\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDopytywana, czy czuje się wykorzystana przez Gowina w jego rozgrywce z PiS, odparła: \"Tak, uważam, że zostałam wykorzystana, ale nie tylko ja, ale też Porozumienie\". Dodała, że w Porozumieniu \"tylko mała grupa o tym wiedziała\", a Gowin mówił, że rozmawiał o jej kandydaturze z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\n\n\n\n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Okazało się, że miało być inaczej, w mojej opinii to był brudny, okropny plan, (...) że jak już będzie zgoda PiS - publiczna i będzie to powiedziane - to wtedy Jarosław Gowin zadziała z opozycją, żeby pokazać, że jest podmiotem. To jest jego wojna właściwie z PiS\" - powiedziała Staroń.\n\n\n\nDopytywana, czy czuje się wykorzystana przez Gowina w jego rozgrywce z PiS, odparła: \"Tak, uważam, że zostałam wykorzystana, ale nie tylko ja, ale też Porozumienie\". Dodała, że w Porozumieniu \"tylko mała grupa o tym wiedziała\", a Gowin mówił, że rozmawiał o jej kandydaturze z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\n\n\n\n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nStaroń pytana w TVN24 czy Gowin obiecywał jej wcześniej swoje poparcie odpowiedziała, że lider Porozumienia wiele miesięcy temu prosił ją i namawiał, by kandydowała. \"Dzisiaj wiem, że to był pewien plan, ja uważam, że brudny i okropny\" - oceniła senator. Jak podkreśliła, usłyszała od Gowina, że jeśli nie uda się ustalić, że jej kandydaturę poprze PiS, to wtedy będzie rozmawiał z opozycją.\n\n\n\n\"Okazało się, że miało być inaczej, w mojej opinii to był brudny, okropny plan, (...) że jak już będzie zgoda PiS - publiczna i będzie to powiedziane - to wtedy Jarosław Gowin zadziała z opozycją, żeby pokazać, że jest podmiotem. To jest jego wojna właściwie z PiS\" - powiedziała Staroń.\n\n\n\nDopytywana, czy czuje się wykorzystana przez Gowina w jego rozgrywce z PiS, odparła: \"Tak, uważam, że zostałam wykorzystana, ale nie tylko ja, ale też Porozumienie\". Dodała, że w Porozumieniu \"tylko mała grupa o tym wiedziała\", a Gowin mówił, że rozmawiał o jej kandydaturze z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\n\n\n\n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę senator Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. Negatywnie wypowiedziała się natomiast o kandydaturze prof. Marcina Wiącka - wspólnego kandydata KO, KP-PSL, Lewicy, Polski 2050, koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych; pod kandydaturą prof. Wiącka podpisali się też posłowie Porozumienia, m.in. lider partii Jarosław Gowin, a także poseł PiS Zbigniew Girzyński. Sejm ma się zająć wyborem nowego RPO na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nStaroń pytana w TVN24 czy Gowin obiecywał jej wcześniej swoje poparcie odpowiedziała, że lider Porozumienia wiele miesięcy temu prosił ją i namawiał, by kandydowała. \"Dzisiaj wiem, że to był pewien plan, ja uważam, że brudny i okropny\" - oceniła senator. Jak podkreśliła, usłyszała od Gowina, że jeśli nie uda się ustalić, że jej kandydaturę poprze PiS, to wtedy będzie rozmawiał z opozycją.\n\n\n\n\"Okazało się, że miało być inaczej, w mojej opinii to był brudny, okropny plan, (...) że jak już będzie zgoda PiS - publiczna i będzie to powiedziane - to wtedy Jarosław Gowin zadziała z opozycją, żeby pokazać, że jest podmiotem. To jest jego wojna właściwie z PiS\" - powiedziała Staroń.\n\n\n\nDopytywana, czy czuje się wykorzystana przez Gowina w jego rozgrywce z PiS, odparła: \"Tak, uważam, że zostałam wykorzystana, ale nie tylko ja, ale też Porozumienie\". Dodała, że w Porozumieniu \"tylko mała grupa o tym wiedziała\", a Gowin mówił, że rozmawiał o jej kandydaturze z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\n\n\n\n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJarosław Gowin wiele miesięcy prosił, żebym była kandydatem na RPO; dziś wiem, że to był pewien plan, ja uważam, że brudny, okropny – powiedziała w piątek senator Lidia Staroń, kandydatka PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich. Oceniła, że została wykorzystana przez Gowina do jego politycznych celów.\n\n\n\nSejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę senator Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. Negatywnie wypowiedziała się natomiast o kandydaturze prof. Marcina Wiącka - wspólnego kandydata KO, KP-PSL, Lewicy, Polski 2050, koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych; pod kandydaturą prof. Wiącka podpisali się też posłowie Porozumienia, m.in. lider partii Jarosław Gowin, a także poseł PiS Zbigniew Girzyński. Sejm ma się zająć wyborem nowego RPO na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.