Po rozstaniu szukał różnych sposobów na to, aby odzyskać partnerkę. Niestety, zamiast szczęśliwego zakończenia było złamane serce i pusty portfel, a konkretnie 309 tys. zł straconych w wyniku oszustwa.
Bioenergoterapeuta skazany za oszustwo. Klient stracił ponad 309 tys. zł
Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał mężczyznę prowadzącego działalność z zakresu bioenergoterapii i reiki za oszustwo na szkodę klienta. Pokrzywdzony w ciągu ponad dwóch lat przekazał mu przeszło 309 tys. zł, wierząc, że zdalne zabiegi pomogą odbudować relację z byłą partnerką.
Ponad 309 tys. zł za „uzdrawianie relacji”
Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 2021–2023. Po rozstaniu z partnerką pokrzywdzony znalazł w internecie ofertę bioenergoterapeuty, który deklarował możliwość oczyszczania i uzdrawiania relacji międzyludzkich. Mężczyzna przekazał usługodawcy swoje dane oraz dane byłej partnerki i rozpoczął zdalną terapię.
Jak ustalił sąd, strony nie zawarły pisemnej umowy. Oskarżony regularnie informował klienta o rzekomych postępach prowadzonych zabiegów, proponował kolejne etapy terapii i przesyłał informacje o następnych opłatach. W efekcie od czerwca 2021 r. do sierpnia 2023 r. pokrzywdzony wpłacił łącznie 309 233,59 zł.
Gdy oczekiwane rezultaty nie nastąpiły, a wątpliwości co do charakteru usług zaczęły narastać, mężczyzna uznał, że padł ofiarą oszustwa i zażądał zwrotu pieniędzy.
Sąd: doszło do manipulacji i wprowadzenia w błąd
Oskarżony nie przyznał się do winy. Twierdził, że klient miał świadomość charakteru świadczonych usług, a on sam nigdy nie gwarantował osiągnięcia zamierzonego efektu.
Sąd Okręgowy w Olsztynie nie podzielił tej argumentacji. W uzasadnieniu wskazał, że oskarżony doprowadził pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości poprzez wprowadzenie go w błąd i manipulowanie nim.
Sąd podkreślił, że odpowiedzialność nie wynika z samego prowadzenia działalności związanej z bioenergoterapią, lecz z nieuczciwych praktyk polegających na przekazywaniu nierzetelnych informacji o rzekomych efektach terapii oraz nakłanianiu do kolejnych wpłat.
Jednocześnie zaznaczono, że łatwowierność czy brak krytycyzmu po stronie pokrzywdzonego nie zwalniają sprawcy z odpowiedzialności karnej za oszustwo.
Rok więzienia w zawieszeniu i obowiązek zwrotu pieniędzy
Wyrokiem z 13 lipca 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał oskarżonego za winnego oszustwa. Mężczyzna został skazany na rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na trzy lata. Sąd zobowiązał go również do naprawienia szkody poprzez zwrot pokrzywdzonemu 309 233,59 zł wraz z ustawowymi odsetkami.
Dodatkowo orzeczono czteroletni zakaz prowadzenia działalności w zakresie bioenergoterapii i terapii metodą reiki. Wyrok jest nieprawomocny.
źródło: Sąd Okręgowy w Olsztynie