\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_ttl":"Zatrzymaj dewastację jezior mazurskich! ","spintaxed_cnt":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_ttl":"Zatrzymaj dewastację jezior mazurskich! ","spintaxed_cnt":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_ttl":"Zatrzymaj dewastację jezior mazurskich! ","spintaxed_cnt":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_ttl":"Zatrzymaj dewastację jezior mazurskich! ","spintaxed_cnt":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ. \n\n\n\nWody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody. \n\n\n\nW wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur. \n\n\n\nŹródło: PAP, fot. Wody Polskie\n","original_ttl":"Stop dewastacji mazurskich jezior!","original_cnt":"\nTylko w tym roku na terenie Wielkich Jezior Mazurskich linia brzegowa została umyślnie zdewastowana 100 razy - podały w środę Wody Polskie. Większość tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior i wycinania trzcinowisk.\n\n\n\nW sprawie współpracy na rzecz ochrony mazurskich rzek i jezior przed dewastacją przedstawiciele Wód Polskich spotkali się w środę z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym i służbami ochrony przyrody - WIOŚ i RDOŚ.\n\n\n\nW komunikacie po tym spotkaniu przekazano, że pracownicy RZGW w Białymstoku niemal każdego dnia, podczas wyjazdów w teren identyfikują naruszenia brzegów rzek i jezior. Odbierają także telefony od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zgłaszają miejsca, gdzie doszło do dewastacji linii brzegowej. Wody Polskie deklarują, że każde tego typu zawiadomienie jest sprawdzane w terenie. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia brzegu, sprawa kierowana jest na policję.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Nie możemy pozwolić na dewastację naszych pięknych Mazur. To niedopuszczalne i niezgodne z prawem, by ingerować w naturę. Tylko w tym roku odnotowaliśmy ponad 100 przypadków nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępów do jezior, czy wycinania trzcinowisk. Nieodpowiedzialność i głupota niesie nieodwracalne konsekwencje dla przyrody\" - stwierdził Prezes Wód Polskch Przemysław Daca.\n\n\n\nNielegalne prace najczęściej polegają na pogłębianiu jezior, niszczeniu przybrzeżnej roślinności, głównie wycince trzcin i zadrzewień nadwodnych, budowie pomostów oraz wykonywaniu umocnień brzegów. Na tego typu działania wymagane jest uzyskanie zgody wodnoprawnej. Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.\n\n\n\nJako przykład takich nielegalnych działań podano Wojnowo, gdzie zniszczona została linia brzegowa rzeki Krutynia oraz część trzcinowisk. Doszło do tego na na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego, na obszarach chronionych Natura 2000. W tej samej miejscowości, kilkaset metrów dalej, pracownicy Wód Polskich w Giżycku stwierdzili prace polegające na pogłębianiu kanału doprowadzającego do rzeki Krutyni, w wyniku których także zniszczono linię brzegową rzeki i część trzcinowisk.\n\n\n\nWedług Wód Polskich w miejscowości Szymonka, mimo zgłoszenia organom ścigania nielegalnych prac przy budowie przystani, roboty cały czas trwają. Port został połączony kanałem z jeziorem Jagodne, a o sprawie jego nielegalnego wykonania, powiadomiono w marcu 2021 r. komendę w Giżycku. \"Mimo trwającego postępowania właściciel działki dalej prowadzi prace bez zgód i pozwoleń, zarówno na swojej działce, jak i w jeziorze\" - podano w komunikacie.\n\n\n\nInnym przykładem jest ogromne zniszczenie brzegu jeziora Zelwążek niedaleko Mikołajek, gdzie na długości około 1 kilometra usunięta została część roślinności nadwodnej w tym nielegalnie wyciętych zostało kilkadziesiąt drzew.\n\n\n\nJak podały Wody Polskie, w wielu sprawach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Np. karę 10, 20 i 10 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Piszu trzem mężczyznom za zniszczenie linii brzegowej jeziora Roś. Zasypali oni strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc stworzyć dziką plażę. Jeden z nich pogłębił także nielegalnie dno jeziora.\n\n\n\nZ kolei karę 2 tys. zł grzywny wymierzył Sąd Rejonowy w Ełku mężczyźnie, który zlecił przeprowadzenia prac ziemnych w rejonie jeziora Woszczele, bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Mężczyzna usypał groblę ze żwiru, czym spowodował naruszenie brzegu jeziora.\n\n\n\n\"Zdarza się, że wyroki i niskie kary grzywny wliczone są w koszt nielegalnych, często milionowych prac prowadzonych nad brzegami jezior i rzek. Zdarzają się również przypadki, że organy ścigania nielegalny proceder niszczenia środowiska naturalnego traktują bez należytej uwagi\" - wskazały Wody Polskie.\n\n\n\nJako jeden z przykładów przytoczono zniszczenie brzegu jeziora Wierzbińskiego, co polegało na pogłębieniu dna jeziora, usunięciu trzcin wraz z korzeniami na powierzchni 380 m kw. oraz zniszczeniu trzcinowiska na powierzchni 150 m kw poprzez zasypanie urobkiem z pogłębienia jeziora.\n\n\n\nJak wynika z komunikatu, komisariat policji w Orzyszu wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie, \"wobec braku znamion czynu zabronionego\", co zostało zatwierdzone przez piską prokuraturę.\n\n\n\nJak przypomniały Wody Polskie, każda niewłaściwa ingerencja człowieka w linię brzegową może przyczyniać się do pogorszenia jakości wód oraz przyspieszać degradację jeziora i jego eutrofizację. Przy usunięciu szuwarów niszczone są potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej pełni funkcję naturalnego umocnienia brzegów zbiorników wodnych. Strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.\n\n\n\nWedług Wód Polskich niszczenie brzegów jezior w większości przypadków następuje w granicach ustanowionych form ochrony przyrody. \"Należy pamiętać, że dewastacja środowiska naturalnego często jest nieodwracalna i obecnie odbywa się na masową skalę. Dlatego nie ma zgody Wód Polskich na dewastację krajobrazu Mazur! Tylko wspólne prace na rzecz ochrony wód przed dewastacją, mogą przynieść wymierne efekty\" - podano w komunikacie po środowym spotkaniu.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. Wody Polskie \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144537,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-9.7 C
Olsztyn
wtorek, 17 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Stop dewastacji mazurskich jezior!

