\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStodolny poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła w poniedziałek postępowanie dotyczące tej sprawy. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji.\n\n\n\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja nie podała okoliczności postrzału. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny podał, że policjant oddał jeden strzał, który trafił 32-latka w klatkę piersiową.\n\n\n\nStodolny poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła w poniedziałek postępowanie dotyczące tej sprawy. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji.\n\n\n\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja najpierw nie poinformowała o zdarzeniu, a gdy ujawniły je media podała, że mężczyzna był agresywny, m.in. miał dusić policjantkę, która przyjechała na interwencję. W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, była partnerka 32-latka oraz trójka dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat.\n\n\n\nPolicja nie podała okoliczności postrzału. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny podał, że policjant oddał jeden strzał, który trafił 32-latka w klatkę piersiową.\n\n\n\nStodolny poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła w poniedziałek postępowanie dotyczące tej sprawy. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji.\n\n\n\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nChodzi o sytuację z zeszłego tygodnia, do której doszło w miejscowości Wydminy pod Giżyckiem. Podczas interwencji domowej związanej z agresywnie zachowującym się mężczyzną, policjant śmiertelnie postrzeli 32-latka.\n\n\n\nPolicja najpierw nie poinformowała o zdarzeniu, a gdy ujawniły je media podała, że mężczyzna był agresywny, m.in. miał dusić policjantkę, która przyjechała na interwencję. W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, była partnerka 32-latka oraz trójka dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat.\n\n\n\nPolicja nie podała okoliczności postrzału. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny podał, że policjant oddał jeden strzał, który trafił 32-latka w klatkę piersiową.\n\n\n\nStodolny poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła w poniedziałek postępowanie dotyczące tej sprawy. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji.\n\n\n\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła od giżyckiej prokuratury śledztwo dotyczącego przekroczenia uprawnień przez policjanta podczas przeprowadzanej interwencji, w wyniku której na skutek postrzału śmierć poniósł 32-letni mężczyzna.\n\n\n\nChodzi o sytuację z zeszłego tygodnia, do której doszło w miejscowości Wydminy pod Giżyckiem. Podczas interwencji domowej związanej z agresywnie zachowującym się mężczyzną, policjant śmiertelnie postrzeli 32-latka.\n\n\n\nPolicja najpierw nie poinformowała o zdarzeniu, a gdy ujawniły je media podała, że mężczyzna był agresywny, m.in. miał dusić policjantkę, która przyjechała na interwencję. W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, była partnerka 32-latka oraz trójka dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat.\n\n\n\nPolicja nie podała okoliczności postrzału. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny podał, że policjant oddał jeden strzał, który trafił 32-latka w klatkę piersiową.\n\n\n\nStodolny poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła w poniedziałek postępowanie dotyczące tej sprawy. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji.\n\n\n\nRzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że policjant, który postrzelił 32-latka nie jest zawieszony, obecnie nie pracuje, ponieważ \"odbiera czas wolny od służby\".\n\n\n\nPo zdarzeniu Komendant Główny Policji skierował do Wydmin oficerów Biura Kontroli KGP.\n\n\n\nDo nowych informacji w tej sprawie dotarła gazeta Fakt. Tomasz N. został postrzelony prosto w serce. Dziennikarz rozmawiał z partnerką denata Elżbietą S., która opowiedziała swoją wersję wydarzeń: „Chcieli go zakuć, a on nie pozwalał. W pewnym momencie policjant wyjął gaz i w mieszkaniu psiknął Tomkowi w twarz”. Agresywny mężczyzna był wysoki i wysportowany. Doszło do szamotaniny i wtedy padł strzał. „Tomek wstał, spojrzał na mnie i się osunął. Zszokowana spytałam go, co to była za kula. Może gumowa? Miałam nadzieję. Policjant odpowiedział, że ołów. Błagałam, żeby go ratowali” - relacjonuje kobieta. Jak się okazuje strzał był też groźny dla interweniującej policjantki. Rykoszetem dostała w rękę. Pani Elżbieta ma duży żal do policji, że użyła w domu broni ostrej.\n\n\n\nźródło: PAP\/Fakt\n\n\n\nzobacz też: Specjalistyczne metody sprzątania po zgonach\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":3,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":132970,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przyjęła od giżyckiej prokuratury śledztwo w sprawie policjanta, który podczas interwencji w miejscowości Wydminy pod Giżyckiem śmiertelnie postrzelił 32-letniego mężczyznę. W mieszkaniu, gdzie doszło do tragedii, przebywała partnerka denata oraz ich trójka dzieci. Policja informowała, że mężczyzna był agresywny i dusił policjantkę, która przybyła na miejsce, jednak partnerka denata opowiedziała gazecie Fakt, że policjant użył gazu i po strzelaninie, 32-latek został trafiony w serce. Policjantka otrzymała rana rykoszetem w rękę. Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że na razie policjant, który postrzelił 32-latka, nie jest zawieszony, ale obecnie nie pracuje. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie dotyczy przekroczenia przez funkcjonariusza policji uprawnień.