Ryzykowny manewr wykonany przez 27-letniego kierowcy został nagrany i trafił do sądu. Mężczyzna, chcąc zaparkować, wjechał na pas przeznaczony dla przeciwnego kierunku ruchu i zignorował linię ciągłą. To jednak był dopiero początek jego problemów.
Jechał pod prąd, żeby zaparkować
Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku na ul. Kościuszki w Braniewie. Kierujący samochodem marki Hyundai 27-latek zdecydował się na niebezpieczny manewr, przecinając linię ciągłą i wjeżdżając na jezdnię przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu.
Jak ustalono, kierowca zrobił to tylko po to, aby dostać się do miejsca parkingowego po drugiej stronie ulicy. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane na nagraniu, które później stało się jednym z dowodów w sprawie.
Manewr stworzył zagrożenie dla innych uczestników ruchu i był jawnym naruszeniem przepisów ruchu drogowego.
*nagranie wideo
To nie był jedyny wybryk kierowcy
Kilka tygodni później, na terenie gminy Płoskinia, ten sam kierowca ponownie zwrócił na siebie uwagę. Tym razem, jadąc Hyundaiem, nie zachował ostrożności i wjechał do przydrożnego rowu.
Na tym jednak nie zakończyła się seria wykroczeń. Po dwóch miesiącach 27-latek został zatrzymany na terenie gminy Frombork, gdy prowadził samochód po użyciu alkoholu.
Sąd wydał wyrok
Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Braniewie. W bieżącym miesiącu zapadł wyrok, w którym mieszkańca Elbląga uznano za winnego wszystkich zarzucanych czynów.
Sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3500 złotych oraz orzekł zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat.
„Brak rozwagi oraz lekceważenie przepisów mogą prowadzić do poważnych konsekwencji – zarówno prawnych, jak i finansowych” – przypominają funkcjonariusze.
źródło: KPP Braniewo