\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Prywatny przedsiębiorca zniszczył cmentarz podczas wycinki drzew na Mazurach ","spintaxed_cnt":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nMały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.\n\n\n\nTeren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nPolicja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.\n\n\n\nRzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.\n\n\n\nPrzed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Zdewastowano cmentarz. Prywatny przedsiębiorca wjechał ciężkim sprzętem","original_cnt":"\nW okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. \"Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów\" - powiedział pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. \"Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych\" - zapowiedziała policjantka.\n\n\n\nRzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty. \"Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże\" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.\n\n\n\nBurmistrz Mikołajek podzielił się ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. \"Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone\" - powiedział burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.\n\n\n\nGmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.\n\n\n\n\"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt jest tak porażający, że nie ma na to słów\" - powiedział pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.\n\n\n\nZłożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. \"To jest niedopuszczalne\" - powiedziała Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).\n\n\n\n\"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć\" - podkreśliła poseł Pasłwska.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141787,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Mały, ewangelicki cmentarz w okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach został zniszczony przez prywatnego przedsiębiorcę podczas wycinki drzew. Jak poinformował pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek, ciężki sprzęt wjechał na groby, co jest całkowicie niedopuszczalne. Policja prowadzi postępowanie w sprawie.
reklama
Teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami, Zelwążek i Jorzec, w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami został zniszczony. Obszar ten jest oddalony od głównych dróg i jest terenem chronionego krajobrazu, a także jest chroniony jako Natura 2000. Na tym obszarze znajdują się siedliska żółwia błotnego.
Policja ustala właścicieli działek, na których doszło do wycinki drzew. Zniszczenia objęły nie tylko cmentarz, ale również brzegi jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, co wywołało protest burmistrza Mikołajek. Żaden z właścicieli działek nie został jeszcze zidentyfikowany, jednak policja zobowiązała się wypłacić odszkodowanie pokrzywdzonym.
reklama
Rzecznik prasowy Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, poinformowała, że instytucja ta właśnie szacuje straty, które na pewno są bardzo duże, ponieważ przeprowadzona wycinka drzew objęła dochodzące do tafli wody miejsca. Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę drzew z drona, aby udokumentować zniszczenia.
Przed wojną wsie wokół Mikołajek zamieszkiwały osoby wyznania ewangelickiego, a i w tej okolicy powstawały małe, wiejskie cmentarze. Poseł Urszula Pasławska z PSL i poseł Monika Falej z Lewicy zapowiedziały złożenie zawiadomień do prokuratury w związku z tym zdarzeniem. Jak podkreśliła Pasławska, małe cmentarze na Mazurach stanowią dziedzictwo, które należy zachować, a nie niszczyć.