fbpx
5 C
Olsztyn
niedziela, 11 kwietnia, 2021
reklama

Nadzwyczajna konferencja premiera dotycząca luzowania obostrzeń

reklama

Możemy mówić o co najwyżej pewnego rodzaju kruchej stabilizacji; widać, że musimy postępować bardzo ostrożnie, nie można pozwolić sobie na szerokie luzowanie – mówił podczas piątkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki.

„Od dwóch tygodni obserwujemy swego rodzaju stabilizację zachorowań. Mamy sytuację lepszą, jeśli chodzi o poziom zajętości łóżek covidowych, ale także łóżek respiratorowych, z kolei liczba zgonów jest cały czas niepokojąca” – mówił Morawiecki.

„Dlatego możemy mówić o co najwyżej pewnego rodzaju kruchej stabilizacji” – dodał.

reklama

Szef rządu wskazywał na trudną sytuację w wielu krajach europejskich, w tym m.in. w Portugalii. „Widać, że musimy postępować bardzo ostrożnie, że nie można pozwolić sobie na szerokie luzowanie” – powiedział Morawiecki.

Szef rządu oświadczył na piątkowej konferencji prasowej, że dziś pełen powrót do całkowitej normalności gospodarczej byłby „zdecydowanie przedwczesny”. „Nie możemy sobie na coś takiego pozwolić” – dodał.

„Stopniowość jest podstawową cechą charakterystyczną naszego postępowania: sprawdzamy jakie są dane pandemiczne. 18 stycznia dzieci z klas I-III poszły do szkoły, patrzymy dzisiaj, jaki jest wpływ tego na poziom zakażeń i liczbę zgonów” – wskazywał Morawiecki.

Zaznaczył, że zakomunikowane w piątek zmiany są „działaniem warunkowym”. „Po dwóch tygodniach od wdrożenia nowych zasad mamy punkt sprawdzenia, jak zachowuje się wirus w odniesieniu do podstawowych parametrów, czyli liczba zakażeń, liczba zgonów, zajęte łóżka, zajęte łóżka respiratorowe i tempo szczepień, jako ten dodatkowy, towarzyszący parametr, który jest kluczowy dla szybszego zwalczania wirusa” – podkreślił premier.

Szef rządu powiedział na konferencji prasowej, że decyzje rządu będą obowiązywać przez dwa tygodnie od przyszłego piątku, aby wszyscy mogli się przygotować do zmian.

Podkreślał, że Covid-19 jest nieprzewidywalny i musimy być gotowi zarówno na bardziej pesymistyczny jak i bardziej optymistyczny wariant przebiegu epidemii.

„W połowie lutego otworzymy część miejsc, które do tej pory były niedostępne i tak nastąpi otwarcie hoteli i miejsc noclegowych w wielkości do 50 proc. obłożenia łóżek czy miejsc noclegowych. Podobnie z kinami i teatrami – też otwarcie do 50 proc. dostępnych miejsc” – poinformował szef rządu.

Przekazał też, że dopuszczona będzie też wszelka aktywność sportowa na terenach otwartych, natomiast siłownie, kluby fitness pozostają nadal zamknięte.

„Niestety restauracje, siłownie, fitness i część działalności gospodarczych określonych do tej pory w odpowiednich PKD zostaje nadal zamknięta” – powiedział szef rządu na piątkowej konferencji prasowej. „Dopuszczamy teraz wszelką aktywność sportową na terenach otwartych” – dodał.

Podkreślił, że „strategia krok po kroku, to zarazem dobra i nie tak dobra wiadomość”. „Lepsza dla tych oczywiście, którzy mogą częściowo przynajmniej swoją działalność gospodarczą prowadzić, gorsza dla tych, którzy nie mogą tego uczynić” – powiedział premier.

Podkreślił, że rząd stoi „przed takim właśnie dylematem”. „Nie możemy sobie pozwolić na zbyt długie całościowe zamknięcie gospodarki, bo będzie miało to ogromny wpływ na miejsca pracy. Dziś Polska ma jeden z najniższych poziomów bezrobocia. Znowu przyszły najnowsze dane z rynku pracy, one są dobre” – wskazywał Morawiecki.

„Nie możemy pozwolić sobie na to, by sytuacja się tu pogorszyła, więc jedyna rozsądna strategia – krok po kroku” – zaznaczył.

Premier poinformował na konferencji prasowej w Warszawie, że w połowie lutego nastąpi otwarcie hoteli i miejsc noclegowych do 50 proc. łóżek oraz otwarcie kin i teatrów do 50 proc. miejsc, a decyzje będą obowiązywać przez dwa tygodnie od przyszłego piątku. Dodał, że restauracje, siłownie i kluby fitness pozostaną nadal zamknięte.

Podkreślił, że bezpośrednio po zakończeniu konferencji obędzie się rozmowa z przedstawicielami branży hotelarskiej i noclegowej.

„I tak jak szybko przeprowadzamy dzisiaj szczepienia, to również będzie determinanta dalszego luzowania, a tempo szczepień zależne jest na ten moment wyłącznie od dostaw dawek szczepionek z koncernów zagranicznych, według kalendarza zamówionego przez UE” – powiedział szef rządu.

Dodał, że „dobra wiadomość jest taka, że już prawie 100 proc. medyków zostało zaszczepionych, co oznacza, że mamy pierwszy etap (szczepień) prawie za sobą”.

Podkreślił, że Polska jest w stanie szczepić nawet 10 razy szybciej, bo infrastruktura i logistyka są do tego przygotowane. „Tylko potrzebujemy szczepionek” – mówił.

„Podsumowując, myślę, że każdy tego typu krok, to mały kroczek do powrotu do normalności. Chciałbym, abyśmy wszyscy doświadczyli jej w jak najbliższym terminie, ale to zależy od wypełnienia wymogów bezpieczeństwa, bo walka z wirusem nauczyła nas tego jednego, że niczego nie możemy być pewni raz na zawsze. Jednak jeśli zachowamy dyscyplinę i utrzymamy dwutygodniowy rytm stopniowego otwierania gospodarki, to myślę, że dalsze takie etapy są również przed nami” – oświadczył szef rządu.

Podkreślał, że mimo to Polacy muszą jeszcze przez „kilka-kilkanaście tygodni wytrzymać ten okres trudnych restrykcji i ograniczeń, po to, by nasze życie gospodarcze i społeczne wróciło na normalne tory”. 

Przeczytaj także:

reklama
źródłoPAP

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

1 KOMENTARZ

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


1 Komentarz
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Przeczytaj także: