Nietypowa interwencja strażników miejskich w centrum Olsztyna. Kierowca Skody zadzwonił po pomoc, ponieważ miał poważny problem z opuszczeniem miejsca parkingowego. Samochody stojące przed nim i za nim pozostawiały niewiele przestrzeni do wykonania manewru.
Kierowca poprosił strażników o pomoc
Do zdarzenia doszło w piątek, 4 września, około godz. 9:30 na parkingu w rejonie olsztyńskiego ratusza. Do dyżurnego Straży Miejskiej zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że jego samochód został zablokowany przez inny pojazd. W pobliżu znajdował się patrol interwencyjny, dlatego strażnicy szybko pojawili się na miejscu.
Okazało się, że kierowca ciemnej Skody rzeczywiście znalazł się w trudnej sytuacji. Przed jego samochodem, w niewielkiej odległości, stało inne auto. Z tyłu natomiast zaparkowany był biały Ford, który – jak określili to strażnicy – stanął na tzw. „żyletki”.
Mandatów nie było. Wszystkie auta stały prawidłowo
Na miejscu nie było kierowcy Forda ani właściciela samochodu zaparkowanego przed Skodą. Strażnicy ustalili jednocześnie, że żaden z kierujących nie popełnił wykroczenia. Wszystkie samochody znajdowały się bowiem w wyznaczonych miejscach parkingowych.
Funkcjonariusze zdecydowali więc, że pomogą kierowcy Skody wydostać się z ciasnej przestrzeni. Na chwilę zabezpieczyli ruch i asekurowali wykonywane przez niego manewry. Po krótkiej chwili mężczyźnie udało się bezpiecznie wyjechać z miejsca parkingowego.
Straż Miejska apeluje do kierowców
Interwencja zakończyła się bez mandatów i innych konsekwencji. Strażnicy przypominają jednak, że nawet podczas parkowania w wyznaczonym miejscu warto zwrócić uwagę na odległość od sąsiednich samochodów. Pozostawienie zbyt małej przestrzeni może sprawić, że inny kierowca będzie miał duże trudności z wyjazdem.
źródło: Straż Miejska Olsztyn