Jedna decyzja administracyjna może zmienić przyszłość miejsca, które od ponad wieku służy lokalnej społeczności. Chodzi nie tylko o wieloletnią tradycję, ale także o bezpieczeństwo mieszkańców i sprzęt wart miliony złotych. Strażacy ochotnicy spod Olsztyna biją na alarm i stanowczo sprzeciwiają się planom władz miasta. Obawiają się, że ich realizacja może oznaczać koniec działalności ratowniczo-gaśniczej jednostki.
OSP Bartąg sprzeciwia się poszerzeniu granic Olsztyna
Plany prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka dotyczące poszerzenia granic administracyjnych miasta budzą coraz większe emocje. Do dyskusji włączyli się strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Bartągu, którzy w niedzielę, 25 października, opublikowali w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie.
Druhowie stanowczo sprzeciwiają się włączeniu ich miejscowości do Olsztyna. Jak podkreślają, proponowane zmiany mają dotyczyć nie tylko terenów położonych bezpośrednio przy granicy miasta, ale całego sołectwa Bartąg, aż do obwodnicy.
Zdaniem strażaków konsekwencje takiej decyzji mogą być znacznie poważniejsze, niż wielu mieszkańców przypuszcza. W ich ocenie zagrożona jest przyszłość jednostki, która od 117 lat działa na rzecz lokalnej społeczności.
Strażacy alarmują: to może oznaczać koniec działalności jednostki
Największe obawy druhów dotyczą dalszego funkcjonowania OSP Bartąg po ewentualnej zmianie granic administracyjnych. Strażacy zwracają uwagę, że wykorzystywane przez nich pojazdy ratowniczo-gaśnicze, wyposażenie oraz sprzęt ochrony osobistej należą do gminy Stawiguda. Jej własnością jest również budynek remizy, którego rozbudowa była jednym z planów na najbliższą przyszłość.
W ocenie druhów włączenie Bartąga do Olsztyna może doprowadzić do sytuacji, w której sprzęt pozostanie własnością gminy Stawiguda, a jednostka utraci możliwość prowadzenia dotychczasowej działalności.
– Co to oznacza dla nas, dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Bartągu? Oznacza to niestety koniec naszej działalności ratowniczo-gaśniczej, do jakiej zostaliśmy powołani, wyszkoleni i wyposażeni – napisali strażacy w oświadczeniu.
Druhowie podkreślają, że przez dziesięciolecia w rozwój jednostki angażowali się mieszkańcy, samorząd, sponsorzy oraz sami strażacy. Obawiają się, że dorobek ten może zostać zaprzepaszczony wskutek decyzji administracyjnej.
– Wszystko, co w ciągu 117 lat tradycji wypracowano, na co ciężko pracowała cała społeczność, sołectwa, gmina, sponsorzy i przede wszystkim my sami, może zostać zniszczone jedną decyzją administracyjną – czytamy w stanowisku OSP Bartąg.
Należy jednak zaznaczyć, że przedstawione konsekwencje są obawami strażaków. Samo przesunięcie granic administracyjnych nie oznacza automatycznej likwidacji OSP. Kwestie dalszego użytkowania sprzętu, remizy i finansowania działalności wymagałyby odrębnych rozstrzygnięć.
Ponad 100 interwencji rocznie. Strażacy obawiają się o bezpieczeństwo mieszkańców
OSP Bartąg należy, według przedstawicieli jednostki, do najczęściej interweniujących ochotniczych straży pożarnych w powiecie olsztyńskim, a także do bardzo aktywnych jednostek w województwie warmińsko-mazurskim.
Każdego roku druhowie uczestniczą w ponad 100 interwencjach. Wyjeżdżają do pożarów, wypadków i innych zdarzeń wymagających pomocy ratowników. Ich działania nie ograniczają się wyłącznie do gminy Stawiguda. Strażacy pomagają również mieszkańcom sąsiednich terenów.
Jednostka prowadzi ponadto działalność społeczną i edukacyjną, organizując szkolenia oraz angażując się w inicjatywy skierowane do dzieci i młodzieży. Strażacy obawiają się, że ewentualna utrata dotychczasowego zaplecza sprzętowego i finansowego zagrozi również tym przedsięwzięciom.
W swoim oświadczeniu wskazują, że milionowe inwestycje w wyposażenie i wyszkolenie ratowników mogą zostać zaprzepaszczone. Wyrażają też przekonanie, że w przypadku przejęcia Bartąga przez Olsztyn miasto nie zapewni jednostce odpowiednich środków na dalsze funkcjonowanie.
OSP Bartąg zapowiada wsparcie mieszkańców i władz gminy Stawiguda
Strażacy nie zamierzają pozostawać bierni wobec planowanych zmian. W opublikowanym stanowisku jednoznacznie deklarują sprzeciw wobec włączenia Bartąga w granice administracyjne Olsztyna.
– My, strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej w Bartągu, stanowczo sprzeciwiamy się przymusowemu włączeniu w granice administracyjne miasta – podkreślają druhowie.
Zapowiadają również wsparcie dla samorządu gminy Stawiguda, radnych, sołtysów oraz mieszkańców sprzeciwiających się zmianom. Ich stanowisko dotyczy nie tylko Bartąga. Strażacy opowiadają się również za zachowaniem integralności administracyjnej Bartążka, Jarot i Tomaszkowa.
Niedawno odebrali prestiżowe wyróżnienie. Teraz obawiają się o przyszłość
Sytuacja jest dla strażaków szczególnie trudna ze względu na niedawne wydarzenia związane z działalnością jednostki. Jak przypominają druhowie, niespełna miesiąc temu OSP Bartąg otrzymała wyróżnienie od Fundacji ORLEN za wkład w rozwój jednostki na przestrzeni lat.
Nagrodę przekazał sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Stanisław Bukowiec, w obecności ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Teraz, zamiast planować kolejne inwestycje i rozwój zaplecza ratowniczego, strażacy zastanawiają się nad przyszłością swojej jednostki. – Niespełna miesiąc po otrzymaniu wyróżnienia […] teraz zmagamy się z być albo nie być – podsumowali druhowie.
Na tym etapie nie wiadomo, jakie rozwiązania dotyczące dalszego funkcjonowania OSP Bartąg przewidują władze Olsztyna w przypadku zmiany granic miasta. Stanowisko strażaków pokazuje jednak, że planowane poszerzenie granic administracyjnych budzi obawy dotyczące nie tylko przynależności samorządowej, ale również przyszłości lokalnych instytucji i bezpieczeństwa mieszkańców.
źródło: OSP Bartąg