fbpx
14 C
Olsztyn
poniedziałek, 12 kwietnia, 2021
reklama

Olsztyn. Sąd uchylił mandaty policji nałożone na uczestników protestów Strajku Kobiet

reklama

Sąd rejonowy w Olsztynie wydał cztery postanowienia, w których uchylił mandaty nałożone przez policję na uczestników manifestacji Strajku Kobiet – ustalono w sądzie. Sąd w każdym z tych przypadków uznał, że ukarani mandatem brali udział w spontanicznej manifestacji i nie byli jej organizatorami.

Sąd w Olszynie zajmował się sprawami uczestników Strajku Kobiet w ostatnich dniach. Jako ostatnią, przed dwoma dniami, sąd rozpoznawał sprawę Jakuba D. Mężczyzna 28 października brał udział w manifestacji Strajku Kobiet przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji. Jakub D. został zatrzymany przez funkcjonariusza policji na ul. Warszawskiej w Olsztynie i ukarany mandatem karnym „za udział w zgromadzeniu powyżej 5 osób”. Mandat opiewał na 500 zł.

Kilka dni później obrońca ukaranego odwołał się od mandatu do sądu. Radca prawny we wniosku podważał wprowadzenie w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, czyli w akcie prawnym stojącym niżej w hierarchii aktów prawnych niż ustawa, ograniczeń podstawowych praw i wolności wynikających z Konstytucji, którym jest wolność organizowania pokojowych zgromadzeń.

reklama

Sąd Rejonowy w Olsztynie sprawą zajął się 25 stycznia i postanowieniem uchylił nałożony na Jakuba D. prawomocny mandat karny. Sąd uznał, że czyn, za który mandat został nałożony nie zawiera znamion wykroczenia. Podobnie sąd orzekł w trzech innych sprawach uczestników manifestacji Strajku Kobiet w Olsztynie.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował, że sąd w uzasadnieniu tej decyzji wskazał, że Jakub D. został ukarany za wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń (mówiącego o tym, że odpowiedzialności za ten czym podlega ten, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu w miejscach publicznych), w związku z § 28 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (zakazującym organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności). Rozporządzenie to wydane zostało z kolei na mocy delegacji ustawowej zawartej w ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi.

„W ocenie Sądu Rejonowego, z treści zgromadzonego w tej sprawie materiału wynika, iż Jakub D. miał uczestniczyć w zgromadzeniu spontanicznym, będącym reakcją społeczeństwa na działania władzy publicznej. Sąd przypomniał przy tym, że zgromadzenie spontaniczne to takie zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej” – poinformował rzecznik sądu.

Jak podkreślił sąd, Jakubowi D. zarzucono naruszenie zakazu gromadzenia się poprzez udział w nielegalnym zgromadzeniu. Z przepisów powołanych w kwalifikacji prawnej zarzucanego mu czynu nie wynika natomiast, by „Ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi” przewidywała możliwość wydania rozporządzenia obejmującego taki zakaz.

„Sąd zauważył, że „Ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń chorób zakaźnych u ludzi” przewiduje, iż w rozporządzeniach można ustanowić m.in. czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się, zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności. Rozporządzenia wydane na podstawie przepisów wspomnianej wyżej ustawy przewidywały zatem zakaz organizowania zgromadzeń. Tymczasem z materiału zgromadzonego w tym postępowaniu nie wynika, by Jakub D. miał być organizatorem tego zgromadzenia, ani by za organizowanie takiego zgromadzenia był ukarany mandatem” – czytamy w piśmie skierowanym z sądu.

Przeczytaj także:

reklama
źródłoPAP

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama
Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


0 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Przeczytaj także: