\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
","spintaxed_ttl":"Skarb rzymskich monet z Półwsi wzbogacił się o kolejne znaleziska ","spintaxed_cnt":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Skarb rzymskich monet z Półwsi wzbogacił się o kolejne znaleziska ","spintaxed_cnt":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Skarb rzymskich monet z Półwsi wzbogacił się o kolejne znaleziska ","spintaxed_cnt":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nBadania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","original_ttl":"Archeolodzy odnaleźli kolejną część skarbu z Półwsi","original_cnt":"\nPo przebadaniu stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi odnaleziono trzy kolejne monety - podało w czwartek Muzeum w Ostródzie. Skarb, którego główną część odkryto przypadkowo przed pięciu laty, liczy obecnie 112 srebrnych denarów z I i II wieku n. e.\n\n\n\nJak poinformował Łukasz Szczepański z Muzeum w Ostródzie, kolejne etapy badań stanowiska ze skarbem rzymskich denarów z Półwsi w gminie Zalewo odbywają się co roku na jesieni. Skarb miał charakter rozproszony; monety znajdowano na obszarze 20 arów. Ponieważ jest to pole rolne, badania powierzchniowe z wykorzystaniem wykrywaczy metalu, są prowadzone dopiero po zebraniu plonów.\n\n\n\n\"Co roku odkrywamy tam po kilka kolejnych monet, co pokazuje, że warto na takie stanowiska wracać. Wśród nowo odkrytych sztuk jest denar Wespazjana, który jest najstarszą monetą w całym zespole, datowaną na lata 72-73 n.e.\" - powiedział archeolog.\n\n\n\nGłówną część tego skarbu odkrył przypadkowo w 2016 r. pasjonat lokalnej historii Przemysław Kulpa, który na prośbę znajomego rolnika szukał na polu tropów dzików. \"Monety leżały rozsypane na powierzchni ziemi. Prawdopodobnie zostały wydobyte podczas orki i wypłukane przez deszcz\" - relacjonował.\n\n\n\nKulpa, który jest nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale też członkiem Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego \"Galea\" z Susza powiadomił o swoim odkryciu służby ochrony zabytków. Odnalezione wówczas 86 rzymskich denarów trafiło do zbiorów Muzeum w Ostródzie.\n\n\n\nObecnie skarb liczy już 112 denarów datowanych na I i II wiek n.e. Najmłodszy z nich pochodzi z 193 r. , czyli czasów Septymiusza Sewera. Jest to największe znalezisko rzymskich monet z tego okresu, na jakie natrafiono po 1945 r. w woj. warmińsko-mazurskim.\n\n\n\nJedna z monet z tego skarbu to najprawdopodobniej suberatus, czyli produkt fałszerstwa menniczego, powstały przez pokrycie miedzianego rdzenia warstwą srebra. Takie niepełnowartościowe odmiany denarów o zaniżonej zawartości srebra wprowadzano do obiegu w przypadku nadmiernego obciążenia skarbu cesarstwa np. wydatkami wojennymi. Stosowano je również do handlu z ludami barbarzyńskimi poza granicami imperium.\n\n\n\nZdaniem Szczepańskiego, skarb denarów z Półwsi należy łączyć z ludnością kultury wielbarskiej, czyli zamieszkującymi wówczas te tereny plemionami Gotów i Gepidów. Nie wiadomo, czy monety został zakopane przez właściciela z powodu jakiegoś zagrożenia czy był to depozyt o charakterze wotywnym.\n\n\n\nW ocenie archeologa, analogiczne znaleziska z obszaru tzw. środkowoeuropejskiego Barbaricum świadczą, że napływ rzymskiego pieniądza miał w tym okresie charakter masowy. Było to związane nie tylko z kontaktami handlowymi czy wyprawami łupieżczymi plemion z Północy. Administracja rzymska wypłacała też barbarzyńcom żołd za służbę w oddziałach pomocniczych i roczne trybuty w zamian za zachowanie spokoju na granicy dunajskiej.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131471,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Badania archeologiczne przeprowadzone na stanowisku z rzymskim skarbem monetarnym z Półwsi w gminie Zalewo wykazały odkrycie trzech kolejnych monet, które trafiły do Muzeum w Ostródzie. Znalezisko aktualnie składa się z 112 srebrnych denarów datowanych na I i II wiek n.e. Skarb był aktywnie badany powierzchniowo w ciągu kolejnych paru lat, z racji tego, że monety były znalezione na polu uprawnym. Odkrycia te poświadczają masowy napływ rzymskiego pieniądza na tereny środkowoeuropejskiego Barbaricum w tamtych czasach. Sama pulchność skarbu z Półwsi, wynikła zapewne z wydatków wojennych cesarstwa rzymskiego oraz stosowanych w tamtym czasie fałszywych denarów o zmniejszonej zawartości srebra, jak również z powodu handlu z ludami spoza granic imperium.