fbpx
10 C
Olsztyn
środa, 20 października, 2021
reklama

Dramatyczna sytuacja rodziny kobiet, które zginęły w wypadku z adwokatem

reklama

Uczestnik tego tragicznego wypadku, opowiadał po fakcie w mediach społecznościowych, że po polskich drogach „poruszają się trumny na kółkach”. Dziś prokuratura wyjaśnia czy to nie on kierował Mercedesem, który zderzył się z Audi, którym podróżowały dwie kobiety. Obie poniosły śmierć na miejscu, a rodzina prosi o pomoc w trudnej sytuacji.

Link do zrzutki TUTAJ

reklama

Do zdarzenia doszło 26 września, na trasie Jeziorany-Barczewo. Mercedes zderzył się tam z Audi 80. Na miejscu zgięły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat. Uczestnikiem tego wypadku był adwokat z Łodzi, który w mediach społecznościowych mówił o „trumnie na kółkach”, wskazując na auto, którym poruszały się kobiety. Izba Adwokacka wszczęła postępowanie wobec mężczyzny, z kolei prokuratura ustala jego rolę w tym tragicznym zdarzeniu. Jak podawało TVP Info, to on najprawdopodobniej był kierowcą Mercedesa, który zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z prawidłowo jadącym Audi.

fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie

W tym tragicznym wypadku śmierć poniosły dwie matki, teraz rodzina zbiera pieniądze na m.in. rehabilitację psa, który podróżował z kobietami autem czy formalności związane z wypadkiem:

– Dnia 26.09.2021r. w tragicznym wypadku samochodowym zginęła moja mama Anna T. Oraz mama mojego partnera Wanda Barbara N. Pomagały nam one bardzo w opiece nad dziećmi a także w razie potrzeby wspierały nas finansowo. Oprócz tego mama mojego partnera opiekowała się chorym mężem, który ma grupę inwalidzką.

Mamy dwoje dzieci. Dwuletnią córeczkę i cztero i pół letniego chorego synka. Urodził się z rozszczepem podniebienia, a to wiąże się z różnego rodzaju wizytami u lekarza i rehabilitacjami. Stwierdzono u niego również niedosłuch i oczekuje na operację którą można przeprowadzić tylko w dwóch szpitalach w Polsce.

Tata mojego partnera potrzebuje stałej opieki dlatego jesteśmy zmuszeni w szybkim tempie przystosować warunki mieszkaniowe do Pana Andrzeja.

W wypadku uczestniczył również pies, który potrzebuje leczenia i rehabilitacji gdyż został połamany.

Same formalności związane z wypadkiem są również dla nas dużym obciążeniem finansowym i dlatego zwracamy się do Państwa o wsparcie finansowe.

Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc oraz słowa otuchy – czytamy w opisie zbiórki.

Wpłacać można TUTAJ

Pod koniec września łódzki adwokat Paweł K. na lokalnej drodze między Barczewem, a Jezioranami na Warmii uczestniczył w tragicznym wypadku drogowym. Jego auto zderzyło się z samochodem, którym podróżowały dwie kobiety – obie zginęły na miejscu. Adwokat był trzeźwy. Po wypadku w mediach społecznościowych zamieścił film, w którym powiedział m.in., że „to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły”. Dodawał, że niektórzy są zadowoleni, bo „kupili sobie auto za 3 tys. zł”.

„A nie lepiej wziąć kredyt? Pożyczyć od kogoś kasę? Poczekać? Uzbierać? I kupić auto bezpieczne?” – mówi na nagraniu.

Wypowiedzi te oburzyły opinię publiczną, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta nazwał wypowiedzi adwokata „szokującymi”. Izba Adwokacka w Łodzi wszczęła wobec Pawła K. postępowanie dyscyplinarne i stanowczo odcięła się od jego postawy.

„Postępowanie dyscyplinarne jest na wstępnym etapie, na ten moment pan mecenas nie jest zawieszony, może normalnie prowadzić kancelarię” – powiedziała w poniedziałek rzecznik prasowa Izby Adwokackiej w Łodzi Anna Mrożewska. Paweł K. w Łodzi prowadzi kancelarię specjalizującą się w sprawach karnych.

Po medialnej burzy, jaką wywołał film mecenasa, prawnik, także za pośrednictwem mediów społecznościowych, wydał oświadczenie, w którym przeprosił za „użycie niewłaściwych słów” i zapewnił: „nigdy moim zamiarem nie było zrzucanie winy za spowodowanie tego wypadku na ofiary śmiertelne, które poruszały się samochodem starszej generacji”. Zapewnił, że modli się za ofiary wypadku, ich rodziny i bliskich.

Sprawa wypadku, w którym uczestniczył mecenas Paweł K. i jego filmy z wypowiedziami o „trumnach na kołach” wywołały burzliwą dyskusję w internecie. Internauci dotarli do filmów nagrywanych w przeszłości przez tego adwokata i zdjęć, na których widać np., że jedzie on z prędkością ponad 150 km na godzinę audi, które ma ponad 300 tys. przebiegu na liczniku, na desce rozdzielczej palą się kontrolki sygnalizujące m.in. niewłaściwe ciśnienie w oponach i kłopoty z silnikiem. Na materiałach widać też, że adwokat prowadząc auto nagrywał filmy jedynie zerkając przy tym na drogę – większą część wypowiedzi Paweł K. patrzył w kamerę.

Po wypadku na Warmii informację o tym, że zginęły osoby jadące „autem bez poduszek” zamieściła też influencerka, z wesela której wracał adwokat. Ta wypowiedź także wywołała falę oburzenia.

fot. KMP Olsztyn

źródło: PAP/pomagam.pl

reklama

Najnowsze ogłoszenia

7 KOMENTARZY

7 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze