\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak dodała, policjanci, którzy zostali powiadomieni o zdarzeniu ustalili uczestników i świadków oraz zabezpieczyli nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczności zajścia są ustalane przez policjantów. Po przesłuchaniu uczestników zdarzenia i świadków oraz po analizie zgromadzonego materiału podjęte zostaną dalsze decyzje w tej sprawie - wskazała rzeczniczka policji w Lidzbarku Warmiński.\n\n\n\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Podczas niej 46-letni mężczyzna miał zostać kilkukrotnie uderzony przez 58-latka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która przetransportowała pokrzywdzonego do szpitala. Mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, dlatego po przeprowadzeniu badań i udzieleniu niezbędnej pomocy został wypisany do domu\"- podała policjantka.\n\n\n\nJak dodała, policjanci, którzy zostali powiadomieni o zdarzeniu ustalili uczestników i świadków oraz zabezpieczyli nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczności zajścia są ustalane przez policjantów. Po przesłuchaniu uczestników zdarzenia i świadków oraz po analizie zgromadzonego materiału podjęte zostaną dalsze decyzje w tej sprawie - wskazała rzeczniczka policji w Lidzbarku Warmiński.\n\n\n\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak powiedziała policjantka, w jednym z lokali doszło do sprzeczki słownej między dwoma uczestnikami balu.\n\n\n\n\"Podczas niej 46-letni mężczyzna miał zostać kilkukrotnie uderzony przez 58-latka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która przetransportowała pokrzywdzonego do szpitala. Mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, dlatego po przeprowadzeniu badań i udzieleniu niezbędnej pomocy został wypisany do domu\"- podała policjantka.\n\n\n\nJak dodała, policjanci, którzy zostali powiadomieni o zdarzeniu ustalili uczestników i świadków oraz zabezpieczyli nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczności zajścia są ustalane przez policjantów. Po przesłuchaniu uczestników zdarzenia i świadków oraz po analizie zgromadzonego materiału podjęte zostaną dalsze decyzje w tej sprawie - wskazała rzeczniczka policji w Lidzbarku Warmiński.\n\n\n\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo pobicia doszło w nocy z piątku na sobotę ok. godz. 2 w nocy podczas balu charytatywnego. Potwierdziła we wtorek sierż. sztab. Beata Szydłowska z Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nJak powiedziała policjantka, w jednym z lokali doszło do sprzeczki słownej między dwoma uczestnikami balu.\n\n\n\n\"Podczas niej 46-letni mężczyzna miał zostać kilkukrotnie uderzony przez 58-latka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która przetransportowała pokrzywdzonego do szpitala. Mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, dlatego po przeprowadzeniu badań i udzieleniu niezbędnej pomocy został wypisany do domu\"- podała policjantka.\n\n\n\nJak dodała, policjanci, którzy zostali powiadomieni o zdarzeniu ustalili uczestników i świadków oraz zabezpieczyli nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczności zajścia są ustalane przez policjantów. Po przesłuchaniu uczestników zdarzenia i świadków oraz po analizie zgromadzonego materiału podjęte zostaną dalsze decyzje w tej sprawie - wskazała rzeczniczka policji w Lidzbarku Warmiński.\n\n\n\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWójt gminy Lidzbark Warmiński Fabian Andrukajtis został pobity na balu charytatywnym przez uczestnika imprezy. Wójt powiedział, że pobił go lokalny przedsiębiorca, który nie dostał z gminy umowy na przewozy.\n\n\n\nDo pobicia doszło w nocy z piątku na sobotę ok. godz. 2 w nocy podczas balu charytatywnego. Potwierdziła we wtorek sierż. sztab. Beata Szydłowska z Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nJak powiedziała policjantka, w jednym z lokali doszło do sprzeczki słownej między dwoma uczestnikami balu.