Interwencja domowa na Mazurach zakończyła się śmiercią mężczyzny i poważnymi zarzutami wobec policjanta. Teraz sąd wstrzymał wydanie wyroku, a na rozstrzygnięcie będzie trzeba jeszcze poczekać.
Tragiczna interwencja w Wydminach. Postrzelony domownik i policjantka
Do zdarzenia doszło w grudniu 2021 roku w Wydminach. Policjanci zostali wezwani do awantury domowej. Na miejscu zastali agresywnego mężczyznę, który był pod wpływem alkoholu. W mieszkaniu przebywała także jego partnerka oraz troje dzieci.
Sytuacja szybko się zaostrzyła. Funkcjonariusz próbował obezwładnić mężczyznę, następnie sięgnął po broń i użył gazu pieprzowego. W trakcie szarpaniny padł strzał z bardzo bliskiej odległości.
Kula trafiła mężczyznę w klatkę piersiową. Jego życia nie udało się uratować. Ranna została również policjantka biorąca udział w interwencji.
Sąd wskazał na uchybienia
Sprawa trafiła do sądu, który analizował przebieg interwencji i zachowanie funkcjonariusza. W pierwszym wyroku uznano, że policjant naruszył podstawowe obowiązki służbowe.
Wśród zarzutów znalazło się m.in. niewłaściwe zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz błędna ocena poziomu zagrożenia.
Wcześniejszy wyrok i odwołania
Sąd Rejonowy w Giżycku skazał Mateusza C. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Orzeczono również kilkuletni zakaz wykonywania zawodu oraz ograniczenia związane z dostępem do broni. Dodatkowo sąd zobowiązał go do wypłaty nawiązek dla pokrzywdzonych.
Z wyrokiem nie zgodziły się obie strony – zarówno obrona, jak i pełnomocnik części pokrzywdzonych. W efekcie sprawa trafiła do sądu wyższej instancji.
Sąd Okręgowy w Olsztynie wstrzymuje wyrok
Proces apelacyjny w tej sprawie toczy się przed Sądem Okręgowym w Olsztynie i wszedł już w końcową fazę. Podczas ostatniej rozprawy sąd zamknął przewód sądowy, co oznacza zakończenie postępowania dowodowego. Następnie strony przedstawiły mowy końcowe, w których podtrzymały dotychczasowe stanowiska.
Pełnomocnik części oskarżycieli posiłkowych wniósł o zaostrzenie kary wobec Mateusza C. Domaga się wymierzenia mu dwóch lat więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a także 10-letniego zakazu wykonywania działalności wymagającej pozwolenia na broń. Wniósł również o podwyższenie nawiązek zasądzonych na rzecz pokrzywdzonych.
Obrońca oskarżonego domaga się natomiast całkowitego uniewinnienia swojego klienta. Inne stanowisko zajmuje prokuratura, która wniosła o utrzymanie w mocy wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji.
Finał już wkrótce
Mimo zakończenia tej części postępowania sąd nie ogłosił jeszcze rozstrzygnięcia. Decyzja w sprawie apelacji została odroczona, a termin ogłoszenia wyroku wyznaczono na 17 kwietnia.
Rozstrzygnięcie tej sprawy może mieć istotne znaczenie nie tylko dla samego oskarżonego, ale również dla oceny działań policji w podobnych interwencjach.
Na ostateczny wyrok trzeba jednak jeszcze poczekać.
źródło: PAP/Radio Olsztyn