Od prawie czterech lat Miejska Hala Targowa „Zatorzanka” pozostaje nieczynna. Tej jesieni, jak zapowiada olsztyński radny Adam Andrasz, mają ważyć się dalsze losy charakterystycznego obiektu przy ul. Kolejowej. Samorządowiec przedstawia własną koncepcję „Nowej Zatorzanki”. Zamiast rozbiórki proponuje modernizację istniejącej hali, nadbudowę kolejnej kondygnacji oraz połączenie handlu z funkcjami społecznymi i kulturalnymi.
„Nie burzyć, tylko modernizować”
Miejska Hala Targowa „Zatorzanka” od końca 2022 roku jest wyłączona z użytkowania. Teraz Adam Andrasz, radny Rady Miasta Olsztyna, chce przekonywać władze miasta do własnej koncepcji przyszłości tego miejsca. Jednym z jej podstawowych założeń jest zachowanie istniejącej konstrukcji obiektu.
Zdaniem radnego Zatorzanki nie należy wyburzać i budować od podstaw, lecz przeprowadzić jej gruntowną modernizację. Andrasz szacuje, że pozostawienie szkieletu hali mogłoby pozwolić zaoszczędzić około 8-10 mln zł, które – według jego wyliczeń – pochłonęłoby wyburzenie obecnego budynku i wykonanie nowej konstrukcji. To jednak na razie szacunek i propozycja radnego, a nie kosztorys przygotowany przez miasto lub projektanta.
Zatorzanka o piętro wyższa?
Drugim elementem koncepcji jest nadbudowa hali. Jeżeli pozwoliłyby na to ekspertyzy techniczne oraz przepisy, istniejący obiekt miałby zostać powiększony o dodatkową kondygnację. Zdaniem radnego pozwoliłoby to znacząco zwiększyć powierzchnię użytkową i rozszerzyć katalog funkcji, które można byłoby ulokować w budynku.
Andrasz wskazuje również, że w sąsiedztwie hali znajdują się wyższe budynki, dlatego jego zdaniem dodatkowe piętro nie powinno zaburzyć charakteru zabudowy tej części Zatorza.
Elewacja nawiązująca do starych kamienic
Zmienić miałby się także wygląd hali. Radny proponuje, aby elewacja „Nowej Zatorzanki” nawiązywała do architektury charakterystycznych kamienic Zatorza, między innymi przy ulicach Jagiellońskiej, Wojska Polskiego czy Limanowskiego.
Jednocześnie chciałby zachować zielono-białą kolorystykę kojarzoną z istniejącą halą. Według Andrasza połączenie tych elementów mogłoby sprawić, że przebudowana Zatorzanka stałaby się jednym z charakterystycznych obiektów tej części Olsztyna.
Handel na dole, funkcje społeczne na wyższych kondygnacjach
Najważniejsza zmiana dotyczyłaby jednak sposobu wykorzystania budynku. Na parter hali według koncepcji radnego miałby powrócić handel. Mogłyby działać tam także punkty usługowe, np. placówka pocztowa.
Inaczej miałyby zostać zagospodarowane wyższe kondygnacje. Andrasz wymienia m.in. centrum aktywnego seniora, miejski dom kultury, bibliotekę, siedziby organizacji pozarządowych i fundacji. W praktyce obiekt przestałby więc pełnić wyłącznie funkcję hali targowej, a stałby się lokalnym centrum handlowo-usługowo-społecznym.
Podobne oczekiwania pojawiały się już podczas konsultacji społecznych prowadzonych przez miasto w marcu 2023 roku. Wśród zgłaszanych przez mieszkańców pomysłów były zarówno zachowanie handlu, jak i utworzenie przestrzeni gastronomicznych, kulturalnych, rekreacyjnych czy przeznaczonych do spotkań mieszkańców.
Zatorzanka ma prawie 30 lat
Historia obecnego budynku zaczęła się w latach 90. Miejska Hala Targowa „Zatorzanka” została zaprojektowana przez biuro architektoniczne Sosak i Sosak Projekt, a do użytku oddano ją w październiku 1998 roku. Obiekt znajduje się przy ul. Kolejowej 13, w bezpośrednim sąsiedztwie miejskiego targowiska.
