\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nBocian świetnie sobie radzi, od kilku tygodni jest dyskretnie obserwowany przez Ptasią Straż. \"Ludzie, którzy od dłuższego czasu go obserwują mówią, że bocian zmężniał, nabiera masy, dorośleje czyli wszystko w nim w porządku\" - powiedział Przemysław Łucko z Ptasiej Straży i zapewnił, że bocian jest w stanie przetrwać na Warmii zimę. \"Coraz częściej są obserwowane bociany i żurawie, które zimują w Polsce. Ptaki są w stanie przetrwać zimę, największym zagrożeniem jest dla nich przyzwyczajenie się do człowieka, oswojenie. Gdy ptak zatraci naturalne instynkty, nie będzie mógł żyć w naturze\" - podkreślił Łucko.\n\n\n\nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nBocian, który jest widywany na polu w Klebarku Małym pod Olsztynem najprawdopodobniej nie odleciał na zimę, bo zbyt późno się wykluł i nie miał dość siły na daleki lot do Afryki. Ptak jest obserwowany na polu w pobliżu gospodarstwa, gdzie na jednym z dachów znajduje się jego gniazdo.\n\n\n\nBocian świetnie sobie radzi, od kilku tygodni jest dyskretnie obserwowany przez Ptasią Straż. \"Ludzie, którzy od dłuższego czasu go obserwują mówią, że bocian zmężniał, nabiera masy, dorośleje czyli wszystko w nim w porządku\" - powiedział Przemysław Łucko z Ptasiej Straży i zapewnił, że bocian jest w stanie przetrwać na Warmii zimę. \"Coraz częściej są obserwowane bociany i żurawie, które zimują w Polsce. Ptaki są w stanie przetrwać zimę, największym zagrożeniem jest dla nich przyzwyczajenie się do człowieka, oswojenie. Gdy ptak zatraci naturalne instynkty, nie będzie mógł żyć w naturze\" - podkreślił Łucko.\n\n\n\nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Bocian jest pod stałą obserwacją Wolontariuszy Fundacji Albatros i współpracujących Mieszkańców. Jest karmiony regularnie pokarmem najbardziej zbliżonym do występującego w środowisku naturalnym. Wszyscy chcemy, żeby w dobrej kondycji dotrwał do wiosny i w kolejnym sezonie był zdrowym ptakiem\" - napisali przedstawiciele Ptasiej Straży i zaapelowali, by nie dokarmiać bociana i nie oswajać go. W przeciwnym razie ptak nie będzie mógł żyć w naturze. Niebezpieczeństwo stanowi też przepełniona miska bociana, która wabi inne dzikie zwierzęta stanowiące zagrożenie dla ptaka (np. lisy).\n\n\n\nBocian, który jest widywany na polu w Klebarku Małym pod Olsztynem najprawdopodobniej nie odleciał na zimę, bo zbyt późno się wykluł i nie miał dość siły na daleki lot do Afryki. Ptak jest obserwowany na polu w pobliżu gospodarstwa, gdzie na jednym z dachów znajduje się jego gniazdo.\n\n\n\nBocian świetnie sobie radzi, od kilku tygodni jest dyskretnie obserwowany przez Ptasią Straż. \"Ludzie, którzy od dłuższego czasu go obserwują mówią, że bocian zmężniał, nabiera masy, dorośleje czyli wszystko w nim w porządku\" - powiedział Przemysław Łucko z Ptasiej Straży i zapewnił, że bocian jest w stanie przetrwać na Warmii zimę. \"Coraz częściej są obserwowane bociany i żurawie, które zimują w Polsce. Ptaki są w stanie przetrwać zimę, największym zagrożeniem jest dla nich przyzwyczajenie się do człowieka, oswojenie. Gdy ptak zatraci naturalne instynkty, nie będzie mógł żyć w naturze\" - podkreślił Łucko.\n\n\n\nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW środę na przystankach i w wiejskich sklepach pod Olsztynem pojawił się apel Ptasiej Straży związany z zimującym w okolicy bocianem. Od kilku dni ptak jest lokalną sensacją, ludzie, którym \"żal marznącego na mrozie boćka\" przywożą mu jedzenie i nawołują, by jadł je jak najbliżej nich.\n\n\n\n\"Bocian jest pod stałą obserwacją Wolontariuszy Fundacji Albatros i współpracujących Mieszkańców. Jest karmiony regularnie pokarmem najbardziej zbliżonym do występującego w środowisku naturalnym. Wszyscy chcemy, żeby w dobrej kondycji dotrwał do wiosny i w kolejnym sezonie był zdrowym ptakiem\" - napisali przedstawiciele Ptasiej Straży i zaapelowali, by nie dokarmiać bociana i nie oswajać go. W przeciwnym razie ptak nie będzie mógł żyć w naturze. Niebezpieczeństwo stanowi też przepełniona miska bociana, która wabi inne dzikie zwierzęta stanowiące zagrożenie dla ptaka (np. lisy).\n\n\n\nBocian, który jest widywany na polu w Klebarku Małym pod Olsztynem najprawdopodobniej nie odleciał na zimę, bo zbyt późno się wykluł i nie miał dość siły na daleki lot do Afryki. Ptak jest obserwowany na polu w pobliżu gospodarstwa, gdzie na jednym z dachów znajduje się jego gniazdo.\n\n\n\nBocian świetnie sobie radzi, od kilku tygodni jest dyskretnie obserwowany przez Ptasią Straż. \"Ludzie, którzy od dłuższego czasu go obserwują mówią, że bocian zmężniał, nabiera masy, dorośleje czyli wszystko w nim w porządku\" - powiedział Przemysław Łucko z Ptasiej Straży i zapewnił, że bocian jest w stanie przetrwać na Warmii zimę. \"Coraz częściej są obserwowane bociany i żurawie, które zimują w Polsce. Ptaki są w stanie przetrwać zimę, największym zagrożeniem jest dla nich przyzwyczajenie się do człowieka, oswojenie. Gdy ptak zatraci naturalne instynkty, nie będzie mógł żyć w naturze\" - podkreślił Łucko.\n\n\n\nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW Klebarku Małym pod Olsztynem na zimę został bocian. Ptak stał się lokalną sensacją i ludzie masowo go dokarmiają. Ptasia Straż działająca przy Fundacji Albatros apeluje, by tego nie robić, bo ptak dostaje zbyt dużo niewłaściwego jedzenia i przyzwyczaja się do ludzi.\n\n\n\nW środę na przystankach i w wiejskich sklepach pod Olsztynem pojawił się apel Ptasiej Straży związany z zimującym w okolicy bocianem. Od kilku dni ptak jest lokalną sensacją, ludzie, którym \"żal marznącego na mrozie boćka\" przywożą mu jedzenie i nawołują, by jadł je jak najbliżej nich.\n\n\n\n\"Bocian jest pod stałą obserwacją Wolontariuszy Fundacji Albatros i współpracujących Mieszkańców. Jest karmiony regularnie pokarmem najbardziej zbliżonym do występującego w środowisku naturalnym. Wszyscy chcemy, żeby w dobrej kondycji dotrwał do wiosny i w kolejnym sezonie był zdrowym ptakiem\" - napisali przedstawiciele Ptasiej Straży i zaapelowali, by nie dokarmiać bociana i nie oswajać go. W przeciwnym razie ptak nie będzie mógł żyć w naturze. Niebezpieczeństwo stanowi też przepełniona miska bociana, która wabi inne dzikie zwierzęta stanowiące zagrożenie dla ptaka (np. lisy).\n\n\n\nBocian, który jest widywany na polu w Klebarku Małym pod Olsztynem najprawdopodobniej nie odleciał na zimę, bo zbyt późno się wykluł i nie miał dość siły na daleki lot do Afryki. Ptak jest obserwowany na polu w pobliżu gospodarstwa, gdzie na jednym z dachów znajduje się jego gniazdo.\n\n\n\nBocian świetnie sobie radzi, od kilku tygodni jest dyskretnie obserwowany przez Ptasią Straż. \"Ludzie, którzy od dłuższego czasu go obserwują mówią, że bocian zmężniał, nabiera masy, dorośleje czyli wszystko w nim w porządku\" - powiedział Przemysław Łucko z Ptasiej Straży i zapewnił, że bocian jest w stanie przetrwać na Warmii zimę. \"Coraz częściej są obserwowane bociany i żurawie, które zimują w Polsce. Ptaki są w stanie przetrwać zimę, największym zagrożeniem jest dla nich przyzwyczajenie się do człowieka, oswojenie. Gdy ptak zatraci naturalne instynkty, nie będzie mógł żyć w naturze\" - podkreślił Łucko.\n\n\n\nPrzedstawiciel Ptasiej Straży zapewnił, że na razie nie ma najmniejszej potrzeby odłowienia bociana spod Klebarka i umieszczenia go w ośrodku dzikich ptaków, bo bocian jest zdrowy i silny. \"Podkreślamy z całą mocą, że największe zagrożenie dla bociana to źle rozumiana troska o niego. Prosimy, by go nie dokarmiać, nie nawoływać, nie podchodzić do niego. Najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Pozwólmy temu bocianowi w przyszłości normalnie żyć, założyć bocianią rodzinę na wolności\" - podkreślił Łucko. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk \n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131890,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-5.6 C
Olsztyn
czwartek, 19 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Bociana z Klebarka nie chce odlecieć do ciepłych krajów

