Coraz więcej wątpliwości wokół planowanej licytacji gospodarstwa rolnego w województwie warmińsko-mazurskim. Rolnik spod Braniewa twierdzi, że jego majątek został wyceniony nawet o 1,5 mln zł niżej niż wynika z aktualnych realiów rynkowych. Mimo alarmujących sygnałów i wniosków o ponowną wycenę, sąd – według relacji zainteresowanego – nie reaguje.
Licytacja gospodarstwa w warmińsko-mazurskim budzi sprzeciw
Sprawa dotyczy egzekucji komorniczej prowadzonej wobec rolnika spod Braniewa. Podstawą wyznaczenia licytacji jest operat szacunkowy, który – jak wskazują prawnicy – utracił już swoją aktualność. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wycena nieruchomości powinna być aktualizowana po upływie 12 miesięcy.
Zdaniem pełnomocnika rolnika mecenasa Lecha Obary, brak aktualizacji operatu może prowadzić do rażącego zaniżenia ceny wywoławczej, a w konsekwencji do nieodwracalnych strat majątkowych.
Nowa wycena gospodarstwa ujawnia ogromną różnicę
Rolnik, obawiając się skutków sprzedaży gospodarstwa po zaniżonej cenie, zdecydował się zlecić wykonanie nowej wyceny nieruchomości niezależnemu biegłemu.
„Wycena z operatu mojej nieruchomości, ustawowo już powinna zostać zaktualizowana. Ceny gruntów rosną bowiem z miesiąca na miesiąc, więc sam zleciłem wycenę biegłemu” – mówi pan Dariusz. „I – o zgrozo – cena wzrosła już o 1,5 mln zł. Alarmowałem o tym sąd, błagając o ponowne zweryfikowanie operatu. Spotkało mnie milczenie…” – dodaje.
Wnioski do sądu bez odpowiedzi
Rolnik, działając z pomocą pełnomocnika, powołał się na przepisy kodeksu postępowania cywilnego, które umożliwiają sądowi wstrzymanie egzekucji na każdym jej etapie.
„Z pomocą prawnika, powołując się już na kontrektny przepis prawny art. 795 k.pc.c. wystosowałem pismo do Sądu” – relacjonuje. „Przepis ten uprawnia, a wręcz zobowiązuje sąd do wstrzymania egzekucji na każdym jej etapie” – podkreśla rolnik.
Mimo to – jak twierdzi – licytacja została wyznaczona w szybkim tempie, a jego pisma pozostały bez odpowiedzi.
Mec. Lech Obara: to nie jest jednostkowy przypadek
Sprawę komentuje mec. Lech Obara z Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra, który od lat zajmuje się podobnymi postępowaniami egzekucyjnymi.
„Dłużnicy, których z reguły nie stać na prawników nie znają obowiązującej tu zasady wyceny nieruchomości – przepisu ustawy bezwglęnie nakazującej komornikowi coroczną aktualizację ceny z operatu” – alarmuje prawnik „Prawo za to powinien znać komornik. Zdarza się, że o nim ‘zapomina’. Chce szybko przeprowadzić licytację i sfinalizować kolejną sprawę egzekucyjną”
Jak dodaje mecenas, na takich działaniach tracą nie tylko dłużnicy, ale również wierzyciele.
Interwencja posła i organizacji społecznej
Rolnik zwrócił się o pomoc do parlamentarzysty oraz do Stowarzyszenia Obserwatorium Strasburskie, zajmującego się monitorowaniem przestrzegania praw człowieka.
„Zwróciłem się do posła St. Gorczycy, o którym wiem, że bliskie są mu sprawy krzywdy ludzkiej. Zawiadomiłem też Stowarzyszenie Obserwatorium Strasburskie, którego celem jest przestrzeganie praw człowieka” – relacjonuje rolnik.
Organizacja wystosowała oficjalny apel do Sądu Rejonowego w Braniewie o ponowne oszacowanie nieruchomości i wstrzymanie licytacji do czasu sporządzenia aktualnego operatu.
Wcześniejsze wyroki w podobnych sprawach
Jak przypomina mec. Obara, w przeszłości w analogicznych sprawach zapadały prawomocne wyroki skazujące komorników i biegłych za rażące zaniżanie wartości nieruchomości, a poszkodowani dłużnicy uzyskiwali odszkodowania i zadośćuczynienia.

