Trudno tak naprawdę ustalić, ile osób mieszka w Olsztynie. Statystyki dotyczące gmin sąsiadujących ze stolicą Warmii i Mazur pokazują jednak wyraźnie, że ludzie coraz częściej wybierają okoliczne gminy. W niektórych z nich liczba ludności wzrosła w ciągu 25 lat o ponad 10 proc.
Warmińsko-mazurskie ma coraz mniej mieszkańców
Urząd Statystyczny w Olsztynie przygotował niedawno raport o sytuacji demograficznej w woj. warmińsko-mazurskim. Na koniec 2025 roku województwo zamieszkiwało prawie 1 mln 340 tys. osób. Mieszkańcy regionu stanowili 3,6 proc. ludności Polski. Pod względem liczby ludności Warmia i Mazury zajmowały 12. miejsce w kraju, wyprzedzając województwa świętokrzyskie, podlaskie, lubuskie i opolskie. Najwięcej mieszkańców miało natomiast województwo mazowieckie.
Długoterminowe dane pokazują wyraźny trend spadkowy. W latach 2000–2025 populacja warmińsko-mazurskiego zmniejszyła się o 88 tys. osób, czyli o 6,2 proc. Dla porównania, w całej Polsce spadek w tym okresie wyniósł 2,4 proc.
Warmińsko-mazurskie znalazło się tym samym w grupie 12 województw, które w ciągu 25 lat straciły mieszkańców. Największe procentowe spadki odnotowano w województwach opolskim, świętokrzyskim, łódzkim, śląskim i lubelskim – w każdym z nich przekroczyły 10 proc.
Negatywna tendencja utrzymywała się również w ostatnim roku. W porównaniu z 2024 rokiem liczba ludności zmniejszyła się we wszystkich województwach poza małopolskim. Na każdy tysiąc mieszkańców Warmii i Mazur w ciągu roku ubyło siedem osób. Średnia dla Polski wynosiła cztery osoby. Jeszcze większy ubytek zanotowało województwo świętokrzyskie – dziewięć osób na każdy tysiąc mieszkańców.
97 gmin straciło mieszkańców. Wokół Olsztyna sytuacja wygląda inaczej
Na demograficzną mapę regionu wpływają urodzenia i zgony, ale również migracje. Szczególnie widoczne jest przemieszczanie się mieszkańców z miast na otaczające je tereny wiejskie. W efekcie sytuacja poszczególnych gmin znacząco się różni.
W latach 2000–2025 liczba mieszkańców zwiększyła się jedynie w 19 spośród 116 gmin województwa. Wśród 14 jednostek, w których wzrost przekroczył 10 proc., znalazło się aż sześć gmin powiatu olsztyńskiego. To Stawiguda, Dywity, Jonkowo, Gietrzwałd, Purda i Barczewo.
Do tej grupy należały również gminy wiejskie Elbląg i Milejewo w powiecie elbląskim, miasto Lubawa oraz gminy wiejskie położone przy miastach o tych samych nazwach: Szczytno, Ełk, Giżycko, Iława i Mrągowo.
Zdecydowanie więcej jest jednak miejsc, które mieszkańców tracą. Spadek liczby ludności w ciągu 25 lat nastąpił w aż 97 gminach województwa. Szczególnie mocno problem dotknął północną część Warmii i Mazur.
Liczba mieszkańców zmniejszyła się we wszystkich gminach powiatów położonych przy granicy z Federacją Rosyjską: braniewskiego, bartoszyckiego, kętrzyńskiego, węgorzewskiego i gołdapskiego. Spadki objęły również wszystkie gminy powiatów działdowskiego, lidzbarskiego, nidzickiego, oleckiego i piskiego. Mieszkańców straciły także dwa miasta na prawach powiatu – Olsztyn i Elbląg.
Skala zmian w części miejscowości jest bardzo duża. W 65 gminach liczba mieszkańców zmniejszyła się w porównaniu z 2000 rokiem o ponad 10 proc. Największy spadek zanotowano w Reszlu i Lelkowie, gdzie ubytek wyniósł nieco ponad 26 proc.
Miasta wyludniają się szybciej niż wsie
Spadek liczby ludności dotyczy zarówno miast, jak i terenów wiejskich, jednak to miasta tracą mieszkańców zdecydowanie szybciej. W porównaniu z 2000 rokiem liczba ludności miejskiej województwa warmińsko-mazurskiego zmniejszyła się o 8,8 proc., podczas gdy liczba mieszkańców wsi spadła o 2,2 proc. Tylko między 2024 a 2025 rokiem w miastach ubyło 0,9 proc. mieszkańców, a na terenach wiejskich – 0,4 proc.
Podobne procesy, choć w nieco innej skali, obserwowane są w całym kraju. W Polsce w ciągu 25 lat liczba mieszkańców miast spadła o 6,4 proc. Na terenach wiejskich do 2019 roku notowano natomiast niewielki, ale systematyczny wzrost. Był on związany m.in. z przeprowadzaniem się mieszkańców miast do gmin podmiejskich.
Choć w latach 2020–2025 także polska wieś zaczęła tracić mieszkańców, jej populacja pozostawała w 2025 roku o 4 proc. większa niż ćwierć wieku wcześniej.
W 2025 roku w miastach województwa warmińsko-mazurskiego mieszkało 785 tys. osób. Największym miastem pozostawał Olsztyn z 165,4 tys. mieszkańców. Drugie miejsce zajmował Elbląg – 111,1 tys. osób, a trzecie Ełk, który liczył 58,9 tys. mieszkańców.
Współczynnik urbanizacji, czyli udział mieszkańców miast w całej populacji, wyniósł na Warmii i Mazurach 58,6 proc. Dla Polski było to 59,3 proc. W porównaniu z 2000 rokiem wskaźnik w regionie zmniejszył się o 1,7 punktu procentowego.
Najbardziej zurbanizowanym województwem w kraju pozostawało śląskie, gdzie w miastach mieszkało ponad 75 proc. ludności. Na przeciwnym biegunie znalazło się podkarpackie z wynikiem 41 proc.
Duże różnice występują także wewnątrz województwa warmińsko-mazurskiego. Spośród powiatów ziemskich jedynie ełcki i lidzbarski miały współczynnik urbanizacji przekraczający średnią wojewódzką. W powiecie ełckim mieszkańcy miast stanowili 67,2 proc. ludności, co dawało mu 12. miejsce wśród wszystkich powiatów ziemskich w Polsce.
W pozostałych 17 powiatach ziemskich wskaźnik był niższy od średniej wojewódzkiej, a w dziewięciu mieszkańcy miast stanowili mniej niż połowę populacji. Najniższy udział ludności miejskiej odnotowano w powiecie nowomiejskim – 23,8 proc. Następne były powiat olsztyński z wynikiem 27,6 proc. oraz elbląski – 28,9 proc.
Dane z ostatnich 25 lat pokazują więc dwa równoległe procesy. Z jednej strony Warmia i Mazury jako całość systematycznie tracą mieszkańców, a szczególnie silne spadki dotyczą części północnych i peryferyjnych obszarów regionu. Z drugiej – rozwijają się gminy otaczające większe miasta, zwłaszcza Olsztyn. Coraz więcej mieszkańców wybiera bowiem życie poza granicami miasta, pozostając jednocześnie w jego bezpośrednim sąsiedztwie.
źródło: Urząd Statystyczny w Olsztynie