\n\n\n\nStaroń pytana w TVN24 czy Gowin obiecywał jej wcześniej swoje poparcie odpowiedziała, że lider Porozumienia wiele miesięcy temu prosił ją i namawiał, by kandydowała. \"Dzisiaj wiem, że to był pewien plan, ja uważam, że brudny i okropny\" - oceniła senator. Jak podkreśliła, usłyszała od Gowina, że jeśli nie uda się ustalić, że jej kandydaturę poprze PiS, to wtedy będzie rozmawiał z opozycją.\n\n\n\n\"Okazało się, że miało być inaczej, w mojej opinii to był brudny, okropny plan, (...) że jak już będzie zgoda PiS - publiczna i będzie to powiedziane - to wtedy Jarosław Gowin zadziała z opozycją, żeby pokazać, że jest podmiotem. To jest jego wojna właściwie z PiS\" - powiedziała Staroń.\n\n\n\nDopytywana, czy czuje się wykorzystana przez Gowina w jego rozgrywce z PiS, odparła: \"Tak, uważam, że zostałam wykorzystana, ale nie tylko ja, ale też Porozumienie\". Dodała, że w Porozumieniu \"tylko mała grupa o tym wiedziała\", a Gowin mówił, że rozmawiał o jej kandydaturze z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\n\n\n\n\"Taki plan, zresztą zrealizowany, wydaje się, że może być, taki, żeby (wprowadzić) swojego człowieka, z którym współpracował\" - zaznaczyła senator. Na pytanie, czy ma na myśli profesora Wiącka, Staroń podkreśliła, że \"współpracował on z Porozumieniem, także z PSL, wiele, wiele lat\".\n\n\n\n\"To nie może być tak, żeby partia chciała zawłaszczyć urząd dlatego, żeby mieć swojego człowieka. I wykorzystać jeszcze i Porozumienie, bo tak mówią działacze, że zupełnie inaczej było w środku, inaczej mówiono do nich. Więc i Porozumienie z jednej strony, i z drugiej, nieważne jaki jest koszt, także moją osobę\" - podkreśliła.\n\n\n\nStaroń zapewniła, że mimo poparcia Gowina dla innego niż ona kandydata, nie myślała o tym, by rezygnować z kandydowania.\n\n\n\nPytana o swoje kompetencje - jako że nie ma wykształcenia prawniczego - Staroń podkreśliła, że \"jeżeli chodzi o ustawę, mówimy o wiedzy, nie o wykształceniu\". \"To jest pięć moich kadencji, tysiące interwencji. To są interwencje wszystkie prawne, więc musiała być analiza. Musiałam mieć kompetencje, doświadczenie, kręgosłup\" - zaznaczyła senator. Zapewniła też o swojej niezależności.\n\n\n\nStaroń zapytano, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich stanęłaby w obronie osób strajkujących przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym, i tego, jak traktowała ich policja, podkreśliła, że \"widziała to\".\n\n\n\n\"Zawsze jest takie samo prawo dla wszystkich. Jeżeli jest Kodeks karny, cywilny, jeżeli ktoś rzeczywiście narusza prawo, to jest odpowiedzialność. Tak powinno być. Ale też nie może być, widziałam wulgarność straszną, której nigdy nie widziałam. Pierwszy raz. Ja nie mam dziesięciu lat. Pierwszy raz widziałam taką wulgarność, taką nienawiść. Jestem katoliczką i pierwszy raz widziałam coś takiego, jeżeli chodzi o, że tak powiem, o ataki wręcz, jeżeli chodzi o Kościół. Tak nie powinno być\" - odpowiedziała.\n\n\n\n\"W sytuacji kiedy jest naruszenie prawa, to oczywiście powinna być odpowiedzialność, ale też nie może być tak, przepraszam, jeżeli ktoś mówi na policję +psy+ czy coś tego typu, naprawdę można to wszystko, jeżeli chodzi o protesty, strajk, zupełnie inaczej\" - mówiła senator. Dodała, że \"zawsze będzie po tej stronie, gdzie jest krzywda, po stronie ludzi\".\n\n\n\nWybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.\n\n\n\nParlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114716,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-8 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Lidia Staroń została wykorzystana. ” To był plan brudny, okropny”

WiadomościLidia Staroń została wykorzystana. " To był plan brudny, okropny"

Kandydatka PiS na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, senator Lidia Staroń, oświadczyła, że lider Porozumienia, Jarosław Gowin, wykorzystał ją do swoich politycznych celów. Staroń stwierdziła, że rozmawiała z Gowinem na temat jej kandydatury, a lider Porozumienia zapewniał ją, że poprze jej kandydaturę. Staroń uważa, że Gowin planował poparcie jej kandydatury, lecz tylko je wykorzystał jako element swojego planu politycznego. Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaopiniowała pozytywnie kandydaturę senator Lidii Staroń na RPO, a negatywnie kandydaturę prof. Marcina Wiącka, wspólnego kandydata KO, KP-PSL, Lewicy, Polski 2050, koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych, pod kandydaturą którego podpisali się posłowie Porozumienia i poseł PiS Zbigniew Girzyński. Wybór następcy Adama Bodnara na stanowisko RPO jest konieczny, ponieważ jego 5-letnia kadencja zakończyła się we wrześniu zeszłego roku. Parlament już czterokrotnie, bezskutecznie próbował wybrać następcę Bodnara. Źródło: PAP.

Przeczytaj także

reklama
7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama