Do naszej redakcji od dłuższego czasu docierały sygnały o dużej rotacji pracowników w Urzędzie Miasta Olsztyna i o tym, że po odejściach mają być likwidowane stanowiska. Postanowiliśmy sprawdzić te informacje u źródła.
Ilu pracowników odeszło z Urzędu Miasta Olsztyna w 2025 roku?
Redakcja zwróciła się z pytaniami do Urzędu Miasta Olsztyna o skalę odejść pracowników. Odpowiedź jest jednoznaczna: „W 2025 roku w Urzędzie Miasta Olsztyna zostały zakończone 72 umowy o pracę.” – przekazał naszej redakcji Patryk Pulikowski z Urzędu Miasta Olsztyna.
To liczba, która zwraca uwagę, zwłaszcza że mowa o jednej z kluczowych instytucji w mieście, odpowiedzialnej za codzienne funkcjonowanie samorządu.
Większość odejść to decyzje samych pracowników
Z przekazanych informacji wynika, że zdecydowana większość rozstań z urzędem nastąpiła z inicjatywy pracowników. Aż 64 osoby same podjęły decyzję o odejściu. W tej grupie 46 osób rozwiązało umowę na mocy porozumienia stron, a 18 złożyło formalne wypowiedzenie. Z inicjatywy pracodawcy rozwiązano umowę jedynie z dwiema osobami. Jedna umowa wygasła, a pięć zakończyło się wraz z upływem czasu, na jaki były zawarte.
Te wydziały Urządu Miasta w Olsztynie tracą najwięcej pracowników
Najwięcej odejść odnotowano w dwóch obszarach urzędu. „Największą liczbę odejść odnotowaliśmy w wydziałach: administracyjno-gospodarczym oraz edukacji.” – przekazał naszej redakcji rzecznik Urządu Miasta Olsztyna.
To jednostki, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie urzędu oraz sprawy istotne dla mieszkańców, takie jak organizacja pracy urzędu czy kwestie związane z oświatą.
Czy zwolnione stanowiska znikają? Ratusz podaje konkret
Pojawiają się pytania, czy odejścia pracowników oznaczają likwidację etatów. Z danych urzędu wynika, że tylko jedno stanowisko, które zwolniło się po odejściu pracownika, nie zostało ponownie obsadzone. Pozostałe wakaty były lub są przeznaczone do ponownego obsadzenia.
„W 2025 roku było jedno stanowisko, które zwolniło się (rozwiązanie umowy przez pracownika), nie zostało obsadzone ponownie i zlikwidowane.” – podkreśla Pulikowski.
W tej chwili aktywnych jest aż 12 naborów do pracy w Urzędzie Miasta Olsztyna. Ratusz poszukuje 7 ispektorów/inspektorek, 4 podinspektorów/podinspektorek i jednej osoby na stanowisko głównego specjalisty/głównej specjalistki – wynika z oficjalnej strony internetowej miasta zawierajacej ogłoszenia o naborach. Nie wiadomo jeszcze, które z postępowań rekturatcyjnych zostaną rozstrzygniete.
Brak chętnych do pracy w urzędzie? Siedem naborów bez rozstrzygnięcia
W 2025 roku aż siedem konkursów na wolne stanowiska nie zostało rozstrzygniętych z powodu braku zainteresowania kandydatów.
To może rodzić pytania o atrakcyjność pracy w administracji samorządowej, poziom wynagrodzeń oraz warunki zatrudnienia w ratuszu.
Co oznaczają te liczby dla mieszkańców?
Rotacja kadr w urzędzie to nie tylko wewnętrzna sprawa magistratu. To także kwestia jakości obsługi mieszkańców, ciągłości pracy wydziałów i tempa załatwiania spraw. Skala odejść, poziom wynagrodzeń pracowników i liczba nierozstrzygniętych naborów pokazują wyraźnie, że temat zatrudnienia w ratuszu może wkrótce stać się jednym z ważniejszych tematów lokalnej debaty.
Spór o pensje w ratuszu i kontrola PIP. To już nie tylko rotacja
Skala odejść z Urzędu Miasta Olsztyna nie jest jedynym problemem, o którym w ostatnich miesiącach mówi się w kontekście ratusza. Od lata 2025 roku trwa tu spór o wynagrodzenia i warunki zatrudnienia po decyzji o masowym obniżeniu kategorii zaszeregowania pracowników. To właśnie wtedy pojawiły się protesty, interwencje związków zawodowych oraz liczne sygnały od samych urzędników, że zmiany mogą uderzyć w ich sytuację zawodową.
Teraz sprawa nabrała jeszcze poważniejszego wymiaru. Redakcja TKO dotarła do pisma Państwowej Inspekcji Pracy po kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Miasta Olsztyna. Inspekcja wskazała, że sposób przeprowadzenia zmian mógł być nieprawidłowy i niekorzystny dla pracowników, a obniżenie kategorii zaszeregowania powinno odbywać się w trybie przewidzianym przez Kodeks pracy. W praktyce oznacza to, że ratusz może mieć problem nie tylko wizerunkowy, ale również prawny.

