Około 250 osób straciło zatrudnienie w zakładzie w Wielbarku. Zwolnienia grupowe objęły pracowników produkcji i administracji. Dla niewielkiej miejscowości oraz całego powiatu szczycieńskiego to poważny cios, ponieważ fabryka od lat pozostaje największym pracodawcą w okolicy.
Około 250 osób straciło pracę w IKEA
Zwolnienia grupowe w fabryce IKEA Industry w Wielbarku zostały przeprowadzone wiosną 2026 roku. W kwietniu pracodawca poinformował Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie o planowanej restrukturyzacji i możliwości rozwiązania umów z maksymalnie 240 osobami.
Późniejsze relacje byłych pracowników i przedstawicieli lokalnego samorządu wskazują, że redukcja zatrudnienia objęła łącznie około 240–250 osób. Przed rozpoczęciem zwolnień zakład zatrudniał blisko 1,5 tys. pracowników.
Oznacza to, że zatrudnienie mogła stracić mniej więcej co szósta osoba pracująca wcześniej w wielbarskiej fabryce.
Powodem spadek zamówień
Decyzję o redukcji zatrudnienia uzasadniono trudną sytuacją ekonomiczną oraz spadkiem liczby zamówień na produkty wytwarzane w Wielbarku. Zwolnienia dotknęły zarówno pracowników produkcyjnych, jak i osoby zatrudnione w administracji.
Problemy wielbarskiego zakładu wpisują się w trudną sytuację całej polskiej branży meblarskiej. Producenci od dłuższego czasu mierzą się ze słabszym popytem, wysokimi kosztami energii, transportu, surowców i pracy. Wcześniej redukcje zatrudnienia zapowiadano także w innych fabrykach IKEA Industry w Polsce.
Wielbark nie po raz pierwszy został dotknięty redukcją etatów. W 2024 roku IKEA Industry informowała o zwolnieniu 40 osób z powodu spadku zamówień na część produktów. W 2020 roku, w czasie pandemii, redukcja objęła około 150 pracowników.
Trudno znaleźć nowe zatrudnienie
Osoby objęte tegorocznymi zwolnieniami otrzymały odprawy uzależnione od stażu pracy. Według informacji przekazanych przez burmistrza Wielbarka Jerzego Krzysztofa Szczepanka w niektórych przypadkach świadczenia wynosiły kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Odprawy nie rozwiązują jednak najważniejszego problemu, jakim jest brak odpowiedniej liczby ofert pracy w regionie. Jedna z byłych pracownic zakładu przyznała w rozmowie z „Faktem”, że tylko niewielkiej części zwolnionych udało się szybko znaleźć nowe zatrudnienie.
Sytuację utrudnia kondycja lokalnego rynku pracy. Stopa bezrobocia w powiecie szczycieńskim pozostaje wyższa niż średnia krajowa. W ostatnich miesiącach mieściła się w przedziale od około 10,9 do 11,7 proc.
Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie organizował dla zwalnianych pracowników spotkania informacyjne. Uczestnicy mogli poznać dostępne oferty zatrudnienia, zasady przyznawania zasiłku oraz możliwości skorzystania ze szkoleń i innych form wsparcia zawodowego.
Fabryka zmieniła lokalny rynek pracy
Zakład IKEA w Wielbarku rozpoczął działalność w 2007 roku. W tamtym okresie bezrobocie w okolicy sięgało niemal 30 proc., a wiele rodzin wciąż odczuwało skutki likwidacji Państwowych Gospodarstw Rolnych.
Uruchomienie fabryki stworzyło setki miejsc pracy i pobudziło rozwój lokalnych przedsiębiorstw. Z dużym zakładem zaczęły współpracować tartaki, firmy transportowe, przedsiębiorstwa usługowe i zakłady stolarskie. Zatrudnienie w IKEA przez lata uchodziło w regionie za stabilne i atrakcyjne, między innymi dzięki umowom o pracę oraz dodatkowym świadczeniom.
Skala obecnych zwolnień jest więc odczuwalna nie tylko dla osób, które straciły pracę, ale również dla całej lokalnej gospodarki.
Jeden z największych zakładów IKEA Industry w Polsce
Fabryka w Wielbarku należy do największych zakładów produkcyjnych IKEA Industry w Polsce. Wytwarzane są tam meble i elementy z litego drewna sosnowego, w tym produkty należące do popularnych serii HEMNES i HAVSTA, trafiające do sklepów IKEA na całym świecie.
W skład kompleksu wchodzą jeden z największych tartaków w Polsce, fabryka płyty klejonej, fabryka mebli oraz wytwórnia pelletu. Zakład wykorzystuje przede wszystkim drewno pochodzące z lasów północno-wschodniej Polski.
Pomimo redukcji zatrudnienia fabryka nadal pozostaje największym pracodawcą w gminie Wielbark. Zwolnienie około 250 osób pokazuje jednak, jak silnie sytuacja całej miejscowości jest uzależniona od kondycji jednego zakładu produkcyjnego.