26 C
Olsztyn
piątek, 21 czerwca, 2024
reklama

Były komendant miejski pracownikiem UWM-u

OlsztynByły komendant miejski pracownikiem UWM-u

Andrzej Góźdź podał się do dymisji po zatrzymaniu policjantów kryminalnych z olsztyńskiej komendy. Od niedawna znów jest czynny zawodowo – tym razem już nie w policyjnych szeregach, ale na olsztyńskim uniwersytecie.

reklama

Zespół kontroli wewnętrznej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zyskał nowego pracownika. W konkursie na głównego specjalistę tej komórki został wyłoniony Andrzej Góźdź, który do wiosny tego roku sprawował funkcję komendanta miejskiego policji w Olsztynie.

Po kilku miesiącach przerwy były szef funkcjonariuszy z Olsztyna wrócił do pracy. Na uniwersytecie, działając w zespole kontroli wewnętrznej, Andrzej Góźdź będzie się zajmował m.in. przeprowadzaniem okresowych kontroli oraz doraźnych na zlecenie rektora w jednostkach uczelni pod kątem dyscypliny finansowej, przestrzegania prawa czy gospodarowania mieniem placówki. Do zadań zespołu będzie należało także ustalanie przyczyn wykrytych nieprawidłowości i ich likwidowanie.

reklama

Przypomnijmy – Andrzej Góźdź do kwietnia tego roku piastował urząd komendanta miejskiego policji w Olsztynie. Po zatrzymaniu kryminalnych z olsztyńskiej komendy, podejrzanych o przekroczenie uprawnień i zmuszanie przemocą do składania zeznań, złożył raport o odejściu ze stanowiska na ręce ówczesnego komendanta wojewódzkiego. Jak podkreślał wtedy odchodzący ze stanowiska Góźdź, decyzja o dymisji wynikała z jego poczucia moralnej odpowiedzialności za całą aferę, a nie z jakichkolwiek zewnętrznych nacisków.

reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama

16 KOMENTARZY

16 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
o
16 stycznia 2016 17:56

To kompromitacja, taki członek w uczelni, – zawsze zajmował się inwigilacją, pierw policjantów, potem….., on powinien siedzieć w pierdlu, jaki ten człon miał nadzór, że jego podwładni wymuszali zeznania, przyznanie się do winy, on nie wiedział? – bzdura, doskonale musiał wiedzieć, robione było to dla statystyki bo chciał mieć wyniki, być najlepszym, ambicje przerosły możliwości, prostytutka to zawód, k…. to charakter.

Bezrobotny
26 listopada 2015 10:10

Wypracował swoje lata w komendzie ,dostał emeryturę i dużą odprawę to niech wnuki teraz bawi albo gra w berka z dziećmi a nie ukradł etat ludziom bez pracy,nie stety byli policjanci są bardzo biedni i im zawsze brakuje pieniędzy!wystarczy się przyjrzeć ile tych nygusów pracuje w ochronie -jebany system!

Polecane