fbpx
6 C
Olsztyn
piątek, 22 października, 2021
reklama

Lewica Razem walczy o dworzec w Olsztynie

reklama

W poniedziałkowy ranek pod budynkiem dworca w Olsztynie odbyła się konferencja Lewicy Razem. Działacze tej partii poruszyli temat wykluczenia transportowego w naszym regionie.

Dworzec w Olsztynie już od dawna nie zachęca swoim wyglądem do podróżowania. Zajął trzecie miejsce w rankingu najbrzydszych dworców w Polsce stworzonym przez portal zbiorowy.info – Dworzec w Olsztynie uległ znacznej degradacji. Jest to wynikiem wieloletnich zaniedbań, a także zbyt dużej kubatury obiektu, generującej duże koszty utrzymania. W budynku panuje wszechobecny brud, zaś z zewnątrz wyglądem bardziej przypomina opuszczony barak. Jedynie duży napis na dachu przypomina, że jest to dworzec kolejowy —czytamy w opisie.

reklama

Czy Olsztyn jest wykluczony transportowo?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

W konferencji udział wzięli: posłanki Lewicy Razem Paulina Matysiak oraz Magdalena Biejat, Poseł Nowej Lewicy Marcin Kulasek, członek Zarządu Krajowego Lewicy Razem Bartosz Grucela oraz koordynator okręgu olsztyńskiego Razem Mateusz Rostkowski.

Dworzec potrzebuje modernizacji

Działacze Lewicy zapowiedzieli, że będą walczyć o modernizację dworca. – Na pewno będziemy pilnować tego, by tutaj sytuacja się poprawiła. Pamiętajmy, że w tej chwili nowe perspektywy unijne mówią o tym, że transport publiczny jest podstawą transformacji energetycznej. Wzywamy władze miasta oraz osoby odpowiedzialne za oba dworce, by doszły wreszcie do porozumienia – mówiła posłanka Magdalena Biejat.

Budynek dworca autobusowego w Olsztynie już jakiś czas temu został zamknięty. Podróżujący nie mają gdzie schronić się przed zimnem i deszczem lub upałem w oczekiwaniu na autobus.

W czasie pierwszego lockdownu prywatny właściciel zamknął dworzec PKS. Gdy jest zima, mróz czy pada, nie ma się nawet gdzie schronić. Do tego zamknęły się i wyprowadziły wszystkie sklepiki — zarówno z dworca PKS jak i PKP. Nie ma tu nawet możliwości napicia się kawy przed podróżą. Taka sytuacja jest szkodliwa dla miasta. Dlatego wzywamy ministerstwo i władze miasta, żeby podjęły realne działania i zareagowały na tę sytuację. Nie może być tak, że jedyną grupą w Olsztynie, która przedstawia konkretne i realne rozwiązania, są społecznicy. Zaproponowali remont bez burzenia starego budynku. Zostało to niestety odrzucone – powiedział Bartosz Grucela, członek zarządu krajowego Lewicy Razem i radny osiedla Kormoran w Olsztynie.

Wykluczenie transportowe na Warmii i Mazurach

Na konferencji poruszono temat tego, że problem z wykluczeniem transportowym na Warmii i Mazurach jest dość duży. Za przykład podano Jeziorany, gdzie w wakacje nie ma możliwości dojazdu w sposób inny niż samochodem. To nie jedyna taka miejscowość w naszym regionie. Dojazd do Olsztyna również nie należy do najłatwiejszych.

– Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że dojazd do Olsztyna nie jest prosty. Mieszkam poza miastem. Gdy studiowałem zaocznie, miałem problemy, żeby wyjechać z miasta. Zdarzały się sytuacje, że musiałem wybierać — albo dalej będę uczestniczył w zajęciach, albo wrócę do domu. Z tym samym problemem mierzą się osoby dojeżdżające do pracy. Wystarczy, że mieszka się 30 km poza Olsztynem, na przykład w Jezioranach, a już ma się problem z dojazdem. Trzeba korzystać z samochodów. Nie może być takiej sytuacji, żeby ludzie byli wykluczani brakiem transportu zbiorowego — mówił Mateusz Rostkowski z Lewicy Razem.

Działacze złożyli już odpowiednie interpelacje dotyczące Olsztyna, a także zainterweniowali w sprawie transportu w Jezioranach.

reklama

Najnowsze ogłoszenia

2 KOMENTARZY

2 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze