Rutynowa kontrola drogowa zakończyła się zatrzymaniem grupy cudzoziemców i ich przewoźnika. Funkcjonariusze Straży Granicznej odkryli, że podróżujący autem mężczyźni nie mieli prawa przebywać w Polsce. Sprawa trafiła już do prokuratury.
Straż Graniczna zatrzymała toyotę w powiecie ełckim
Do zdarzenia doszło 17 maja na terenie powiatu ełckiego. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Gołdapi zatrzymali do kontroli samochód marki Toyota na gdańskich numerach rejestracyjnych.
Za kierownicą siedział 64-letni obywatel Ukrainy. W aucie podróżowało również sześciu obywateli Afganistanu. Jak ustalili funkcjonariusze, cudzoziemcy wcześniej przekroczyli granicę z Litwy do Polski.
Migranci nie mieli dokumentów
Podczas kontroli okazało się, że Afgańczycy nie posiadali dokumentów uprawniających ich do legalnego wjazdu ani pobytu na terytorium Polski. Straż Graniczna wszczęła więc odpowiednie procedury wobec zatrzymanych cudzoziemców.
19 maja migranci zostali przekazani stronie litewskiej w ramach readmisji.
Kurier usłyszał zarzuty
Obywatel Ukrainy został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Ełku. Śledczy przedstawili mu zarzuty organizowania cudzoziemcom przekroczenia granicy państwowej wbrew obowiązującym przepisom.
Za tego typu przestępstwo grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o areszcie
Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 64-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Postępowanie w sprawie prowadzą funkcjonariusze Straży Granicznej pod nadzorem prokuratury.
źródło: W-MOSG