Hala ma około 2550 m kw. powierzchni użytkowej. Zaprojektowano w niej 90 boksów handlowych o łącznej powierzchni 1286 m kw. – 49 na parterze i 41 na piętrze.
W najlepszym okresie działalności swoje stanowiska miało tam około 50 najemców. Z czasem zainteresowanie prowadzeniem działalności w budynku systematycznie jednak malało. W ostatnim okresie przed zamknięciem pozostało zaledwie pięciu przedsiębiorców.
Wichura poważnie uszkodziła budynek
Przełomowym momentem w historii hali był październik 2021 roku. Podczas gwałtownej wichury zerwana została część świetlika dachowego oraz szklanej obudowy ściany pierwszego piętra.
Mimo przeprowadzenia prac zabezpieczających zdecydowano o wyłączeniu pierwszej kondygnacji z użytkowania. Jednocześnie coraz poważniejszym problemem stawał się stan techniczny budynku i jego koszty eksploatacyjne.
Problemem był m.in. dach wykonany w dużej części z poliwęglanu. Miasto wskazywało, że materiał był już w wielu miejscach uszkodzony. Latem przyczyniał się do nadmiernego nagrzewania hali, zimą natomiast do jej wychładzania. W 2022 roku szacowano, że sama przebudowa tego elementu wraz z dokumentacją mogłaby kosztować ponad 3 mln zł.
Miasto mówiło o ponad 800 tys. zł dopłaty rocznie
Jesienią 2022 roku władze Olsztyna zdecydowały o zakończeniu działalności handlowej w obiekcie. Ratusz argumentował wówczas, że utrzymywanie Zatorzanki w dotychczasowej formule oznaczałoby konieczność dopłacania z miejskiego budżetu ponad 800 tys. zł rocznie. Kwota nie obejmowała przy tym kompleksowego remontu.
Z końcem grudnia 2022 roku powierzchnia handlowa została więc wyłączona z użytkowania, a hala miała pozostać zamknięta do czasu znalezienia dla niej nowego przeznaczenia.
Decyzja wzbudziła emocje na Zatorzu. W obronie miejsca występowali mieszkańcy, kupcy oraz część radnych. Pod petycją dotyczącą Zatorzanki podpisało się blisko 2,5 tys. osób.
Mieszkańcy powiedzieli, czego oczekują
Na wniosek Rady Osiedla Zatorze miasto przeprowadziło w marcu 2023 roku konsultacje społeczne. Ich celem było wyznaczenie kierunków funkcjonowania hali i sąsiedniego targowiska w perspektywie do 2030 roku i później.
Opinie nie były jednolite. Część mieszkańców opowiadała się za zachowaniem Zatorzanki i przywróceniem handlu, ale z jednoczesnym unowocześnieniem obiektu. Pojawiały się pomysły gastronomii, miejsc spotkań, funkcji kulturalnych, usługowych czy przestrzeni skierowanych do młodszych mieszkańców. Inni postulowali daleko idącą przebudowę całego terenu.
W 2026 roku pojawiło się światełko w tunelu
Po kilku latach bez rozstrzygnięcia wiosną 2026 roku ratusz przekazał nowe informacje. Miasto poinformowało w kwietniu, że uzyskało prawa autorskie do projektu Zatorzanki. Według prezydenta Roberta Szewczyka był to podstawowy krok umożliwiający rozpoczęcie prac nad przeprojektowaniem obiektu.
Ratusz przekazał również, że prowadzi rozmowy z różnymi podmiotami, między innymi z Bankiem Żywności, na temat możliwych funkcji hali. Przy przygotowywaniu przyszłych założeń mają być brane pod uwagę także wyniki konsultacji społecznych z 2023 roku.
Teraz do debaty dochodzi propozycja Adama Andrasza. Radny zapowiada, że będzie przekonywał władze Olsztyna do modernizacji istniejącego budynku zamiast jego rozbiórki. Ostateczna decyzja w sprawie tego, jak będzie wyglądać przyszłość Zatorzanki, należy jednak do miasta.
źródło: Adam Andrasz / olsztyn.eu