Zamiast oktagonu – teatralna scena. Zamiast kolejnego rywala – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Jakub Wikłacz, zawodnik UFC wywodzący się z Olsztyna, podjął się wyzwania, którego trudno było się spodziewać. Pod czujnym okiem Andrzeja Grabowskiego musiał wykazać się umiejętnościami zupełnie innymi niż te, które na co dzień prezentuje podczas walk. Nie zabrakło zaskakujących poleceń, humoru i sytuacji, które mogłyby rozbawić nawet najbardziej wymagającą publiczność.
Jakub Wikłacz z Olsztyna stanął przed Andrzejem Grabowskim
Kibice mieszanych sztuk walki znają Jakuba Wikłacza przede wszystkim z występów w oktagonie. Zawodnik wywodzący się z Olsztyna rywalizuje w UFC, najbardziej prestiżowej organizacji MMA na świecie. Tym razem jednak przyszło mu zmierzyć się z zupełnie innym wyzwaniem.
Wikłacz wystąpił w nietypowym projekcie wspólnie z dwoma innymi polskimi zawodnikami UFC – Mateuszem Gamrotem i Robertem Ruchałą.
Ich nauczycielem został Andrzej Grabowski, aktor znany zarówno z ról teatralnych i filmowych, jak i kultowego serialu „Świat według Kiepskich”.
Grabowski wcielił się w wymagającego mentora, który postanowił sprawdzić, jak zawodnicy przyzwyczajeni do sportowej rywalizacji poradzą sobie z zadaniami aktorskimi.
Zawodnik UFC z Olsztyna musiał wcielić się w lwa. To nie było jedyne zadanie
Jedno z najbardziej nietypowych wyzwań przypadło właśnie Jakubowi Wikłaczowi. Podczas drugiej lekcji aktorstwa zawodnik miał popracować nad mimiką i umiejętnością wyrażania emocji.
Andrzej Grabowski polecił mu wcielić się w lwa, czyli króla sawanny. Zadanie polegało na stworzeniu groźnego wyrazu twarzy i odpowiednim reagowaniu na prowokacje nauczyciela.
Nie chodziło jednak o pokaz sportowej agresji, lecz o umiejętność świadomego budowania scenicznej ekspresji. Na tym przygoda olsztyńskiego zawodnika z aktorstwem się nie zakończyła.
Podczas piątej lekcji Wikłacz otrzymał kolejne, jeszcze bardziej abstrakcyjne polecenie. Tym razem miał nauczyć się panowania nad oddechem, a następnie symbolicznie stać się powietrzem. Efekt? Zawodnik po prostu zniknął z kadru, realizując zadanie w humorystyczny sposób.
Andrzej Grabowski sprawdził także innych zawodników UFC
Nie tylko Jakub Wikłacz musiał wykazać się dystansem do siebie. Równie nietypowe zadania otrzymali Mateusz Gamrot i Robert Ruchała. Ten ostatni podczas pierwszej lekcji ćwiczył dykcję. Utrudnieniem był ochraniacz na zęby, który musiał trzymać w ustach podczas wypowiadania skomplikowanych łamańców językowych.
W kolejnej odsłonie projektu zawodnik stanął przed zadaniem wymagającym przełamania barier związanych z bliskością na scenie. Wziął udział w ekspresyjnej lekcji tańca z Andrzejem Grabowskim.
Z kolei Mateusz Gamrot sprawdzał, jak radzić sobie z nieprzychylną publicznością. Gdy Grabowski zaczął odgrywać rolę prowokującego widza, zawodnik znalazł nietypowe rozwiązanie – założył słuchawki douszne.
Pomysł spotkał się z aprobatą aktora, który zaproponował nawet wspólne zdjęcie. Gamrot musiał również popracować nad kulturą wypowiedzi. Podczas ostatniej lekcji, zamiast sięgać po stadionowe przyśpiewki, zakończył zadanie pojednawczym hasłem „Szanujmy się!”.
Znany aktor ocenił umiejętności zawodników. Jak wypadli?
Cały projekt utrzymano w humorystycznej konwencji. Zawodnicy, którzy na co dzień muszą wykazywać się siłą, wytrzymałością i opanowaniem, tym razem pokazali zupełnie inne umiejętności. Nie zabrakło improwizacji, zaskakujących reakcji i żartobliwych sytuacji.
Według informacji przekazanych w materiale prasowym Andrzej Grabowski pozytywnie oceniał swoich podopiecznych. W trakcie nagrań chwalił ich zaangażowanie i sposób wykonywania powierzonych zadań. Wszyscy trzej zawodnicy pomyślnie przeszli sześć nietypowych lekcji aktorstwa.
Dlaczego Jakub Wikłacz i Andrzej Grabowski spotkali się w teatrze?
Występ olsztyńskiego zawodnika nie oznacza rozpoczęcia przez niego zawodowej kariery aktorskiej. Całe przedsięwzięcie jest częścią kampanii reklamowej „Betclic robi sceny”, przygotowanej w związku z przedłużeniem współpracy sponsorskiej marki z Jakubem Wikłaczem, Mateuszem Gamrotem i Robertem Ruchałą.
Pomysłodawcy postanowili połączyć dwa pozornie odległe światy – sportów walki i teatru. Jak wyjaśnia Adrian Sztuk, Senior Brand Manager Betclic Polska, celem kampanii było odejście od tradycyjnego sposobu prezentowania sportowców i pokazanie ich w niecodziennych, rozrywkowych sytuacjach.
Twórcy projektu zwracają przy tym uwagę, że MMA i aktorstwo mają pewne wspólne cechy. W obu dziedzinach znaczenie mają kontrolowanie emocji, umiejętność improwizacji, budowanie napięcia i kontakt z publicznością.
Gdzie można zobaczyć Jakuba Wikłacza w nowej roli?
W ramach kampanii przygotowano sześć krótkich odcinków, z których dwa poświęcono Jakubowi Wikłaczowi. Nagrania udostępniono w mediach społecznościowych marki Betclic, między innymi na YouTubie, Instagramie i TikToku. Powstał również jeden zbiorczy materiał prezentujący wszystkie lekcje.
Dla kibiców MMA z Olsztyna to okazja, aby zobaczyć znanego zawodnika w zupełnie innym wydaniu. Tym razem nie liczyły się ciosy, poddania ani wynik pojedynku, lecz umiejętność wejścia w rolę i poradzenia sobie z wymagającym, choć żartobliwym nauczycielem.
źródło: Betclic / materiał prasowy w serwisie Prowly