reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Olsztyn miał na etacie własnego kata. Nazwiska ofiar grawerował na swym toporze

WiadomościOlsztyn miał na etacie własnego kata. Nazwiska ofiar grawerował na swym toporze

Ciekawostka historyczna. Olsztyn miał na etacie własnego kata, ale zdarzało się, że do miasta przyjeżdżali kaci, żeby dokonać gościnnych egzekucji.

Olsztyn miał na etacie własnego kata, ale zdarzało się, że do miasta przyjeżdżali kaci, żeby dokonać gościnnych egzekucji. Zbrodniarze życie tracili w kilku miejscach Olsztyna.

reklama

Obowiązki? Ścinanie lub łamanie kołem

Instytucja kata miejskiego, znana jest w Europie od czasów średniowiecza. Do jego obowiązków należało wykonywanie wyroków sądowych, wśród których nie tylko istniała kara śmierci (wykonywana przez ścięcie, powieszenie, ale także ćwiartowanie, łamanie kołem, spalenie czy pogrzebanie żywcem), ale także rozmaite kary cielesne, np. chłosta, czy pozbawienie części ciała. Kat nadzorował również wypędzenie z miasta lub noszenie przez skazanego kamienia hańby.

Oprócz tego w miastach pruskich kaci nadzorowali więzienia, karmili więźniów, ale także zajmowali się usuwaniem nieczystości, czyścili wychodki, rynsztoki, odławiali bezpańskie psy, dokonywali oględzin zwłok, grzebali samobójców i zmarłych w niejasnych okolicznościach. Co ciekawe, zdarzało się, że kaci prowadzili działalność leczniczą – wykonywali zabiegi, amputacje, nastawiali złamane kończyny. Ich praca, choć potrzebna, nie cieszyła się szacunkiem mieszkańców.

reklama

Pierwszy kat w Olsztynie

W czasach biskupich na Warmii swojego kata miało sześć miast: Orneta, Lidzbark, Dobre Miasto, Reszel, Braniewo i Pieniężno. Własnego kata nie posiadał wówczas położony na skraju szlaków handlowych Olsztyn, więc gdy trzeba było dokonać egzekucji w grodzie nad Łyną, to przyjeżdżał kat na gościnne występy.

Pierwsza wzmianka o olsztyńskim kacie pojawia się w 1760 roku, kiedy cech szewców poskarżył się, że miejski kat nielegalnie handluje skórami. Potwierdzenie tej informacji pochodzi również z 1772 roku. Okazuje się wówczas, że własnego kata na Warmii ma pięć miast, w tym Olsztyn. Z dokumentów z 1808 roku wynika, że kat nosił nazwisko Mueller i był właścicielem budy nr 242, położonej na terenie Górnego Przedmieścia, do której przynależały cztery morgi i 270 prętów kwadratowych ziemi. Sam kat mieszkał poza granicami Olsztyna, przy drodze do Dobrego Miasta.

Wśród miejsc straceń w dawnym Olsztynie badacze wymieniają wzgórze Soja (w byłych koszarach przy ul. Gietkowskiej) oraz nieistniejącą już tzw. Szubieniczną Górę nad jeziorem Ukiel.

Egzekucje w Wysokiej Bramie

Przez kilkaset lat egzekucje odbywały się publicznie, ale w Prusach zaprzestano tego po 1851 roku wraz z wprowadzeniem nowego Kodeksu Karnego. Odtąd ścięcie skazanego mogło być dokonane w zamkniętym pomieszczeniu lub na ograniczonej przestrzeni (np. dziedziniec więzienny).

W Olsztynie do wykonywania wyroków według nowych zasad nadawało się więzienie sądowe mieszczące się w Wysokiej Bramie. Powstało ono w latach 1858-1860, kiedy przebudowano wnętrze na cele więzienne, a do Wysokiej Bramy dostawiono spiralną klatkę schodową oraz przebudowany już obecnie piętrowy, wzniesiony z cegły budynek administracyjny.

