\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Rolnicy przyznali się do maltretowania i spowodowania śmierci 46 krów ","spintaxed_cnt":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Rolnicy przyznali się do maltretowania i spowodowania śmierci 46 krów ","spintaxed_cnt":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Rolnicy przyznali się do maltretowania i spowodowania śmierci 46 krów ","spintaxed_cnt":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Rolnicy przyznali się do maltretowania i spowodowania śmierci 46 krów ","spintaxed_cnt":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła. \n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.\n\n\n\nAkcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia - podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak. \n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Rolnicy przyznali się do znęcania się nad krowami","original_cnt":"\nPrzed sądem w Piszu rozpoczął się w czwartek proces rolników z tej gminy - matki i syna - oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. W skutek warunków panujących w oborze, co najmniej 46 zwierząt padło.\n\n\n\nOskarżeni to matka Ewa P. i syn Wojciech P. Oboje w związku z tą sprawa przebywali przez kilka tygodni w areszcie.\n\n\n\nW czwartek przed sądem w Piszu oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia - poinformował o tym rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.\n\n\n\nOskarżeni prowadzili w jednej z miejscowości w gminie Pisz gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Według ustaleń prokuratora od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad liczącym co najmniej 90 sztuk stadem bydła.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Traktowali zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiający im odpoczynek. Następstwem szeregu zaniedbań ze strony oskarżonych była śmierć co najmniej 46 zwierząt, w tym cieląt\" - podał sędzia Barczak dodając, że \"opis czynu zarzuconego oskarżonym jest wyjątkowo drastyczny\". Wcześniej prokuratura informowała, że zwierzęta stały w brei z odchodów, która sięgała krowom do szyi - gdyby zwierzęta położyły się, groziło im utonięcie.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.\n\n\n\nW czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego. \"Sąd planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia\" - podał sędzia Barczak. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181727,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces matki i syna z gminy Pisz, oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem 90 krów. Matka Ewa P. i syn Wojciech P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Rolnicy nadzorowujący gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka mieli dopuszczać sie znęcania sie nad zwierzętami oraz zaniedbywać ich zdrowie, co spowodowało śmierć co najmniej 46 sztuk bydła.
reklama
Według ustaleń prokuratora, znęcanie się nad zwierzętami miało miejsce od września 2021 roku do 19 sierpnia 2022 roku. Oskarżeni utrzymywali stado w niedopuszczalnych warunkach, bez dostępu do odpowiedniej karmy i wody, rażąco zaniedbane oraz w warunkach utrudniających odpoczynek, co ostatecznie doprowadziło do śmierci zwierząt. Rolnicy zostali aresztowani po anonimowym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu.
Akcja ratownicza w obronie krów przyciągnęła uwagę środowisk zajmujących się ochroną zwierząt. Inspektorzy Animals relacjonowali przebieg akcji w mediach społecznościowych. W czwartek sąd przerwał proces do 6 lutego i planuje przesłuchanie części świadków zawnioskowanych przez prokuratora w akcie oskarżenia – podał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak.