W sobotę (4 lipca) już po raz szósty ulicami Olsztyna przeszedł Marsz Równości. Uczestnicy wydarzenia domagali się objęcia związków jednopłciowych taką samą ochroną i opieką, jaką mają tradycyjne rodziny. Podczas marszu doszło do incydentu z udziałem policji i uczestników marszu. Organizatorzy twierdzą, że doświadczyli „bardzo przykrej sytuacji”. Policja odpowiada, że wszystkich traktuje równo wobec prawa.
W olsztyńskim Marszu Równości udział wzięło około trzystu osób. Uczestnicy szli przez centrum Olsztyna z hasłami o równości i solidarności. Wydarzenie miało spokojny przebieg. Nad jego bezpieczeństwem czuwała policja, tym bardziej, że w centrum miasta, w pobliżu miejsca rozpoczęcia marszu, zgromadziła się grupa z Warmińsko-Mazurskich Struktur Młodzieży Wszechpolskiej. Tłum wykrzykiwał hasła skierowane przeciwko uczestnikom marszu, a także Unii Europejskiej.
Organizatorzy Marszu Równości: policja próbowała ukarać organizatorkę
Uczestnicy Marszu Równości dziękowali policjantom za wykonaną pracę, jednak nie obyło się bez incydentu. – […] Doświadczyłyśmy bardzo przykrej sytuacji ze strony policji – czytamy we wpisie na stronie Marszu Równości na Facebooku.
Policja postanowiła ukarać mandatem Magdalenę Zubę, jedną z organizatorek marszu. – Policja powołała się na to, że na Samochodzie Marszu w trakcie przemarszu znajdowały się nasze królowe – draq gueens – wyjaśniają organizatorzy i podkreślają, że to pierwsza tego typu sytuacja w Olsztynie. Magdalena Zuba odmówiła przyjęcia mandatu.
Policja wyjaśnia powody interwencji po Marszu Równości
Kilka godzin później do zdarzenia odniosła się także olsztyńska policja. Funkcjonariusze potwierdzają, że około godz. 14:30, już po zakończeniu marszu, podjęli interwencję wobec kobiety kierującej Renault. Policjanci mieli poinformować kobietę o tym, że popełniła wykroczenie, polegające na przewożeniu dwóch osób na skrzyni ładunkowej pojazdem do tego nieprzystosowanym.
– Policjanci nałożyli na kierującą mandat karny. Poinformowali ją o prawie odmowy przyjęcia mandatu, z czego skorzystała – czytamy we wpisie KMP Olsztyn.
Mundurowi dodali, że wcześniej kilka razy informowali organizatorów Marszu Równości o tym, że przewóz osób na tym pojeździe jest wykroczeniem, a organizatorzy mieli być świadomi tego, że ich zachowanie będzie niezgodne z prawem.
– Kierująca była świadoma, że popełnia wykroczenie i że wyciągnięte zostaną wobec niej konsekwencje – napisali olsztyńscy policjanci, którzy podkreślili, że w swoich działaniach pozostają bezstronni i wszystkich traktują równo wobec prawa.
Pełna treść oświadczenia:
W nawiązaniu do przekazu medialnego dotyczącego interwencji policjantow podczas Marszu Równości w Olsztynie, informujemy, że policjanci podjęli interwencję wobec kierującej pojazdem marki Renault. Kierujaca została poinformowana o tym, że popełniła wykroczenie wynikające z art. 63 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, tj. przewoziła pojazdem nieprzystosowanym do tego dwie osoby na skrzyni ładunkowej pojazdu ciężarowego do 3,5 t. Pojazd ten nie spelnial warunków technicznych z art. 63 Prd. Policjanci nałożyli na kierującą mandat karny. Poinformowali ją o prawie odmowy przyjęcia mandatu, z czego skorzystała. Podkreślić należy, że organizatorzy wspomnianego marszu byli wcześniej kilkukrotnie informowani o tym, że przewóz osób na tym pojeździe jest wykroczeniem. Informacje te przekazywane były podczas rozmów z organizatorami. Organizatorzy byli świadomi tego, że ich zachowanie bedzie niezgodne z prawem. Mimo takiej ignorancji przepisow, policjanci nie interweniowali podczas trwania marszu i nie przerywali go. Wspomniana interwencja miała miejsce około godz. 14:30, czyli po zakończeniu marszu. Kierująca była świadoma, że popełnia wykroczenie i że wyciągnięte zostaną wobec niej konsekwencje. Podkreślamy, że w naszych działaniach pozostajemy bezstronni i wszystkich traktujemy równo wobec prawa.
źródło: Olsztyński Marsz Równości / Komenda Miejska Policji w Olsztynie