\n\n\n\n\"Podczas niej 46-letni mężczyzna miał zostać kilkukrotnie uderzony przez 58-latka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która przetransportowała pokrzywdzonego do szpitala. Mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, dlatego po przeprowadzeniu badań i udzieleniu niezbędnej pomocy został wypisany do domu\"- podała policjantka.\n\n\n\nJak dodała, policjanci, którzy zostali powiadomieni o zdarzeniu ustalili uczestników i świadków oraz zabezpieczyli nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczności zajścia są ustalane przez policjantów. Po przesłuchaniu uczestników zdarzenia i świadków oraz po analizie zgromadzonego materiału podjęte zostaną dalsze decyzje w tej sprawie - wskazała rzeczniczka policji w Lidzbarku Warmiński.\n\n\n\nPolicja potwierdziła, że pokrzywdzonym jest wójt gminy Lidzbark Warmiński. W Urzędzie Gminy w Lidzbarku Warmińskim poinformowano, że wójt przebywa na zwolnieniu lekarskim.\n\n\n\nW rozmowie wójt Fabian Andrukajtis powiedział, że pobicie ma związek z wykonywaną przez niego funkcją, gdy uczestniczył z żoną w balu charytatywnym. Agresorem miał być przedsiębiorca, który nie dostał z gminy zlecenia na przewóz dzieci.\n\n\n\n\"W trakcie balu podszedł do mnie lokalny przedsiębiorca, który poprosił mnie bym wyszedł z nim na hol porozmawiać. Na korytarzu dołączyła do niego jego żona\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Mężczyzna już na korytarzu mówił mi, że jego firma straciła, bo nie dostała umowy z gminą na dowóz dzieci\" - mówił wójt.\n\n\n\nWójt wytłumaczył, że do organizowanego przez gminę przetargu przewoźnik w ogóle nie podchodził a samorząd ostatecznie wybrał ofertę spoza gminy.\n\n\n\n\"Mężczyzna coraz agresywniej mówił mi, że jego firma straciła przez to i on mi tego +nie odpuści+ i +mnie zniszczy+. Używał epitetów. Powiedziałem mu, że nie będę w ten sposób z nim rozmawiał. Wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Upadłem na posadzkę, tracąc przytomność. Moja żona, która to widziała i świadkowie mówią, że bił mnie jeszcze jak leżałem\".\n\n\n\n\"Wezwano pogotowie i policję. Badania wykazały, że mam złamany nos, czekają mnie inne specjalistyczne badania. Jestem poobijany\" - powiedział wójt.\n\n\n\n\"Psychicznie czuję się fatalnie. Od dwunastu lat jestem samorządowcem. Jestem bezpartyjny. Nigdy nie zrobiłem nic złego i nie pozwolę, by ktokolwiek wobec mnie i mojej rodziny tak postępował. Jeśli ktoś się nie zgadza z decyzjami administracyjnymi to są ścieżki odwoławcze\" - podkreślił wójt.\n\n\n\nWójt twierdzi, że na balu był trzeźwy, na co ma stosowne badania, natomiast od napastnika czuł woń alkoholu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":179299,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Podczas balu charytatywnego w nocy z piątku na sobotę, Fabian Andrukajtis – wójt gminy Lidzbark Warmiński – został pobity przez uczestnika imprezy. Do pobicia doszło w jednym z lokali podczas sprzeczki słownej między dwoma uczestnikami balu. 46-letni mężczyzna został kilkukrotnie uderzony przez 58-latka, którym okazał się lokalny przedsiębiorca. Sierż. sztab. Beata Szydłowska z Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim potwierdziła zdarzenie. Po udzieleniu pomocy, pokrzywdzony został wypisany do domu, nie odniósł poważniejszych obrażeń. Wszystkie okoliczności zajścia są obecnie ustalane przez policjantów. Wójt Fabian Andrukajtis potwierdził, że w trakcie balu został pobity przez przedsiębiorcę, który nie otrzymał umowy od gminy na przewozy. Jego firma nie podchodziła do organizowanego przez samorząd przetargu, a ostatecznie wybrano ofertę spoza gminy. Mężczyzna coraz agresywniej zachowywał się podczas rozmowy z wójtem na korytarzu, co zakończyło się uderzeniem w twarz i poważnymi obrażeniami. Wójt jest przekonany, że pobicie jest związane z wykonywaną przez niego funkcją, jednak podkreśla, że postąpił zgodnie z procedurami administracyjnymi i nie pozwoli, by ktokolwiek wobec niego i jego rodziny postępował w ten sposób.