\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPowiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie lek. Wioletta Drygas-Bogucka powiedziała, że jest to młody byk, ważący ok. 300 kilogramów, który w ubiegłą sobotę w trakcie rozładunku przedostał się między rampą a drzwiami samochodu i uciekł.\n\n\n\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nPowiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie lek. Wioletta Drygas-Bogucka powiedziała, że jest to młody byk, ważący ok. 300 kilogramów, który w ubiegłą sobotę w trakcie rozładunku przedostał się między rampą a drzwiami samochodu i uciekł.\n\n\n\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRzecznik prasowy Nadleśnictwa Łukasz Plonus w rozmowie potwierdził, że zgłosił się do nich właściciel zwierzęcia z prośbą nagłośnienie informacji o zaginionym byku. \"Panu Tadeuszowi zależało na tym, by zgłosiły się do niego osoby, które zauważą w lesie zwierzę \" - tłumaczył.\n\n\n\n\n\n\n\nPowiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie lek. Wioletta Drygas-Bogucka powiedziała, że jest to młody byk, ważący ok. 300 kilogramów, który w ubiegłą sobotę w trakcie rozładunku przedostał się między rampą a drzwiami samochodu i uciekł.\n\n\n\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Otrzymaliśmy nietypową prośbę o udostępnienie ogłoszenia. Panu Tadeuszowi uciekł byk i zaszył się gdzieś w naszym lesie\" - poinformowało w swoich mediach społecznościowych Nadleśnictwo Gdańsk.\n\n\n\nRzecznik prasowy Nadleśnictwa Łukasz Plonus w rozmowie potwierdził, że zgłosił się do nich właściciel zwierzęcia z prośbą nagłośnienie informacji o zaginionym byku. \"Panu Tadeuszowi zależało na tym, by zgłosiły się do niego osoby, które zauważą w lesie zwierzę \" - tłumaczył.\n\n\n\n\n\n\n\nPowiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie lek. Wioletta Drygas-Bogucka powiedziała, że jest to młody byk, ważący ok. 300 kilogramów, który w ubiegłą sobotę w trakcie rozładunku przedostał się między rampą a drzwiami samochodu i uciekł.\n\n\n\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMłody byk, ważący ok. 300 kilogramów, uciekł właścicielowi trakcie rozładunku. Zwierzę od pięciu dni błąka się po pomorskich lasach. Właściciel zwierzęcia powiadomił Nadleśnictwo Gdańsk i policję. Próbuje zwierzę złapać na własną rękę - ustawiając zanętę. Stado było sprowadzone spod Mrągowa. \n\n\n\n\"Otrzymaliśmy nietypową prośbę o udostępnienie ogłoszenia. Panu Tadeuszowi uciekł byk i zaszył się gdzieś w naszym lesie\" - poinformowało w swoich mediach społecznościowych Nadleśnictwo Gdańsk.\n\n\n\nRzecznik prasowy Nadleśnictwa Łukasz Plonus w rozmowie potwierdził, że zgłosił się do nich właściciel zwierzęcia z prośbą nagłośnienie informacji o zaginionym byku. \"Panu Tadeuszowi zależało na tym, by zgłosiły się do niego osoby, które zauważą w lesie zwierzę \" - tłumaczył.\n\n\n\n\n\n\n\nPowiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie lek. Wioletta Drygas-Bogucka powiedziała, że jest to młody byk, ważący ok. 300 kilogramów, który w ubiegłą sobotę w trakcie rozładunku przedostał się między rampą a drzwiami samochodu i uciekł.\n\n\n\n\"Jest to byk rasy limousine, urodzony pod koniec ubiegłego roku\" - przekazała Drygas-Bogucka. Zaznaczyła, że zwierzę jest hodowane z przeznaczeniem na produkcję mięsa i jest utrzymywane w systemie półotwartym. Dorosłe osobniki mogą osiągnąć wagę nawet 1,1 tony. \"W przypadku zauważenia byka nie należy do niego podchodzić. Zwierzę może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu\" - stwierdziła.\n\n\n\nDodała, że właściciel byka jest przekonany, że odnajdzie zwierzę na własną rękę.\n\n\n\n\"Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji\" - stwierdziła Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie.\n\n\n\nPo użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa pana Tadeusza.\n\n\n\n\"Wciąż szukamy\" - mówił w czwartek rano właściciel byka Tadeusz Oczk. Podkreślił, że zwierzę ostatni raz było widziane w nocy ze środy na czwartek w okolicach Koleczkowa i Bojana w powiecie wejherowskim.\n\n\n\n\"Rozłożyliśmy siano, postawiliśmy krowę i czekamy\" - stwierdził.\n\n\n\nNadleśnictwo Gdańsk w mediach społecznościowych podkreśliło, żeby nie próbować podchodzić do zwierzęcia. \"Byk jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia\" - napisano. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych został podany również numer telefonu do pana Tadeusza.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","spinned_cnt":" \nMłody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.\nŹródło: PAP","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":187859,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Młody byk, ważący 300 kilogramów, uciekł od właściciela w trakcie rozładunku i od pięciu dni błąka się po lasach w województwie pomorskim. Nadleśnictwo Gdańsk oraz policja zostały powiadomione o zdarzeniu i prowadzą poszukiwania zwierzęcia. Właściciel zależy na tym, aby osoby, które zobaczą byka, natychmiast się z nim skontaktowały, ponieważ byk może zacząć się bronić i uciekać pod wpływem stresu. Właściciel jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, który ma uprawnienia do użycia broni ze środkiem usypiającym i jest w stanie przyjechać w ciągu 10-15 min do wskazanej lokalizacji. Po użyciu środka usypiającego zwierzę zostanie przewiezione do gospodarstwa, z którego uciekło.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.