Funkcjonariusze zatrzymali podejrzany samochód na jednej z dróg w powiecie ełckim. Dopiero po otwarciu auta okazało się, dlaczego kierowca tak bardzo nie chciał spotkania ze służbami.
Straż Graniczna otrzymała sygnał o podejrzanym aucie
Do zdarzenia doszło 9 czerwca. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Sejnach przekazali informację o podejrzanym Citroenie, który miał poruszać się w kierunku województwa warmińsko-mazurskiego. Podejrzenia dotyczyły możliwego przewozu cudzoziemców.
Informacja trafiła do funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Gołdapi, którzy rozpoczęli działania w terenie. Wkrótce namierzyli pojazd na poznańskich tablicach rejestracyjnych i podjęli próbę kontroli drogowej.
Kierowca rzucił się do ucieczki
Mężczyzna siedzący za kierownicą nie zamierzał jednak współpracować. Na widok wyraźnych sygnałów do zatrzymania ominął patrol Straży Granicznej. Po chwili zatrzymał samochód, wysiadł i zaczął uciekać pieszo przez jezdnię.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim. Po krótkim pościgu udało się zatrzymać uciekiniera i wrócić do pozostawionego pojazdu.
Dwóch pasażerów podróżowało w bagażniku
W środku Citroena znajdowało się sześciu cudzoziemców. Dwóch z nich podróżowało w przestrzeni bagażowej samochodu. Jak ustalili funkcjonariusze, byli to czterej obywatele Afganistanu, obywatel Pakistanu oraz obywatel Indii.
Wszyscy przekroczyli granicę z Litwy do Polski i nie posiadali dokumentów uprawniających do legalnego wjazdu oraz pobytu na terytorium naszego kraju.
Kurier usłyszał zarzuty
Zatrzymanym kierowcą okazał się 27-letni obywatel Gruzji. Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Ełku, gdzie usłyszał zarzut organizowania cudzoziemcom przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom.
Za popełnione przestępstwo grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o areszcie
Zatrzymani cudzoziemcy zostali przekazani stronie litewskiej w ramach procedury readmisji. Natomiast wobec przewoźnika sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Sprawa jest kolejnym przykładem działań służb wymierzonych w organizatorów nielegalnego transportu migrantów przez granice państw Unii Europejskiej.
źródło: W-MOSG, fot. W-MOSG