są przepełnione do ostatniego miejsca. Nie da się wcisnąć szpilki\" - powiedział.\n\n\n\nZdaniem Eugeniusza Faryja, który z biznesem turystycznym związany jest od ponad 40 lat, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów, którzy teraz przyjeżdżają, stara się spędzać weekend w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie.\n\n\n\n\"Najwięcej jest rodzin, które wynajmują jachty czy motorówki i wypływają. Natomiast obłożenie na statkach pasażerskich sięga połowy miejsc\" - mówił.\n\n\n\nWedług niego np. w Rucianem-Nidzie ruch jest spory, ale jeszcze nie tak duży jak bywało w czasach przed COVID-19. \"Za to jak płynę do Mikołajek, to na wodzie już się robi biało od żaglówek. Tam osób jest zdecydowanie więcej\" - zaznaczył.\n\n\n\nBardzo dużo turystów można spotkać również na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Tłok na wodzie panuje zwłaszcza na odcinku Krutyń - Ukta.\n\n\n\n\"My jesteśmy na początku szlaku, skąd dużo osób startuje i płynie na dłuższe, kilkudniowe wyprawy. Na ponad sto kajaków, które tutaj mamy, zostało tylko pięć. Widać, że już od początku sezonu jest trend na kajaki\" - przekazał PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach.\n\n\n\nW ocenie Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej osób szuka możliwości spędzenia wypoczynku z dala od innych turystów. \"Tak jak kiedyś jeździło się tam, gdzie są duże skupiska ludzi, na jakieś imprezy masowe, tak dzisiaj wybiera się domek letniskowy gdzieś w lesie\" - zauważył.\n\n\n\nJak mówił, ogromne zainteresowanie turystów Mazurami w pierwszy czerwcowy weekend, to przedsmak tego, co będzie działo się w sezonie wakacyjnym.\n\n\n\n\"Wynajmujący kwatery i firmy czarterowe nie bardzo chcą się chwalić swoim sukcesem w obawie o to, że ktoś wymyśli znów jakiś lockdown. Ale jest bardzo duże obłożenie. I nie tylko w ten długi weekend, ale w ogóle na cały sezon. Niektóre jachty już są zarezerwowane do połowy września, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia\" - wyjaśnił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":90938,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Mnóstwo turystów zjechało na Mazury podczas czerwcowego długiego weekendu. Natężenie ruchu turystycznego przypomina szczyt sezonu wakacyjnego – oceniają przedstawiciele branży turystycznej. W porównaniu z majówką, liczba turystów jest zdecydowanie większa. W ulicach miasteczka mazurskiego można zauważyć dużo samochodów z obcymi rejestracjami. Według burmistrza Mikołajek Piotra Jakubowskiego, wiele osób chce nadrobić czas, który straciły w okresie pandemii. Karol Dylewski z MOPR w Giżycku twierdzi, że turystów przyciągnęła słoneczna pogoda i dobre warunki żeglarskie. Szukają atrakcji, które pozwolą im rozerwać się w długi weekend. Jednym z najpopularniejszych wyjść jest wynajęcie jachtu lub motorówki i wypłynięcie na wodę. W porcie, z którego wypływają jachty do czarterów, obecnie jest praktycznie pusto, natomiast porty przyciągające żeglarzy koncertami i innymi imprezami są zapełnione do ostatniego miejsca. Według Eugeniusza Faryja, pandemia wpłynęła na zmianę zachowań osób wypoczywających na Mazurach. Większość turystów stara się spędzać czas na Mazurach w gronie własnej rodziny, a nie w większej grupie. Tłok na wodzie można zauważyć przede wszystkim na rzece Krutyni, najpopularniejszej mazurskiej trasie spływów. Według Zbigniewa Jatkowskiego, właściciela portalu turystycznego o Mazurach, coraz więcej ludzi szuka sposobności na spędzenie wakacji z dala od innych turystów. Właściciele pensjonatów i firmy czarterowe już dzisiaj notują duże obłożenie. Niektóre jachty są już zarezerwowane nawet do połowy września. Czerwcowe tłumy to tylko przedsmak tego, co czeka turystów w sezonie wakacyjnym. źródło: PAP