\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak dodał, w ocenie sądu okręgowego, brak jest obecnie przesłanek wskazujących na próbę bezprawnego wpływania przez oskarżonych na tok postępowania.\n\n\n\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Sąd odwoławczy tym samym zgodził się ze stanowiskiem sądu rejonowego, że w aktualnym stanie sprawy nie zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez dalsze stosowanie względem oskarżonych najsurowszego, izolacyjnego środka zapobiegawczego\" - przekazał rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nJak dodał, w ocenie sądu okręgowego, brak jest obecnie przesłanek wskazujących na próbę bezprawnego wpływania przez oskarżonych na tok postępowania.\n\n\n\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd tej decyzji odwołała się piska prokuratura. We wtorek Sąd Okręgowy nie uwzględnił zażaleń prokuratora i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienia sądu pierwszej instancji o uchyleniu stosowania tymczasowego aresztowania.\n\n\n\n\"Sąd odwoławczy tym samym zgodził się ze stanowiskiem sądu rejonowego, że w aktualnym stanie sprawy nie zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez dalsze stosowanie względem oskarżonych najsurowszego, izolacyjnego środka zapobiegawczego\" - przekazał rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nJak dodał, w ocenie sądu okręgowego, brak jest obecnie przesłanek wskazujących na próbę bezprawnego wpływania przez oskarżonych na tok postępowania.\n\n\n\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOznacza to, że oskarżeni będą odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Oboje byli tymczasowo aresztowani od sierpnia do 11 października, gdy Sąd Rejonowy w Piszu uchylił areszt wobec nich. W jego miejsce zastosował dozór policji, połączony m.in. z zakazem kontaktowania się ze świadkami.\n\n\n\nOd tej decyzji odwołała się piska prokuratura. We wtorek Sąd Okręgowy nie uwzględnił zażaleń prokuratora i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienia sądu pierwszej instancji o uchyleniu stosowania tymczasowego aresztowania.\n\n\n\n\"Sąd odwoławczy tym samym zgodził się ze stanowiskiem sądu rejonowego, że w aktualnym stanie sprawy nie zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez dalsze stosowanie względem oskarżonych najsurowszego, izolacyjnego środka zapobiegawczego\" - przekazał rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nJak dodał, w ocenie sądu okręgowego, brak jest obecnie przesłanek wskazujących na próbę bezprawnego wpływania przez oskarżonych na tok postępowania.\n\n\n\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Okręgowy w Olsztynie na wtorkowym posiedzeniu utrzymał w mocy decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztowania wobec dwojga rolników z okolic Pisza oskarżonych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła.\n\n\n\nOznacza to, że oskarżeni będą odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Oboje byli tymczasowo aresztowani od sierpnia do 11 października, gdy Sąd Rejonowy w Piszu uchylił areszt wobec nich. W jego miejsce zastosował dozór policji, połączony m.in. z zakazem kontaktowania się ze świadkami.\n\n\n\nOd tej decyzji odwołała się piska prokuratura. We wtorek Sąd Okręgowy nie uwzględnił zażaleń prokuratora i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienia sądu pierwszej instancji o uchyleniu stosowania tymczasowego aresztowania.\n\n\n\n\"Sąd odwoławczy tym samym zgodził się ze stanowiskiem sądu rejonowego, że w aktualnym stanie sprawy nie zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez dalsze stosowanie względem oskarżonych najsurowszego, izolacyjnego środka zapobiegawczego\" - przekazał rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nJak dodał, w ocenie sądu okręgowego, brak jest obecnie przesłanek wskazujących na próbę bezprawnego wpływania przez oskarżonych na tok postępowania.\n\n\n\nOskarżeni - Ewa P. i jej syn Wojciech P. - prowadzili w okolicach Pisza na Mazurach gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. Prokuratura oskarżyła ich o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła liczącym co najmniej 90 sztuk, czego następstwem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Proceder miał trwać od września 2021 r. do 19 sierpnia 2022 r.\n\n\n\nWedług śledczych traktowali oni zwierzęta w niehumanitarny sposób, nie zapewniając im opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej. Utrzymywali je bez dostępu do odpowiedniej karmy i bez stałego dostępu do wody, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz w warunkach uniemożliwiającym im odpoczynek.\n\n\n\nZwierzęta były zamknięte w oborze. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się uratować, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.\n\n\n\nSprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt.\n\n\n\nProces Ewy P. i Wojciecha P. będzie toczył się przed sądem w Piszu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178765,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Sąd Okręgowy w Olsztynie podtrzymał decyzję o zwolnieniu z odbywania tymczasowego aresztowania dwóch rolników z okolic Pisza, którzy zostali oskarżeni o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem bydła. Oskarżeni będą odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Według oskarżenia, rolnicy nie zapewniali zwierzętom odpowiedniej opieki weterynaryjnej i pielęgnacyjnej, utrzymywali je w złych warunkach, nie dostarczając karmy i wody. Skutkiem była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Sprawa została zgłoszona anonimowo po telefonie do powiatowego inspektoratu weterynaryjnego w Piszu. Proces przed sądem w Piszu. Źródło: PAP.