\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkta wraz z zażaleniem zostały już wysłane przez ostródzki sąd, ale nie wpłynęły jeszcze do Sądu Okręgowego w Elblągu. \"W związku z czym termin posiedzenia odwoławczego nie mógł zostać wyznaczony\" - poinformował w środę rzecznik prasowy SO w Elblągu Tomasz Koronowski.\n\n\n\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura Rejonowa w Ostródzie złożyła zażalenie na tę decyzję. \"W dalszym ciągu uważamy, że jest obawa matactwa, a środki zastosowane przez sąd pierwszej instancji, czyli wolnościowe - w naszej ocenie - nie spełnią swoich celów\" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu Sławomir Karmowski.\n\n\n\nAkta wraz z zażaleniem zostały już wysłane przez ostródzki sąd, ale nie wpłynęły jeszcze do Sądu Okręgowego w Elblągu. \"W związku z czym termin posiedzenia odwoławczego nie mógł zostać wyznaczony\" - poinformował w środę rzecznik prasowy SO w Elblągu Tomasz Koronowski.\n\n\n\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura wystąpiła wówczas o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące, ale Sąd Rejonowy w Ostródzie nie uwzględnił tego wniosku i zastosował wobec niego dozór policji.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Ostródzie złożyła zażalenie na tę decyzję. \"W dalszym ciągu uważamy, że jest obawa matactwa, a środki zastosowane przez sąd pierwszej instancji, czyli wolnościowe - w naszej ocenie - nie spełnią swoich celów\" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu Sławomir Karmowski.\n\n\n\nAkta wraz z zażaleniem zostały już wysłane przez ostródzki sąd, ale nie wpłynęły jeszcze do Sądu Okręgowego w Elblągu. \"W związku z czym termin posiedzenia odwoławczego nie mógł zostać wyznaczony\" - poinformował w środę rzecznik prasowy SO w Elblągu Tomasz Koronowski.\n\n\n\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo zatrzymania Wojciecha O. przez policję doszło w ostatni weekend sierpnia w okolicach Grunwaldu (woj. warmińsko-mazurskie). Przedstawiono mu zarzut nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i znieważenia grupy ludności pochodzenia żydowskiego z uwagi na przynależność narodowościową. Według śledczych nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.\n\n\n\nProkuratura wystąpiła wówczas o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące, ale Sąd Rejonowy w Ostródzie nie uwzględnił tego wniosku i zastosował wobec niego dozór policji.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Ostródzie złożyła zażalenie na tę decyzję. \"W dalszym ciągu uważamy, że jest obawa matactwa, a środki zastosowane przez sąd pierwszej instancji, czyli wolnościowe - w naszej ocenie - nie spełnią swoich celów\" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu Sławomir Karmowski.\n\n\n\nAkta wraz z zażaleniem zostały już wysłane przez ostródzki sąd, ale nie wpłynęły jeszcze do Sądu Okręgowego w Elblągu. \"W związku z czym termin posiedzenia odwoławczego nie mógł zostać wyznaczony\" - poinformował w środę rzecznik prasowy SO w Elblągu Tomasz Koronowski.\n\n\n\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOstródzka prokuratura złożyła zażalenie na niezastosowanie w ubiegłym tygodniu przez sąd aresztu wobec Wojciecha O., podejrzanego o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych podczas tzw. zlotu Kamractwa na Polach Grunwaldzkich.\n\n\n\nDo zatrzymania Wojciecha O. przez policję doszło w ostatni weekend sierpnia w okolicach Grunwaldu (woj. warmińsko-mazurskie). Przedstawiono mu zarzut nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i znieważenia grupy ludności pochodzenia żydowskiego z uwagi na przynależność narodowościową. Według śledczych nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.\n\n\n\nProkuratura wystąpiła wówczas o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące, ale Sąd Rejonowy w Ostródzie nie uwzględnił tego wniosku i zastosował wobec niego dozór policji.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Ostródzie złożyła zażalenie na tę decyzję. \"W dalszym ciągu uważamy, że jest obawa matactwa, a środki zastosowane przez sąd pierwszej instancji, czyli wolnościowe - w naszej ocenie - nie spełnią swoich celów\" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu Sławomir Karmowski.\n\n\n\nAkta wraz z zażaleniem zostały już wysłane przez ostródzki sąd, ale nie wpłynęły jeszcze do Sądu Okręgowego w Elblągu. \"W związku z czym termin posiedzenia odwoławczego nie mógł zostać wyznaczony\" - poinformował w środę rzecznik prasowy SO w Elblągu Tomasz Koronowski.\n\n\n\nO 62-letnim Wojciechu O. stało się głośno w związku ze zdarzeniami z 11 listopada ub. roku w Kaliszu, gdzie wspólnie z Piotrem R. i Marcinem O. zorganizowali marsz. W jego trakcie wznosili antysemickie hasła i spalili tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów z 1264 r.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kaliszu przedstawiła wówczas trzem mężczyznom zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej.\n\n\n\nPo kilku miesiącach kaliska prokuratura rozszerzyła listę zarzutów pod adresem Wojciecha O. Zdaniem śledczych mężczyzna jest sprawcą m.in. napaści w Bydgoszczy na Białorusina z powodu narodowości pokrzywdzonego. Kolejne zarzuty dotyczą zdarzeń, do których doszło w ub. roku w Warszawie i Siemianowicach, podczas publicznych przemówień. Jak podawała prokuratura, 62-latek nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń.\n\n\n\nWojciech O. odpowiada przed bydgoskim sądem za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. W akcie oskarżenia zarzucono mu, że podczas protestu \"Stop Dyskryminacji Sanitarnej\" w Bydgoszczy groził posłom śmiercią w przypadku zagłosowania przez nich za ustawą dotyczącą ochrony życia i zdrowia obywateli w czasie epidemii COVID-19 oraz nakłaniał do tworzenia listów gończych i pozbawienia życia dziennikarzy \"Gazety Wyborczej\".\n\n\n\nW maju Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił mu areszt tymczasowy i zastosował wobec niego dozór policyjny. Sąd postanowił też, że oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i komunikować się z nimi w jakikolwiek sposób.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":152527,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Ostródzka prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu o niezastosowaniu aresztu wobec Wojciecha O., podejrzanego o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych podczas zlotu Kamractwa na Polach Grunwaldzkich. Mężczyzna został zatrzymany przez policję pod koniec sierpnia, gdyż nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych i znieważał grupę ludności pochodzenia żydowskiego. Według prokuratury, wolnościowe środki, jakie zastosował sąd, są niewystarczające. Akt oskarżenia został już skierowany do sądu, ale nie określono jeszcze terminu procesu. Wojciech O. odpowiada także przed sądem w Bydgoszczy za grożenie śmiercią posłom i dziennikarzom domagającym się obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19, za co został objęty dozorem policyjnym. Źródło: PAP
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.