Groźny pożar wybuchł w jednym z zakładów produkcyjnych w woj. warmińsko-mazurskim. Ogień pojawił się w instalacji technologicznej, a następnie przeniósł się na konstrukcję dachu hali. Na miejscu interweniowało 19 strażaków. Choć udało się zapobiec rozprzestrzenieniu pożaru, straty są ogromne.
Pożar w znanym zakładzie w Iławie
Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 października, po godzinie 14:00 na terenie zakładu Amelo w Iławie, znanego mieszkańcom jako „ziemniaczanka”.
Jak poinformował w rozmowie z Radiem Eska Iława st. kpt. Wojciech Zagórski, oficer prasowy iławskich strażaków, ogień pojawił się w części instalacji wykorzystywanej do suszenia białka pozyskiwanego z ziemniaków.
Wysoka temperatura panująca w filtrach i rekuperatorze doprowadziła do zapalenia się konstrukcji dachu hali w miejscu połączenia z kominem wyciągowym. Płomienie objęły deskowanie, stwarzając zagrożenie dla pozostałej części obiektu. Dokładna przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona.
Temperatura sięgała nawet 500 stopni Celsjusza
Akcja gaśnicza była skomplikowana ze względu na bardzo wysoką temperaturę wewnątrz instalacji technologicznej. Jak przekazał rzecznik iławskich strażaków, filtry rozgrzały się do temperatury od 400 do 500 stopni Celsjusza.
Strażacy musieli jednocześnie prowadzić działania na dachu hali oraz wewnątrz budynku. Kluczowe było schłodzenie instalacji, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
– Dzięki suchemu pionowi, który był dostępny w instalacji, udało się nam wtłoczyć wodę i obniżyć temperaturę. Dopiero wtedy mogliśmy bezpiecznie otworzyć filtry i schłodzić resztę instalacji, eliminując zagrożenie – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Eska Iława st. kpt. Wojciech Zagórski. Dzięki działaniom ratowników udało się opanować sytuację i nie dopuścić do rozwoju pożaru.
Siedem zastępów straży pożarnej. Milionowe straty
W działaniach uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z JRG Iława, OSP Iława oraz OSP Ławice. Łącznie na miejscu pracowało 19 strażaków.
Choć pożar spowodował poważne uszkodzenia instalacji technologicznej, sam budynek nadaje się do dalszego użytkowania. Uszkodzona część instalacji będzie jednak wyłączona z eksploatacji przez dłuższy czas.
Właściciel zakładu wstępnie oszacował straty na około 2,5 miliona złotych. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przywracanie instalacji do sprawności.
źródło: Radio Eska Iława