O jednej z takich egzekucji możemy przeczytać nawet w „Gazecie Olsztyńskiej” z 1894 roku. Kat wykonał wówczas wyrok na przestępcy, który podczas bójki zamordował kolegę. Wyrok wymierzył słynny wówczas kat Friedrich Reindel, pochodzący z rodziny z długimi katowskimi tradycjami. Reindel pierwszej egzekucji dokonał w wieku 51 lat, a swoją działalność zawiesił 23 lata później. Uśmiercił 213 osób w 196 egzekucjach (czasem ścinał kilka głów jednego dnia). Był prawdziwych fachowcem, czego dowodzą komentarze w księdze atestowej na temat jego pracy: „szybko i czysto”, „krew nie chlapała”.

Egzekucje na placu więziennym

Friedrich Reindel dokonał jeszcze jednej egzekucji w Olsztynie. W 1898 roku ściął skazańca w kolejnym miejscu – tym razem na dziedzińcu nowego więzienia przy ówczesnej Kleeberger-Strasse (al. Piłsudskiego). Kolejna egzekucja odbyła się na terenie więzienia w 1902 roku, ale katem był już pochodzący ze Śląska, z zawodu rzeźnik, Lorenz Schwietz. Na egzekucje, wykonywane w asyście pomocników, zabierał ze sobą pomalowaną na czerwono ławkę oraz pieniek katowski. Nazwiska ofiar grawerował na swym toporze. Sam dokonał żywota w nienaturalny sposób – zbankrutował i popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę z rewolweru.

Artykuł powstał na podstawie tekstu Rafała Bętkowskiego „Gdy kat przyjeżdżał koleją…”, który ukazał się w miesięczniku Debata (7/2019).

Tym żyje Olsztyn

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Zepsuła się drukarka? Sprawdź zanim zapłacisz za nową

Awaria drukarki w złym momencie potrafi zatrzymać pracę całego biura.

Jaką przyczepę jednoosiową wybrać do swoich potrzeb

Wybór odpowiedniej przyczepy jednoosiowej wymaga analizy kluczowych parametrów technicznych, które decydują o jej funkcjonalności i bezpieczeństwie.

Jakie oprogramowanie dla firmy produkcyjnej wybrać

Wybór odpowiedniego oprogramowania dla firm produkcyjnych jest kluczową decyzją, która wpływa na efektywność operacyjną i konkurencyjność przedsiębiorstwa.

Cyna do lutowania w laskach – jak czytać oznaczenia LC i dobrać spoiwo do materiału

Laski lutownicze to jedna z najstarszych i jednocześnie najszerzej stosowanych form spoiwa do lutowania miękkiego.

Jak dobrać płytki do mieszkania w bloku? Praktyczny poradnik przed remontem

Wybór wykończenia podłóg i ścian w bloku wymaga balansu między estetyką a funkcjonalnością.

Produkcja krótkoseryjna: proszek, forma czy frezowanie

Produkcja krótkoseryjna to obszar, w którym najczęściej podejmuje się złą decyzję technologiczną.

Producent zasilaczy UPS ? na co zwrócić uwagę przy wyborze dostawcy?

Wybór odpowiedniego producenta zasilaczy UPS jest kluczowy dla zapewnienia stabilności zasilania w wielu branżach.

Sprzedaż wysyłkowa a kasa fiskalna – kto powinien ją posiadać?

Sklep internetowy w wielu przypadkach może działać bez kasy fiskalnej, jednak ewidencjonowanie sprzedaży i wydawanie paragonów bywa konieczne.

Jak otworzyć salę zabaw w Olsztynie? Rodzice podpowiadają, na czym naprawdę warto się skupić

Pomysł na własną salę zabaw może wydawać się prosty: znaleźć odpowiedni lokal, zamontować konstrukcję, przygotować kilka stolików dla rodziców i otworzyć drzwi.

Gdzie najlepiej kupić samochód używany w Polsce

Nie istnieje idealne miejsce do zakupu samochodu używanego.

Festiwal Dmuchańców w Parku Centralnym. Pięć dni świetnej zabawy dla dzieci

Park Centralny opanują wielkie dmuchańce. Festiwal potrwa aż pięć dni!

Lody Bolero – dlaczego warto pielęgnować polskie marki z tradycją?

Lody Bolero od początku kojarzone są z charakterystyczną lodową kanapką zamkniętą pomiędzy chrupiącymi waflami.

Wakacje na Kaszubach? To jest to!

Wiele osób rozdziela wakacje w Polsce na Bałtyk i góry.
reklama
reklama