OlsztynStop dewastacji mazurskich jezior!

W tym roku zanotowano ponad 100 przypadków umyślnej dewastacji linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, podały Wody Polskie. Większość z tych zdarzeń dotyczyła nielegalnego budowania pomostów, grodzenia dostępu do jezior oraz wycinania trzcinowisk. Część z nich miała miejsce na terenach chronionych Natura 2000. W sprawie walki z dewastacją mazurskich rzek i jezior przedstawiciele Wód Polskich spotkali się z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim, samorządowcami, policją, strażą rybacką, nadzorem budowlanym oraz służbami ochrony przyrody – WIOŚ i RDOŚ.

reklama

Wody Polskie przypominają, że niszczenie brzegów jezior prowadzi do znacznego pogorszenia jakości wody i przyspiesza degradację jeziora oraz jego eutrofizację. Usuwając szuwary niszczy się potencjalne miejsca lęgowe wielu gatunków ptactwa oraz środowisko życia innych zwierząt. System korzeniowy roślinności strefy brzegowej jest naturalnym umocnieniem brzegów zbiorników wodnych, a strefa brzegowa charakteryzująca się różnorodnością występujących gatunków roślin ma wpływ na jakość wody.

W wielu przypadkach zapadły już wyroki, a sprawcy zostali ukarani grzywną. Niestety, często wydawane kary są zbyt niskie i niepełnowartościowe, a organy ścigania traktują proceder niszczenia środowiska naturalnego bez należytej uwagi. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść wymierne efekty i zatrzymać dewastację krajobrazu Mazur.

reklama

Źródło: PAP, fot. Wody Polskie

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?

Wciągające audiobooki – najlepsze historie do słuchania

Są takie opowieści, które „klikają” od pierwszych minut.

Aromaterapia w czterech ścianach czyli jak zapachy wpływają na nasz nastrój

Rola świec sojowych w kreowaniu domowego ogniska - więcej niż tylko zapach.
reklama
reklama