WiadomościBociana z Klebarka nie chce odlecieć do ciepłych krajów

Bocian, który zimuje w miejscowości Klebark Mały pod Olsztynem, stał się lokalną sensacją i zaczął przyciągać uwagę ludzi, którzy próbują go dokarmiać. Ptasia Straż działająca w ramach Fundacji Albatros apeluje jednak, aby nie karmić ptaka, ponieważ dostaje on zbyt dużo nieodpowiedniego jedzenia i może przyzwyczaić się do ludzi, co zagrażałoby jego przetrwaniu w naturze.

reklama

Bocian jest obecnie pod stałą obserwacją fundacji i mieszkańców Klebarka Małego oraz karmiony pokarmem najbardziej zbliżonym do występującego w środowisku naturalnym. Bocian najprawdopodobniej zdecydował się nie odlecieć na zimę, ponieważ był zbyt słaby, aby pokonać daleką trasę do Afryki.

Ptasia Straż podkreśla, że bocian świetnie radzi sobie z zimowaniem w Polsce, a jego zdrowie i kondycja systematycznie się poprawiają. W przypadku przyzwyczajenia się do ludzi, ptak mógłby stracić swoje naturalne instynkty i nie umiałby przetrwać w naturalnym środowisku. Dlatego też apeluje się do ludzi, aby nie dokarmiali bociana i nie oswajali go, pozwalając mu żyć w naturalnym środowisku.

reklama

Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?

Wciągające audiobooki – najlepsze historie do słuchania

Są takie opowieści, które „klikają” od pierwszych minut.

Aromaterapia w czterech ścianach czyli jak zapachy wpływają na nasz nastrój

Rola świec sojowych w kreowaniu domowego ogniska - więcej niż tylko zapach.
reklama
reklama