Piątkowa wizyta 29-latka w jednym z marketów w Olsztynku zakończyła się znacznie poważniej, niż mogłoby wynikać z wartości zabranego towaru. Na miejsce wezwano policjantów, którzy szybko odkryli, że nie był to jego pierwszy tego dnia konflikt z prawem.
Zabrał dwie butelki i wybiegł ze sklepu
29-latek 7 sierpnia po południu wszedł do jednego z marketów działających w Olsztynku. Z półki zabrał dwie butelki mocnego alkoholu, po czym bez płacenia za towar wybiegł na zewnątrz.
Całą sytuację na ekranie monitoringu zauważył pracownik ochrony. Mężczyzna wyszedł za sprawcą i podjął interwencję. 29-latek nie zamierzał jednak oddać zabranego alkoholu.
Ochroniarz został zaatakowany pięściami
Podczas interwencji 29-latek miał zaatakować pracownika ochrony pięściami. Ochroniarz został ogłuszony, a sprawca wykorzystał sytuację, by kontynuować ucieczkę.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Olsztynku. Mundurowi ustalili tożsamość mężczyzny. W trakcie wykonywanych czynności wyszło na jaw, że tego samego dnia miał już zostać przyłapany na próbie kradzieży.
Pół godziny wcześniej dostał mandat za próbę kradzieży
Do wcześniejszego zdarzenia doszło w innym sklepie działającym w pobliżu. 29-latek został tam przyłapany na próbie kradzieży i ukarany mandatem.
Nie minęło nawet pół godziny, gdy mężczyzna miał pojawić się w kolejnym markecie. Tym razem jego zachowanie zakończyło się znacznie poważniejszymi konsekwencjami.
29-latek usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej
Podejrzany nie został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Policjanci ujęli go kilkanaście godzin później. 29-latek usłyszał zarzut popełnienia kradzieży rozbójniczej, a następnie został doprowadzony do prokuratury.
Wobec mężczyzny zastosowano policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego pracownika ochrony. Za zarzucany mu czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
źródło: KMP Olsztyn