381 kilometrów, 42 godziny biegu bez przerwy i jeden szczytny cel – pomoc w zbiórce pieniędzy dla chorych dzieci. Michał Blajer, amatorski biegacz długodystansowy spod Bisztynka, biegnie mimo koszmarnej pogody na Warmii i Mazurach.
381 kilometrów po Warmii i Mazurach
W piątek, 21 sierpnia, o godzinie 17 spod Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie wyruszył Michał Blajer, amatorski biegacz długodystansowy spod Bisztynka. Przed nim ekstremalne wyzwanie – 381 kilometrów po Warmii i Mazurach. Cel jest jednak znacznie ważniejszy niż sportowy wynik. Bieg ma pomóc w zbiórce pieniędzy dla dzieci leczonych na oddziale hematologii.
To wyzwanie, które wymaga nie tylko ogromnej wytrzymałości fizycznej, ale również odporności psychicznej. Biegacz zamierza pokonać cały dystans w około 42 godziny.
Najważniejszy jest jednak cel całej akcji. Michał Blajer biegnie, aby wesprzeć chore dzieci. Jak przekazał w rozmowie z Radiem Olsztyn Jacek Jasiukiewicz z grupy Pozytywni Dobre Miasto, który pomaga biegaczowi podczas wyprawy, pieniądze mają trafić na rzecz dzieci przebywających na oddziale hematologii.
– Zdecydował się przebiec 381 kilometrów. Biegnie, aby zebrać pieniądze na dzieci, które są na oddziale hematologii – powiedział Jacek Jasiukiewicz.
Trasa ułoży się w kształt serca
Nieprzypadkowo wybrano także przebieg trasy. Została ona zaplanowana w taki sposób, aby po zakończeniu biegu zapis GPS utworzył kształt serca.
Ten symbol ma podkreślać charytatywny charakter przedsięwzięcia i jego główną ideę – pomoc najmłodszym pacjentom. Michał Blajer będzie przemierzał kolejne miejscowości Warmii i Mazur, a jego bieg można śledzić na żywo. Sam zawodnik zachęca mieszkańców do pojawiania się na trasie i wspólnego kibicowania. Mimo ulewnego deszczu i silnego wiatru, które przechodzą w sobotę, 22 sierpnia, przez Warmię i Mazury, Michał Blajer nie zatrzymuje się. Wygląda na to, że nawet koszmarna pogoda nie powstrzyma go przed osiągnięciem celu.
Organizatorzy akcji liczą, że także w kolejnych miejscowościach na trasie nie zabraknie osób, które będą wspierać go podczas niezwykle wymagającego wysiłku.
Meta tam, gdzie wszystko się zaczęło
Finał biegu zaplanowano ponownie przy Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Michał Blajer pojawi się na mecie po około 42 godzinach biegu.
Przez blisko dwie doby będzie zmagał się ze zmęczeniem, bólem i brakiem snu. Każdy kolejny kilometr ma jednak przypominać o celu całej wyprawy – wsparciu dzieci zmagających się z poważnymi chorobami.
źródło: Radio Olsztyn