Stomil Olsztyn rozbił Mamry Giżycko 7:1 i umocnił się na pozycji lidera IV ligi. Jednak w końcówce spotkania uwagę kamery przyciągnęli nie tylko piłkarze. Tuż za linią końcową pojawił się niespodziewany gość.
Stomil nie zwalnia tempa
W sobotę (5 września) piłkarze Stomilu Olsztyn podejmowali na stadionie przy al. Piłsudskiego Mamry Giżycko. Gospodarze nie pozostawili rywalom większych złudzeń i odnieśli efektowne zwycięstwo 7:1.
Biało-niebiescy znakomicie rozpoczęli sezon IV ligi. Po sześciu kolejkach mają komplet zwycięstw i jako jedyna drużyna w rozgrywkach nie stracili jeszcze punktu. Olsztynianie są liderem tabeli, a ich celem jest powrót na szczebel III ligi.
Nietypowy kibic pojawił się przy boisku
Choć wysłużony stadion przy al. Piłsudskiego od lat czeka na gruntowną modernizację, Stomil nadal może liczyć na wsparcie swoich kibiców. Podczas sobotniego spotkania na obiekcie pojawił się jednak wyjątkowo nietypowy obserwator.
Z @emilozo skomentowaliśmy występ niecodziennego gościa podczas meczu Stomil Olsztyn – Mamry Giżycko. 😉@stomilolsztynpl pic.twitter.com/YWkgQKAQnN
— Paweł Piekutowski (@paju94) September 5, 2026
W końcówce meczu kamera transmitująca spotkanie uchwyciła lisa. Zwierzę biegało w pobliżu murawy, poza linią końcową boiska, i przez chwilę wyglądało tak, jakby z zainteresowaniem śledziło wydarzenia na murawie. Nietypowy „kibic” z pewnością nie potrzebował biletu, aby zobaczyć kolejne wysokie zwycięstwo olsztyńskiej drużyny.
Lis zobaczył festiwal bramek
Przypadkowy gość trafił zresztą na wyjątkowo udane dla gospodarzy spotkanie. Stomil zdobył aż siedem bramek i potwierdził, że na początku sezonu jest jednym z głównych kandydatów do walki o awans.
Olsztynianie po sześciu rozegranych spotkaniach mogą pochwalić się idealnym bilansem. Jeśli utrzymają taką formę, kibice przy al. Piłsudskiego będą mieli w tym sezonie jeszcze wiele powodów do radości.
źródło: Paweł Piekutowski / live.stomilolsztyn.com