Przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi na polskiej scenie politycznej może dojść do istotnych przetasowań. Partie już zastanawiają się nad możliwymi sojuszami, a jednym z ważniejszych pytań pozostaje przyszłość Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wiceprezes PSL Urszula Pasławska postawiła w tej sprawie wyraźną granicę. W programie „Gość Wydarzeń” odniosła się również do Polski 2050 oraz działalności prezydenta Karola Nawrockiego.
Pasławska wyklucza wspólną listę PSL i KO
Polityczna przyszłość PSL oraz możliwe warianty startu w kolejnych wyborach parlamentarnych były jednymi z głównych tematów rozmowy Marka Tejchmana z Urszulą Pasławską w Polsat News.
Wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego jednoznacznie zadeklarowała, że jej ugrupowanie nie zamierza tworzyć wspólnej listy wyborczej z Koalicją Obywatelską.
– Nie pójdziemy z Koalicją Obywatelską na wspólnych listach, jesteśmy centrową, bardziej konserwatywną formacją. Platforma Obywatelska jest partią, która bardzo mocno skręciła w lewo – powiedziała Pasławska przed kamerami Polsatu.
W rozmowie pojawił się również temat ewentualnego ponownego zbliżenia PSL i Polski 2050. Oba ugrupowania startowały wspólnie w wyborach parlamentarnych w 2023 roku jako Trzecia Droga.
Pasławska zwróciła jednak uwagę na niepewność dotyczącą przyszłości ugrupowania Szymona Hołowni. Krytycznie odniosła się również do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
– To jest pytanie o to, jak Polska 2050 się przeorientuje. Czy będzie dokonywało zmian, no bo widać, że ostatnie decyzje i w ogóle narracja pani Pełczyńskiej ukierunkowanej chyba na… utratę resztek poparcia, które ma, nie sprzyjają tej formacji – stwierdziła posłanka w „Gościu Wydarzeń”. Wiceprezes PSL oceniła również, że Pełczyńska-Nałęcz „nie czuje polityki”.
Urszula Pasławska o współpracy z Karolem Nawrockim
Podczas programu „Gość Wydarzeń” pojawił się także temat relacji PSL z prezydentem Karolem Nawrockim. Urszula Pasławska mówiła o swoim odejściu z Rady Parlamentarzystów działającej przy prezydencie RP.
Jak tłumaczyła, jednym z powodów tej decyzji był brak możliwości wypracowania kompromisu dotyczącego ustawy o statusie osoby najbliższej.
– Stańmy w prawdzie i powiedzmy sobie szczerze, że to pan prezydent zrezygnował ze współpracy z Polskim Stronnictwem Ludowym w tym zakresie, ponieważ pracowaliśmy w Radzie, tłumaczyliśmy, rozmawialiśmy na tematy ustaw, które są prowadzone – mówiła Pasławska.
Podkreśliła jednocześnie, że ostatecznie to PSL zdecydowało o opuszczeniu tego gremium. – To była decyzja Polskiego Stronnictwa Ludowego o wyjściu, o tym, że misja współpracy się zakończyła – wyjaśniła.
„Prezydent przestaje być prezydentem”. Mocne słowa wiceprezes PSL
Pasławska bardzo krytycznie podsumowała również pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. Jej zdaniem działania głowy państwa coraz mocniej wpisują się w rywalizację o przywództwo po prawej stronie sceny politycznej.
– Po tych 12 miesiącach możemy sobie powiedzieć też bardzo jasno, że prezydent przestaje być prezydentem, a raczej staje się kandydatem na lidera prawicy – stwierdziła w Polsacie.
Zdaniem wiceprezes PSL decyzje Karola Nawrockiego należy rozpatrywać także w kontekście zmian zachodzących obecnie wśród ugrupowań prawicowych.
Pasławska posłużyła się przy tym obrazowym porównaniem. – Myślę, że generalnie to, co się dzieje na prawicy, to jest tak naprawdę już postępowanie spadkowe bez otwarcia testamentu. Widzimy rozpad prawicy i pewnie układanie na nowo tej prawej strony sceny politycznej. Prezydent odgrywa w tym zakresie ogromną rolę – podsumowała.
źródło: „Gość Wydarzeń” Polsat News