Pędził niemal 160 km/h, choć w tym miejscu można było jechać najwyżej 60 km/h. Niebezpieczna jazda zakończyła się wysokimi mandatami, punktami karnymi i zatrzymaniem prawa jazdy. Popisy 37-latka uwiecznił policyjny wideorejestrator.
*wideo
Wideorejestrator pokazał 159,2 km/h
Do zdarzenia doszło w piątek, 21 sierpnia. Policjanci ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie wspierali prowadzone w Olsztynie działania pod nazwą „Legalny elektryk”.
Podczas patrolowania trasy Olsztyn–Bartąg funkcjonariusze zauważyli motocyklistę jadącego Husqvarną. Mundurowi ruszyli za jednośladem, a jego jazdę rejestrował policyjny wideorejestrator.
Pomiar wykazał, że 37-letni kierowca rozpędził motocykl do 159,2 km/h. W miejscu, w którym został zarejestrowany, obowiązywało ograniczenie prędkości do 60 km/h. Oznacza to przekroczenie dopuszczalnej prędkości o niemal 100 km/h.
Zwalniał, żeby jechać na jednym kole
Prędkość nie była jedynym zachowaniem motocyklisty, które zwróciło uwagę policjantów. Z nagrania wynikało, że 37-latek od czasu do czasu zwalniał. Nie oznaczało to jednak końca ryzykownej jazdy.
Jak informują policjanci, mężczyzna wykorzystywał te momenty, aby postawić motocykl na jednym kole. Wszystko zostało zarejestrowane przez policyjne urządzenie.
4 tys. zł mandatów i 25 punktów
Spotkanie z drogówką okazało się dla 37-latka kosztowne. Za dwa popełnione wykroczenia policjanci nałożyli na niego mandaty w łącznej wysokości 4 tys. zł. Na konto kierowcy trafiło również 25 punktów karnych. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy.
źródło: KMP Olsztyn